Plugawe Ziemie

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nikt nic nie powiedział, ponieważ Dżin znów zaczął, a tłumacz odwrócił się, by nie uronić ani jednego, staronirgaldzkiego, słowa.

Avatar
Konto usunięte
Znów czekał na tłumaczenie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Gdy Dżin skończył to tłumacz ponownie się odwrócił, tym razem z wielkim strachem na twarzy. Zamiast przetłumaczyć jego słowa, bełkotał coś pod nosem.

Avatar
Konto usunięte
- Mów. - Pcozekał jeszcze chwilę na tłumacza.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ten jedynie pokręcił przecząco głową.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Twa dość długa wędrówka z Angbandu wreszcie przyniosła korzyści w postaci małej wioski widocznej na horyzoncie.
//Lepiej późno niż wcale, nie?//

Avatar
Konto usunięte
- Mów. - Rzekł stanowczo do tłumacza i sprawił mu ból magią w jądrach.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Padł na ziemię i zaczął mówić:
- Ależ panie! Oni chcą... chcą żeby przypieczętować umowę krwią któregoś z Was!

Avatar
Konto usunięte
- Hmm... Przetłumacz to, teraz. Nie obchodzi mnie, co myślisz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie mam zamiaru! - warknął tłumacz. - Jeśli tego nie zrobię to zginę. Ale jeśli to zrobię, to też zginę! Co za różnica?

Avatar
Konto usunięte
- Za to jeśli tego nie zrobisz, zginiesz w cierpieniach. Więc zrób to a może i przeżyjesz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zmieszał się w tym momencie, ale po chwili zaczął intensywnie myśleć, zapewne chcąc dokładnie przetłumaczyć to wszystko.

Avatar
Konto usunięte
Poczekał więc aż zacznie tłumaczyć wypowiedź dżinów.

Avatar Vader0PL
///To... gram już? .-.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
//Dałem post startowy wcześniej, oto on:
Kuba1001 pisze:
Vader:
Twa dość długa wędrówka z Angbandu wreszcie przyniosła korzyści w postaci małej wioski widocznej na horyzoncie.
//
Bóbr:
- Wiemy, że zbliża się wojna. Wiemy również, że chcecie, a nawet potrzebujecie, naszej pomocy. Ale w zamian chcemy czegoś od Was. Na początek krwi, by dobić umowę.

Avatar Vader0PL
///Nie widziałem go ani razu, ale k.
Ruszył w jej kierunku, przy okazji sprawdzając porę dnia.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Niedługo zajdzie słońce.

Avatar Vader0PL
Dobrze, powoli zbliżał się do wioski.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Powoli się do niej zbliżyłeś.

Avatar Vader0PL
Szedł tak długo, aż zbliżył się na odległość 200 metrów. Wtedy przystanął i czekał na zmrok, żeby być w pełni sił.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Upragniony zmrok zapadł, pora ruszać do akcji.

Avatar Vader0PL
Ruszył do wioski. Już bez żadnych opóźnień.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Mieszkańcy żyli na Plugawych Ziemiach, a więc nie byli to typowi, spokojni i bezbronni wieśniacy. Całą wieś otoczyli palisadą i wałem ziemnym, a także postawili bramę i dwie wieże po jej bokach. Również z tyłu i na każdym boku była jedna wieża. Na nich czaili się łucznicy, a przed samą bramą nie było nikogo, brama również zamknięta. Przy wejściu do wioski paliły się pochodnie, które jakoś oświetlały teren.

Avatar Vader0PL
Niech zgadnę, nie lubią wampirów?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jak każdy.

Avatar Vader0PL
Czekał na zmianę warty u strażników.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nadeszła po jakiejś godzinie...

Avatar Vader0PL
//Dobrze, że mam specjalny folder na rzeczy i informacje o Elarid.
Spróbował stać się niewidzialnym za pomocą magii mroku, a następnie podejść jak najbiżej strażników. Tam również spróbował ich zabić użyciem tej samej magii. (Pociski cienia)

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Pewnie jakiś fapfolder...//
Zabiłeś więc strażników, ale łucznicy zaczęli strzelać. Jeden chybił, ale drugi miał na tyle dużo szczęścia, żeby trafić Cię w plecy.

Avatar Vader0PL
//Mam tylko postacie męskie, coś sugerujesz?
Na szczęście miał pancerz. Ponownie pociskami cienia starał się zlikwidować zagrożenie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Yyy... Nie.//
Pancerz pancerzem, ale strzała jakoś go przebiła. Szczęśliwie rana nie jest groźna, a łucznicy martwi.

Avatar Vader0PL
//Kuba, czy ty sugerujesz, że jestem homoseksualny?
Wyciągnął strzałę i się rozejrzał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Dzieeeeeee tam...//
Przyprawiłeś tym sobie nieco bólu, ale dla Wampira nie jest to aż tak poważna rana. Poza tym nie dzieje się nic ciekawego.

Avatar Vader0PL
///Kuba...
Spróbował dostać się na jedną z wież.

Avatar Bilolus1
Strażnik pojawił się gdzieś na krańcu Plugawych Ziem, rozejrzał się wokół - po czym jeśli niczego zbytnio interesującego nie dostrzegł przysiadł na jakiejś większej skale i sięgnął pod swój płaszcz żeby wyciągnąć szkatułkę i kluczyk.

Posiedział tak chwilę nieruchomo po czym zdjął swój hełm nie wytwarzając nawet głowy dla swego ciała i otworzył pudełko.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
//Serio.//
Z racji tego, że takowa miała stopnie to było to dziecinnie łatwe. W środku tylko martwy strażnik.
Bilo:
Z pudełka zaczął bić nieziemski wręcz, fioletowy blask, a jego źródłem był pokryty tajemnymi symbolami kryształ tego samego koloru.

Avatar Vader0PL
Zabrał jego ciało, potem następne. Wszystkie schował daleko od wsi.

Avatar Bilolus1
Złapał za ów kryształ i zaczął obracać go delikatnie w swych dłoniach dokładnie mu się przypatrując.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Schować to Ty je możesz tak średnio, nie masz zbytnio gdzie na tej wypalonej do cna równinie.
Bilo:
Cóż, nadal jest fioletowy, pokryty symbolami i świeci.

Avatar Bilolus1
Cóż za świetna pomoc..- stwierdził sam do siebie, podniósł hełm i ruszył naprzód żeby sprawdzić czy owa jasność nie zmieni się w jakimkolwiek stopniu -.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Owszem, znacznie jaśniejsze światło biło od kamienia wtedy, gdy stałeś zwrócony w kierunku północnym.

Avatar Vader0PL
To przynajmniej przenieść je na tyle daleko, by nie były zbyt widoczne.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Trochę to zajęło, ale się udało.

Avatar Vader0PL
Jej. Wrócił do wioski, by namierzyć pozostałych zbrojnych i oszacować ilość mieszkańców.

Avatar Bilolus1
Tak też skierował się na północ, i spróbował pomyśleć o jakichś bardziej monumentalnych budynkach czy miejscach położonych w tamtym kierunku.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Żeby cokolwiek oszacować wypada wejść przez bramę.
Bilo:
No niestety, nic nie przychodziło Ci do głowy. Dopóki nie stanąłeś wryty, jakby ktoś je**ął Cię obuchem w twarz. Zdałeś sobie sprawę, że przecież na północy jest Góra. Tak, ta Góra. Góra Mroku...

Avatar Vader0PL
Wszedł na wieżę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taka sama jak wcześniej, z tym że nie ma już ciała łucznika.

Avatar Vader0PL
Rozejrzał się za innymi uzbrojonymi.

Avatar Bilolus1
Bogowie..- stwierdził tylko.. i teleportował się - po raz pierwszy nieco wystraszony swej podróży.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku