Przegląda pokoje i szuka przy okazji swojej broni.
Właściciel
Broń była obok wyjścia z budynku. Pokoje były tej samej wielkości.
Jeśli broń była w czymś w postaci skrzynki to otwiera tą skrzynkę i bierze ją wraz z amunicją.
Właściciel
Charlie
Typowa AWP i 5 magazynków.
Bierze wraz z magazynkami. Miejsce, na którym ma pełnić swoje warte?
Sprawdził co jest dziś do jedzenia.
Właściciel
Charlie
Prawdopodobnie jakaś wieża, ale takowej nie było. Może dach?
Kuba
Konserwy :P
Warto spróbować. Wspina się na dach owego budynku (?)
Właściciel
Charlie
Hangaru* Udało się to.
Wyciąga AWP, jeśli było puste to przeładowuje je i najzwyczajniej patroluje teren.
Właściciel
Charlie
Jak na razie czysto.
Wziął do nich jakąś wodę i zasiadł do posiłku, uzupełniając to swoim chlebem.
Właściciel
Kuba
Posiłek zjedzony w kwadrans.
Właściciel
Kuba
Dotarł tam, nikt mu nie przeszkodził.
Charlie
///Tryb easy, czy tryb hard?
Ściągnął maskę, gogle i całą resztę, a następnie położył to na szafce. Później wziął się za robienie strzał do łuku.
Właściciel
Kuba
Udało się zrobić 5 strzał.
Charlie
///Nie ma takiego.
Właściciel
Nic ciekawego nie nadciągało, można postrzelać do zwykłych zombie.
Na więcej brakuje surowców, czasu, chęci czy czego?
Woli nie marnować amunicji. Dopiero jeśli te zombie nadciągały do tego miejsca to by w nie strzelał.
Właściciel
Charlie
Jak na razie były w bezpieczniej odległości.
W takim razie postanowił resztę dnia spędzić na śnie, podobnie jak noc.
Czej, idą one w stronę tej placówki (?)?
Właściciel
Charlie
Nie, są w parku.
Kuba
Obudził się rano.
Dobra. Siedzi tak sobie dalej i patroluje teren. Vodur, mógłbyś zrobić skipa aż nadejdzie niebezpieczeństwo bądź nastąpi koniec roboty na dziś?
Wstał, ubrał wszystko, wziął łuk, kołczan, strzały i resztę ekwipunku, a następnie spakował jeszcze mapę i wyszedł, idąc wprost do stołówki.
Właściciel
Charlie
Koniec roboty na dziś.
//Jutro warto zmienić poziom trudności.
Kuba
Tam był tylko John i Bill, jedli to samo, co on wczoraj.
Zszedł z dachu hangaru, po czym udał się do swojego mieszkania.
Właściciel
Charlie
Dotarł tam jako pierwszy.
Przysiadł się do nich, rzecz jasna biorąc sobie wodę i konserwę.
- Mogło być lepiej. Dziś jak zwykle zbieramy się i idziemy na zwiady.
Właściciel
Kuba
-Dobra.
-Jaki skład?
Siedzi na łóżku w swoim pokoju i sprawdza w plecaku swój ekwipunek.
//skip, do momentu kiedy tamci przyjdą?
Właściciel
Charlie
///Może być nawet do jutra rana.
- Ci co wcześniej, ewentualnie potrzebny nam ktoś za Billa, bo teraz chyba już nie odpuści sobie siedzenia przy karabinie.
Właściciel
Kuba
-A gdzie tam, już ruszyć mogę.
Charlie
//Co.
Właściciel
Charlie
Nastał dzień po przespanej nocy.
Właściciel
Powoli szykowali się do drugiego dnia.
- Skoro tak to po posiłku zbierzecie wszystkich przed bazą i ruszamy.
No to zjadł, wypił i ruszył z bronią i ekwipunkiem przed wyjście, gdzie czekał na resztę.
Wstał z łóżka i się ogarnął. Też się zaczął przygotowywać