Australia-Dżungla

Avatar Vader0PL
Właściciel
Jako odpowiedź, Jack podał coś, co przypominało zepsuty zasilacz. Czy coś podobnego.
-To chroniło nas przed dinozaurami.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Tak. Zepsułem to.

Avatar Kuba1001
- Czyli w każdej chwili możemy spodziewać się ataku dinozaurów?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Yhm.

Avatar Kuba1001
- To lepiej wracajmy. - powiedział i wywołał Luisa by przekazać mu, że znalazł Jacka.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Luis zjawił się dość szybko.
-Dobra, raportuj. A ty kupo gówna się nie odzywaj.
-Spoko.

Avatar Kuba1001
- Znalazłem go, jestem zajebisty, a on zniszczył ten bajer, co odstrasza dinozaury, więc lepiej tu nie siedzieć i wrócić do bazy.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Co.
-Węgiel tlen?
-Spier*alaj.
Luis odwrócił się i ppbiegł do bazy, natomiast Jack jak stał, tak stał.
-Mamy mu pomóc?

Avatar Kuba1001
- Mnie to ani ziębi, ani grzeje, ale chyba tak. - powiedział i udał się do bazy.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Jack za tobą.
Na szczęście (wasze, ich, lub Bóg wie kogo) nic się tam jeszcze nie stało.

Avatar Kuba1001
No to weszli.
- Co teraz?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Prawdopodobnie Luis zacznie mnie wyzywać, a w tym czasie stanie się coś złego dla nas.
I rzeczywiście, w tym momencie podszedł do was Luis i odciągnął Jacka na stronę.

Avatar Kuba1001
Miał resztki instynktu samozachowawczego, więc nie przeszkadzał.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Ochrzan Jacka się przrciągał, a Alex zobaczył coś dużego i białego na skraju dżungli.

Avatar Kuba1001
Wycelował tam broń i patrzył się dalej przez lunetkę karabinu.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Prawdopodobnie jakiś dinozaur. Tylko jaki?

Avatar Kuba1001
- Chłopaki! - zawołał, choć nie odrywał wzroku. - Mamy problem!

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Co znowu, właśnie Luis miał użyć czterysta siedemdziesiątego epitetu o mnie!

Avatar Kuba1001
- A tam hasa sobie duży, biały dinozaur.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Luis i Jack odpowiedzieli jednocześnie.
-No ja pie*dole.
Popatrzeli po sobie, a następnie ruszyli po ciężką broń. Prawdopodobnie. Tymczasem reszta żołnierzy również zauważyła zagrożenie i przygotowała karabiny.

Avatar Kuba1001
No, on też sprawdził jak stoi z bronią i amunicją.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Wytrzyma atak O.H.S'u przed godzinę, na jednego dinozaura wystarczy.

Avatar Kuba1001
Niezbyt optymistyczne, ale musi wystarczyć.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Dinozaur się zbliżył. Okazał się być przerośniętym T-Rexem albinosem.

Avatar Kuba1001
- Przygotować broń! - krzyknął. - Strzelać na rozkaz.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Przygotowali się.

Avatar Kuba1001
No to czekał, aż Luis i Jack wrócą. No, chyba że dinozaur zacznie wcześniej atak. Wtedy wszyscy mają strzelać.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Obaj wrócili jednocześnie. Luis miał rakietnicę, a Jack Karabin przeciwpancerny wz.35.

Avatar Kuba1001
Czekał na ich ruch.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Obaj przygotowali broń, natomiast Luis rzucił ci jeszcze pistolet na flary.
-Zacznij w dobrym stylu.

Avatar Kuba1001
- Ch*j w dupę dinozaurom! - krzyknął i odpalił flarę. Później zaczął strzelać ze swego karabinu.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Wszyscy, którzy stali na własnych nogach zaczęli strzelać, zmuszając dinozaura do upadku. Niestety, długo nie poleżał. Wstał, ryknął i powoli ruszył na pozycje strzelców.

Avatar Kuba1001
//Ale chroni nas jakiś mur, drut kolczasty czy cokolwiek innego, nie?//

Avatar Vader0PL
Właściciel
///Jedyna ochrona przed dinozaurami to była ta, którą zniszczył Jack. Bo tak na logikę, kto by się spodziewał z taką technologią, że dinozaurom uda się przedostać?

Avatar Kuba1001
- Cofać się, cofać się! - krzyknął, sam jednocześnie cofając się i strzelając w łeb stwora.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Żołnierze oczywiście się wycofywali, niektórzy schronili się za chatami.

Avatar Kuba1001
A on nadal strzelał, chcąc by to w końcu zdechło.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Niestety to nie miało ochoty spełnić życzenia i żyło dalej. No i było bardzo blisko.

Avatar Kuba1001
Teraz przestał strzelać i wykonał taktyczny odwrót, jednocześnie przeładowując broń.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Udało się przeładować. W miejscu gdzie przed chwilą stałeś pojawiła się zamknięta szczęka dinozaura. Luis i Jack zniknęli.

Avatar Kuba1001
- Ch*j Wam w dupy! - krzyknął pod ich adresem. - Znikacie akurat wtedy, gdy Was najbardziej, ku*wa, potrzeba! - darł się, jednocześnie strzelając do dinozaura.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Dinuś nie odpuszczał, był już na tyle blisko, że uderzenie ogonem zabiłoby.

Avatar Kuba1001
- Odwrót! - krzyknął do swoich i sam zaczął się cofać, jednocześnie ładując odłamkowy do granatnika. - Odwrót! - wrzasnął jeszcze raz i wystrzelił pocisk celując w otwartą paszczę gada lub jego głowę (to drugie jeśli miał zamkniętą mordę).

Avatar Vader0PL
Właściciel
Rex złapał w paszczę odłamkowy, który po chwili eksplodował. Niestety, dinozaur nadal żył. Na szczęście żołnierze zdążyli się wycofać.

Avatar Kuba1001
- Ja je****, kiedy to w końcu zdechnie? - spytał, metodycznie pakując w niego granaty i pociski.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Cofnął się o krok, a ty zauważyłeś, jak na lądowisku za nim startuje śmigłowiec.

Avatar Kuba1001
//Mamy tu jakieś lądowisko?//

Avatar Vader0PL
Właściciel
///Tak. Najwidoczniej. Jack z Joshuą tak przybyli, z tego co pamiętam.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Vader0PL
Właściciel: Vader0PL
Grupa posiada 37313 postów, 91 tematów i 94 członków

Opcje grupy Żadnych Bogó...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Żadnych Bogów, Żadnych Panów [PBF]