-Przybyłem tu, gdyż się od kogoś dowiedziałem że tu są rekrutacje. Jeśli jest taka opcja, to chciałbym się zatrudnić na patrol bądź wartownika.
No to sprawił, że było nie tylko szybko, ale też cicho, gdyż strzelał jedynie on sam i Rick, aby zabić Zombie za pomocą łuku.
Właściciel
Charlie
-Pana umiejętności?
Kuba
I udało się je wyeliminować.
W takim razie skierowali swe kroki do posterunku.
Właściciel
Kuba
Na posterunku nic się nie zmieniło.
-Snajperstwo, skradanie się, kamuflaż. Reszta raczej będzie zbędna.
Właściciel
Charlie
-Co powie pan na strażnika kompleksu wojskowego?
-Hm...jak można wiedzieć, są jeszcze jakieś dostępne opcje?
Właściciel
Charlie
-Praca na statku, bądź patrolowanie stref przejętych przez hordy.
-Wolę patrolowanie stref przejętych przez hordy.
Właściciel
-To ryzykowna praca, grozi ugryzieniem, lub śmiercią.
-Zmiana zdania. Wybieram opcję 1.
Właściciel
Mężczyzna zapisał coś długopisem.
-Zapisane. Jak wychodzisz z biura to trzecie drzwi od lewej.
No to wszyscy zaczęli go przeszukiwać.
Właściciel
Kuba
Nie udało się znaleźć tego, po co tutaj przyszli. Zamiast tego został znaleziony nagant z jedną łuską w bębenku.
//Jaki nagant? Bo chyba nie ten sowiecki karabin z drugiej wojny, nie?//
-Zrozumiałem. Miłego dnia.
Wstał z krzesła(?) i wyszedł z pokoju. Zgodnie z wskazówką udał się do owych drzwi.
-Jak się miewacie?
Przyjrzał się tym facetom.
Właściciel
-Dobrze.
-Jest okay.
-Rak płuc.
-To git.
Czeka na dalszy przebieg wydarzeń. Na co teraz ma czekać?
Właściciel
Charlie
Prawdopodobnie na kogoś, kto pzeprowadzi rekrutację.
Właściciel
Charlie
W końcu przyszedł, młody mężczyzna o niebieskich oczach i blond włosach.
-Witam panowie, wszyscy ma się rozumieć do tego samego przydziału?
Właściciel
Inni również to potwierdzili
-A więc, na początek. Co chcielibyście wiedzieć?
-Gdzie jest ten cały "kompleks wojskowy", jak można wiedzieć?
Właściciel
-Znajduje się on w pobliżu Central Parku.
Właściciel
-A inni?
Inni milczeli.
-A więc omówmy kwestię uzbrojenia...
Właściciel
-Macie jakieś propozycje?
Zezwolił tamtym jako pierwszym powiedzieć.
Wziął rewolwer i zaczął szukać dalej.
Właściciel
Charlie
-Jakaś strzelba...
-I karabin szturmowy...
-Przyda się jeszcze coś ciężkiego...
-Spokojnie panowie, wszystko dostarczymy. A pan?
Pytanie było skierowane do ciebie.
Kuba
Nie udało się nic więcej znaleźć.
No to pozostaje wrócić do bazy.
Właściciel
Kuba
Wrócili dość szybko.
-Jakiś karabin, pistolet i to wszystko. Jeśli można, to karabin z lupą chciałbym.
Właściciel
Charlie
-Do pańskiego mieszkania.