Właściciel
Udało się szczęśliwie wrócić, tamci odeszli.
W takim razie podzielił się ze swoimi wszystkim, co dowiedział się na ich temat.
Właściciel
-Moga się przydać.
-Wąpię. Jak na razie musimy trzymać się sami.
- Szczerze to jeszcze im aż tak nie zaufałem.
Właściciel
-My również, ale pomoc to pomoc.
- Zaproponuję im to, gdy spotkamy się następnym razem.
W takim razie ruszyli na dalsze poszukiwanie fantów i zapasów.
Dalej po tej dzielnicy i jej okolicach. Bez Zombie na karku powinno to być łatwiejsze.
Właściciel
Ale i tak nic nie znaleźli.
Właściciel
Za godzinę zacznie się robić ciemno.
W takim razie spiesznym krokiem wrócili do kryjówki.
Właściciel
Udało się tam dotrzeć, na miejscu... nic złego się nie stało.
No to pora wstąpić do stołówki na coś do żarcia. Ciekawe co dziś będzie? Konserwy czy może konserwy? A może jednak konserwy?
Właściciel
A, tutaj niespodzianka. Konserwy.
W głębi duszy liczył na konserwy, ale konserwa też dobra, tak więc zasiadł do posiłku, który uzupełnił wodą i chlebem.
Właściciel
Posiłek został zjedzony. Ktoś dla żartu nakleił plakat z McDonald'sa tak, żeby był stale widziany przez jedzących z tej strony.
Parsknął śmiechem i udał się na poszukiwania swej prawej ręki.
Właściciel
Udało się go zlokalizować przy LKM'ie.
W takim razie podszedł.
- Mam dobrą wiadomość.
Właściciel
-Taaak? Jaka? Przydają się dobre wiadomości.
- W okolicy działa jakaś grupka dobrze wyposażonych łowców Zombie. - powiedział i wręczył mu naszywkę. - To ich symbol.
Właściciel
-Nie znam ich... co planujesz?
- Skoro wybijają Zombie to niech wybijają Zombie, nam to zawsze się przyda, a jeśli będą chcieli do nas dołączyć to raczej ich przyjmę, tacy sojusznicy to spory plus.
Właściciel
-Taa. Chyba że uznają, że są lepsi i to ty byś musiał do nich dołączyć.
- Właśnie dlatego nie przyjąłem ich z otwartymi ramionami od razu.
- A co dziś się działo tutaj?
Właściciel
-Nudy, tylko jeden zombiak się tutaj zgubił, ale szybko go wyeliminowałem.
Pożegnał się i ruszył na odpoczynek do swojej kwatery.
Właściciel
Kuba
Była pusta. Przyjaciel nie robi żartów, którzy będą widzieć wszyscy w danym temacie.
Fajnie. Położył się spać.
//Mogłeś dać sukkuba :V//
Właściciel
Obudził się rano.
///Sukkub w Świecie po Apokalipsie? Ile nóg ma mieć ten mutant?
W takim razie udał się na śniadanie.
Wobec tego wziął to co zawsze i przysiadł się do niego.
Właściciel
Ten tego nie skomentował.
- Działo się coś ciekawego?
- Niestety? Mi tam pasuje.
No to em.. jego tułaczka zaprowadza go tutaj
Właściciel
Ghost
Do ponurych ulić Nowego Jorku... nigdzie nie było widać ocalałych, tylko i jedynie zombie w liczbie kilkunastu.
Skinął głową i wyszedł przed kryjówkę.