Miasto Linest

Avatar Bilolus1
Od razu go zainteresował owym tematem.

-A cóż się tam dzieje ?

Avatar Zeromus
- Na razie nie mam więcej próśb.. Ale jeżeli ty masz jakieś.. Albo masz jakieś pytania, to przecież nic lepszego nie mam do roboty

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilo:
- Armia Światła walczy z armią Paktu Trzech i podobno wygrywa. - odparł radośnie karczmarz.
Zero:
Najwidoczniej brak pytań, bo Smok nic nie powiedział.

Avatar Bilolus1
- Ciekawe.. wpadnę na miejsce, pobadam sprawy a i może stanę po którejś .- chociaż zapewne tutaj karczmarza zaskoczył wyborem słowa kontynuował -. ze stron i nieco się rozerwę..

Avatar pan_hejter
Zaczął łapać oddech postarał się wpompować swój strach przed śmiercią i gniew za morderstwo przyjaciela w każdą żywą istote aby wzbudzić chaos niech zwierzęta zaczną szaleć w klatkach. Wstał jeśli mógł i naciągnął łuk

Avatar Zeromus
Skoro tak.. To tylko na powrót ukrywa miecz.. W końcu materiał nie tłumi telepatii pomiędzy nim a smokiem w mieczu. Gdy tylko to zrobił to opuszcza pokój by poszukać czegoś na ząb

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
W chwili, gdy naciągnąłeś strzałę na cięciwę, drab stał już nad Tobą i wyprowadził potężnego sierpowego w Twój brzuch, co sprawiło, że znów się zgiąłeś.
Bilo:
- Z tym rozrywaniem to może być różnie. - odmruknął karczmarz.
Zero:
Skoro jest w karczmie, to najlepiej zejść na dół i tam coś zamówić.

Avatar pan_hejter
spróbował zamknąć się w kamiennym kokonie czy coś na kształ by mieć choć chwile wytchnienia.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie udało Ci się to, przeciwnik chwycił Cię za ramiona i podniósł w górę.
- Czemu mnie śledzisz? - zapytał ponownie.

Avatar pan_hejter
-Zabiłeś go, a ja nie odpuszczam-

Avatar Bilolus1
Przechylił głowę nieco w bok a oblicze tej na oczach karczmarza zaczęło się błyskawicznie starzeć do momentu gdy została sama czaszka.

- Nie łatwo jest mnie rozerwać .- stwierdził ze śmiechem i ubierając hełm teleportował się pod Heresh -.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
- Ptak? Nie zabiłem go. - odparł spokojnie.
Bilo:
//Zmiana tematu. Zacznij.//

Avatar pan_hejter
-To niby przypadek że zginął lecąc za tobą?-

Avatar Zeromus
To dobry pomysł.. I robi to. Schodzi na dół.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zero:
Przez ten czas karczma się jakoś nie zmieniła.
Hejter:
- Nie, nie przypadek. Ale też i nie moje dzieło. - odparł.

Avatar pan_hejter
-Tak czyś jak jesteś winien jego śmierci-

Avatar Kuba1001
Właściciel
- I...? To tylko ptak, taki jakich wiele na świecie.

Avatar pan_hejter
-Jesteś tylko człowiekiem takich jest wielu na świecie, czy uważasz że zasługujesz bardziej na życie niż zwierzę-
//Ktoś dusi człowieka na rynku główny gdzie jest kuhwa straż?\\

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Oczywiście, zwierzęta są istotami gorszymi nawet od Goblinów.

Avatar Zeromus
No to od razu kieruje się zamówić jedzenie.. Czyli do karczmarza

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
Może i miał na to gotową odpowiedź, ale takowej nie udzielił, gdyż puścił Cię i odszedł, głownie na widok zbrojnego patrolu miejskiej straży.
Zero:
No więc trafiłeś do karczmarza, akurat nie był niczym zajęty.

Avatar pan_hejter
Zaczął nabierać większych oddechów i sprawdził czy mu nic nie złamali

Avatar Zeromus
- Chciałbym zamówić coś do jedzenia

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
Jedynie kłucie w boku, w najgorszym przypadku masz złamane kilka żeber.
Zero:
- Mamy jajka, mięso, zupy, owoce, warzywa, chleb, sery i inne takie. - odparł karczmarz. - Zależy co by pan chciał tak dokładnie.

Avatar pan_hejter
Wstał powoli i udał się do jakiegoś lekarza czy coś

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wykwalifikowanego medyka brak, ale jakiś Mag Leczenia podobno kręcił się w okolicy.

Avatar Zeromus
- Hmm.. Wolałbym jakieś mięso, jednak najlepiej nie z dzikich zwierząt.. Może jakąś wołowinę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
Miałeś szczęście, bo udało Ci się go złapać tuż przed wyjściem, akurat, gdy wykłócał się o coś ze strażnikiem.
Zero:
Karczmarz wzruszył ramionami i zapytał:
- Wszystko? Jak tak, to dziesięć złota.

Avatar pan_hejter
-potrzebuje pomocy, zapłacę-

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nawet Ci nie odpowiedział, gdyż nadal toczył kłótnie ze strażnikiem.

Avatar Zeromus
- Nie, niczego więcej nie potrzeba - Mówiąc to odlicza pieniądze i podaje je karczmarzowi

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zabrał więc złoto, a Tobie pozostaje właściwie tylko czekać.

Avatar Zeromus
Tia.. No to czeka szybko obserwując innych gości karczmy

Avatar Kuba1001
Właściciel
Było ich tylko dwóch, a mianowicie spity już Goblin i pochłaniający jakieś mięsiwo Krasnolud.

Avatar pan_hejter
Kuba1001 pisze:
Nawet Ci nie odpowiedział, gdyż nadal toczył kłótnie ze strażnikiem.


-ku*wa mać mam połamane żebra!-
//czy można uznać strate przyjaciela za rzecz która wypaczyła mu charakter bo zamierzam iść od zera do nadassa\\

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Jasne, ale chyba nie stanie się to ot tak?//
W końcu Mag odszedł od bramy i zapytał:
- A ile płacisz?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Biorę dwadzieścia złota za jedno żebro. - odparł.

Avatar pan_hejter
Wyjął stówe -to zaliczka, jak będzie tego więcej dopłace-

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pokiwał głową i wskazał na swój wóz.
- Połóż się, a ja zacznę operację.

Avatar pan_hejter
Wszedł do środka i się położył

Avatar Zeromus
No to.. tak, czeka na posiłek

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zero:
Po chwili otrzymałeś soczysty kawał smażonej wołowiny, zgodnie z życzeniem.
Hejter:
Mag stanął nad Tobą i mruczał jakieś zaklęcie. Po chwili z jego palców wyleciała mlecznobiała mgła, a gdy dotarła do Ciebie, przestałeś czuć ból.

Avatar pan_hejter
Uspokoił oddech i czekał aż mag skończy

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i dobrze, bo to dopiero preludium właściwej operacji, zaklęcia przeciwbólowe. Niedługo się zacznie.

Avatar Zeromus
No to co ma robić.. To zaczyna spożywać posiłek

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zero
Za jakiś specjał tego uznać nie mógł, ale było niezłe.
Hejter
Mag zaczął grzebać w swojej torbie, pewnie w poszukiwaniu lekarstw.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku