Popróbował je z drzwiami.
Właściciel
Dopiero trzeci klucz poskutkował i drzwi zostały otwarte.
Sprawdził, co było w środku.
Właściciel
Była to zbrojownia, więc chyba wiadomo, co jest w środku, nieprawdaż?
Tak. Zabrał się za powolne niszczenie broni.
Właściciel
//Niby czym i jak tę broń niszczy?//
///Jeżeli broń ma drewniany trzonek, to wiadomo. Tarcze również można popsuć. Tak samo jak kusze i łuki. Problem z mieczami i sztyletami, ale te może wyrzucić poza wieś.
Właściciel
Tak więc pozbyłeś się wszystkiego, poza wspomnianymi mieczami.
Te wyrzucił poza palisadę. Najlepiej z dala od bramy.
Właściciel
Nie było to szczególnie wymagające zadanie.
Właściciel
Zadanie opiewało na przyprowadzenie do Angbandu ludzi.
Tak, teraz tylko jakoś ich do tego zmusić.
W sumie, spróbował zanleźć kryjówkę na jeden cały dzień.
Właściciel
Kryjówkę w mieście czy poza nim?
Właściciel
Wypalona do cna równina nie oferuje wielu schronień.
Zawsze może odejść na bezpieczną odległość.
Właściciel
Jeśli chce mu się wracać te kilkaset kilometrów...
Odległość, by mieszkańcy nie widzieli go. Koni nie mają... dobra, narrator widocznie chce czegoś innego. Poszukał takiego miejsca w wiosce.
Właściciel
//Ogółem to najbliższa jaskinia czy coś jest bardzo daleko, a wokół pełno wypalonej pustyni, więc nie miałbyś się gdzie schować :V//
Mogła to być zbrojownia, albo też jakiś opuszczony budynek, który należy zająć. Może też zmienić zamieszkały budynek w opuszczony, wedle własnego uznania.
Właściciel
Większość domów go miała...
Wybrał jeden, który świadczył o tym, że nikt tam nie zaglądał od lat.
Właściciel
Nie było takiego. Wieś była mała, każdy metr kwadratowy był tu na wagę złota lub innego szlachetnego metalu.
Może się wyrobi. Szukał mężczyzn w wiosce, którzy mogliby mu zagrozić.
Właściciel
Na pewno byli to strażnicy, pozostali spali.
Starał się zlokalizować wszystkich strażników.
Właściciel
Wszyscy są przecież martwi.
Wszyscy? Zabawne. To szukał mężczyzn w sile wieku.
Właściciel
Zapewne śpią, w końcu w ten sposób ludzie wykorzystują noc.
To wie. Szukał ich w domach.
Właściciel
Czyli, że wchodzi do każdego domu po kolei?
Ma czas na zabijanie mężczyzn.
Właściciel
Skoro tak to niech wybierze sobie jakiś cel.
Właściciel
Niestety, żadni mężczyźni w sile wieku nie chodzą po wiosce w nocy. Całkiem dziwnie, jak na mężczyzn w sile wieku.
Nom, faktycznie.
Pi**y w rurkach.
Nic, nic.
Starał się znaleźć dom, który wskazywał na to, że mieszka tam ktoś ważniejszy od reszty wieśniaków.
Właściciel
Wszystkie były takie same, poza jednym, który był większy i ozdobiony głową pustynnego rekina nad wejściem.
I tam też spróbował się dostać.
Właściciel
Niestety, drzwi są zamknięte.
Właściciel
Są, zamiast szyby powleczone skórą.
Właściciel
Może nie łatwo, ale się da.