Miasto Gilgasz.

Avatar ninja618
Tania, ale z dość dobrą obsługą gdzie nie ma tylu bandziorów.

Avatar
Konto usunięte
- Tak... Ale jest to dla mnie bardzo ważna sprawa. Muszę schwytać mordercę.

Avatar Taczkajestfajna
Nie chciała przerywać miłej ciszy, więc także oglądała zachód i morze.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
No i oglądasz.
Bóbr:
- A czy ustaliłeś coś do tej pory?
Ninja:
I wybór padł na "Strudzonego Żeglarza."

Avatar
Konto usunięte
- Tak, odbiła swojego wspólnika który miał iść na egzekucję. Zatrzymała się w jednej z karczm a potem zniknęła...

Avatar Taczkajestfajna
-Dlaczego wtedy w karczmie skupiliście uwagę na mnie? - Zapytała nagle.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- A kim był ten wspólnik? Również poszukiwany bandyta?
Taczka:
- Cóż, to właściwie Ty skupiłaś uwagę na nas. - powiedział i przejechał dłonią po gładko ogolonej czaszce. - Chyba będzie mi Ciebie brakować w Nirgaldzie. Tak jak całego Verden.

Avatar Taczkajestfajna
-Jeszcze nikt tak do mnie nie powiedział... - Uśmiechnęła się, a po jej twarzy spłynęły pojedyncze szczere łzy.

Avatar
Konto usunięte
- Wspólnik... To mój syn. Ta suka manipulowała nim!

Avatar ninja618
Wszedł do karczmy spokojnie. Poprawił kaptur aby zasłaniał jego twarz całkowicie. Ruszył do lady.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- Rozumiem. - powiedział i pokiwał w namyśle głową. - Ale dlaczego zwracasz się o pomoc do mnie, strażniku?
Ninja:
Za ladą stał ludzki barman, który niedbale przecierał kufle. Podniósł na Ciebie wzrok i wzruszył ramionami, najwyraźniej czekając, aż coś zamówisz.
Taczka:
Szlachcic posiedział jeszcze chwilę w milczeniu, a później wstał i wolnym krokiem zaczął się oddalać.
Vader:
Bryg dobił wreszcie do Gilgasz.

Avatar
Konto usunięte
- Muszę ja znaleźć, wiedzieć gdzie jest. Potrzebuję jakiejś wskazówki. Nie mógłby pan użyć swoich wpływów do znalezienia jej?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A co niby miałbym dokładnie zrobić?

Avatar
Konto usunięte
- Nie wiem, ale muszę coś o niej wiedzieć. Cokolwiek, co pozwoliłoby mi ją odszukać.

Avatar ninja618
- Wody...
Głos miał niezbyt miły, jakby ktoś darł metal.

Avatar Taczkajestfajna
-Gdzie idziesz? - Spytała się cały czas oglądając morze.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- Obawiam się, że nie jestem cudotwórcą.
Taczka:
- Gilgasz to nie tylko morze. - odpowiedział.
Ninja:
Karczmarz najwidoczniej był do takich odgłosów przyzwyczajony, ponieważ od razu postawił na ladzie kufel i nalał do niego wody.
- Sztukę złota. - wycenił szybko.

Avatar
Konto usunięte
- Szkoda... W takim razie wygląda na to że pożegnam się ze strażą... Pójdę już... - Odszedł powolnym krokiem w stronę wyjścia.

Avatar ninja618
Położył ją szybko na blacie i zdjął maskę i wypił wodę haustem po czym założył maskę.
- Jeszcze... czegoś do jedzenia, nie drogiego... i jeszcze... dzban wody...
Szybko ruszył to najbardziej ciemnego miejsca.

Avatar Taczkajestfajna
-Mogę iść z tobą? Nie chcę siedzieć sama... - Obróciła głowę w stronę Nilgardczyka.

Avatar Vader0PL
-Pozostańcie na Brygu, mogę dość szybko wrócić... albo wręcz przeciwnie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Znalazłeś się już przy drzwiach gdy ten powiedział:
- Zaczekaj.
Vader:
- A ile mamy czekać, nim zaczniemy szefa szukać?
Taczka:
- To był Twój pomysł, by podziwiać lokalne zabytki.
Ninja:
Ciemnych miejsc brak, karczma jest dobrze oświetlona.
- Ej! - krzyknął karczmarz. - A co z zapłatą?
//Masz dwójkę towarzyszących Ci postaci. Napisz czasem co robią (lub mają robić), dobra?//

Avatar Vader0PL
-Czas: 5 godzin. Oczywiście jak załatwię sprawy z nowym klientem czas może ulec zmianie. Ale o tym powiadomię.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- W takim razie do zobaczenia za pięć godzin, szefie.

Avatar
Konto usunięte
Nie odwracając się, zapytał.
- Co?

Avatar Vader0PL
Kiwnął głową na znak zgody, a następnie ruszył w celu znalezienia klienta.

Avatar ninja618
Do karczmy wchodzą dwie kobiety. Ubrane w czerń, z dziwnymi mieczami na plecach. Jedna z nich mówi.
- Zapłacimy jak dostaniemy jedzenie.
Kieł siada przy wolnym stoliku. Kobiety przysiadają się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- Z szacunkiem. - odpowiedział i zapewne zmrużył teraz oczy. - Mam propozycję.
Vader:
Warto jeszcze raz sprawdzić zadanie, bo na chwilę obecną tego nie wiedziałeś.
Ninja:
//Ja je****...Dobra, może tak:
1. Ty kierować swoją postacią.
2. Ty pisać w domyśle, co robią inne.
3. Ty nie GM'ować sam siebie.
4. Ty mnie nie wku*wiać.
Prościej się tego nie wytłumaczy, a rozrysowywać Ci tego nie mam zamiaru.//

Avatar Vader0PL
Sprawdził.
////Ja mam ochotę:
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Miasto Gilgasz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Śmiechełm srogo.//
Brak dokładnych danych, musisz szukać jedynie gościa imieniem (lub raczej pseudonimem) Ros, a dokładniej szukać go gdzieś w porcie.

Avatar Vader0PL
Czy w porcie były jakieś małe knajpy, gdzie barman zna wszystkich/wszystko?

Avatar Kuba1001
Właściciel
W Gilgasz jest wiele knajp, ale nikt nie wpadł na to, by założyć jakąś w porcie.

Avatar Taczkajestfajna
-No tak... - Uśmiechnęła się, wstała i dołączyła do szlachcica.

Avatar ninja618
//No to ku*wa pisz za nie, nosz ja pie**ole. //
- Już, chwila...
Rzuca na stół należną sume i siada przy wolnym stole.

Avatar
Konto usunięte
Odwrócił się i podszedł do burmistrza.
- Jaką...?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ninja:
//A skąd wiesz, ile się należy, skoro on tego nie powiedział?//
Taczka:
Udał się na główny rynek.
Bóbr:
- Tego nie musisz wiedzieć. A właściwie to nie musisz wiedzieć szczegółów. Po prostu zaufaj mi, ale pamiętaj: Niedługo mogę utworzyć swoistą lawinę, a więc nie będzie już odwrotu.

Avatar Vader0PL
Kuba1001 pisze:
W Gilgasz jest wiele knajp, ale nikt nie wpadł na to, by założyć jakąś w porcie.

Pochodził po okolicy, starając się znaleźć kogoś o takim pseudonimie.

Avatar ninja618
//Poprawka.//
Zawrócił do lady.
- Ile?

Avatar Taczkajestfajna
-Rynek mają okazały, prawda?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Straciłeś wiele cierpliwości i ponad godzinę cennego czasu, ale w końcu jakiś miły marynarz wskazał Ci jakiś zaułek, w którym masz szukać.
Taczka:
- Większy niż w Ur. - przyznał. - Jestem w stolicy handlu całego Elarid, mam wiele złota, ale nie mam pojęcia, co mógłbym kupić.
Ninja:
- Za wszystko z pięć złota, panie mroczny. - powiedział karczmarz.

Avatar
Konto usunięte
- Jeśli może mi pan pomóc, zgadzam się na wszystko.

Avatar Vader0PL
Udał się tam, ale dłoń trzymał w pobliżu rękojeści.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- Doskonale. Ktoś się z Tobą wkrótce skontaktuje.
Vader:
W zaułku było pełno biedaków i żebraków. Zapewne byliby na tyle zdesperowani, by się na Ciebie rzucić, ale widok miecza skutecznie ich odstraszał. Poza nimi pełno tu było szczurów, śmieci i odchodów.

Avatar Vader0PL
Szukał kogokolwiek, kto się wyróżniał spośród tej nędzy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Chyba tylko skulony pod ścianą ka końcu zaułka starzec. Jego ubiór i wygląd pasowały bardziej do mędrca niż do włóczęgi.

Avatar Vader0PL
Podszedł do niego powolnym krokiem.
-Czyżbym zastał niejakiego Rosa?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A kto pyta? - spytał, nawet nie podnosząc głowy.

Avatar Vader0PL
-Osoba, która zamierza się podjąć zadania. Chętni mieli przybyć do Gilgasz i oto jestem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A jaka niby była treść tego zadania? I czym miałem zapłacić?

Avatar Vader0PL
Zauważył, że jego rozmówca się zdradził, że to on utworzył to zadanie.
-Witaj Ros.
Podał mu kartkę z treścią jego zadania.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku