Miasto Gilgasz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
- To jedyny taki egzemplarz w okolicy! Tanio nie będzie... Z 1000 złota pan dasz?

Avatar Vader0PL
Wyciągnął 1250.
-Mam, 250 jako napiwek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
- O panie! Za te 250 to możesz wybrać sobie jeszcze jakiś miecz, albo inną broń.

Avatar Vader0PL
-A masz jakąś dobrą, która odstraszy przeciwnika? Nie jestem najlepszy w walce, ale warto się bronić...

Avatar
Konto usunięte
-Ogier.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
- Odstraszy? W sensie, że tylko ją wyjmiesz i przeciwnik powinien się zastanowić czy nie poszukać łatwiejszego celu?

Avatar
Konto usunięte
//Zapomniałeś o moim komentarzu? .-.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Tak.//
- To może ten? - zapytała wskazując na karego ogiera. - Wysoki, zdrowy i silny. - powiedziała.

Avatar
Konto usunięte
-Boi się wody?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
- Skoro mieszka w nadmorskim mieście to raczej nie. Ale jak każdy koń nie lubi pływać statkami.

Avatar
Konto usunięte
-Rozumiem. Niestety niedługo będzie musiał popłynąć. Ile kosztuję.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
- Normalnie 500, ale skoro chcesz z nim płynąć to zapłać 850. Sztuk złota oczywiście.

Avatar
Konto usunięte
-Dobrze, może przyjdę później. Z pieniędzy drwala, nie wiem kiedy na to zarobię.
I wyszedł, znowu patrząc na port.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Port nadal pusty.

Avatar
Konto usunięte
-W pław nie popłynę.
Wrócił do swojego pokoju w karczmie i zasnął.

Avatar Vader0PL
-Tak. Żeby wyglądała groźnie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Więc spałeś.
Vader:
- Mam coś takiego. Znów zaczekaj. - powiedział odchodząc na zaplecze.

Avatar
Konto usunięte
Obudziłem się, wyszedłem z karczmy i znowu spojrzałem na port.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
- Nic, ale widać coś na horyzoncie.
Vader:
Przyniósł Ci wielki zakrzywiony miecz w kształcie półksiężyca z ząbkowanymi krawędziami. Miał osłonę na palce i był dość ostry. Jarzył się też czerwoną poświatą.

Avatar
Konto usunięte
Podbiegłem do portu, i przyjrzałem się łodzi.

Avatar Vader0PL
Gwizdnął.
-Niezłe, cena pewnie też odpowiednia?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Na horyzoncie więc na razie widzisz małą plamkę.
Vader:
- Dobrze wykonane, ostre i z magiczną aurą. Odstraszy każdego. A ja wezmę za to cudeńko wezmę 1250. - powiedział.

Avatar Vader0PL
Dał tyle.
-Wielkie dzięki, przyda się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
- Jeszcze coś? - zapytał kowal.

Avatar Vader0PL
-Nie, to wszystko. Dziękuję.
Wyszedł z kuźni, skierował się w stronę karczmy, w której nocował.
Miał już wszystko, po tej nocy wyjedzie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Wróciłeś bez problemu. W karczmie poza karczmarzem tylko Elf i goblin grali w karty.

Avatar Vader0PL
Z ukosa przyjrzał się grze, w jaką grali.
W tym czasie zapłacił karczmarzowi za następną noc i obiadokolację.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Grali w pokera. A karczmarz zabrał zapłatę i zapytał:
- To co chcesz do jedzenia i do picia? Nadal mam wodę, mleko, piwo i butelkę wina w piwnicy. A do jedzenia polecam dziś kotlety schabowe i ziemniakami i korniszonami.

Avatar Vader0PL
-Piwo i to, co polecasz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
- Dwie sztuki złota. - powiedział.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Więc zapłaciłeś, a karczmarz zaczął realizować inne zamówienia.

Avatar
Konto usunięte
Czekam aż statek podpłynie bliżej.

Avatar Vader0PL
Usiadł przy stoliku.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Zajmie im to godzinę, może półtorej.
Vader:
Po chwili dostałeś zamówienie.

Avatar Vader0PL
Zjadł, wypił i poszedł spać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Spałeś więc. Obudziłeś się po około dwóch godzinach. A dokładnie obudziła Cię wrzawa w porcie spowodowana przybyciem jakiegoś statku.

Avatar Vader0PL
Ubrał zbroję, przyszykował się i skierował konia w kierunku bramy wyjazdowej.

Avatar
Konto usunięte
Wyjął z torby koc, i usiadł na moście.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Pod bramą stali dwaj Paladyni, ale przepuścili Cię bez żadnej inspekcji.
Dark Lord:
W porcie zebrało się sporo ludzi. Pewnie przez okręt przybijający do brzegu. Wielki statek. Po rzędzie wioseł na burcie, przy których były też małe katapulty. Cztery małe, białe żagle na maszcie. A na jego szczycie bocianie gniazdo i bandera przedstawiająca srebrnego Gryfa na tle srebrnych gór. Pod nim stał rycerz w srebrnej zbroi. Wszystko to na niebieskim tle.

Avatar
Konto usunięte
-Ten cały zakon gryfich chłopów czy jak to tam.
Wyszeptywał krasnolud.

Avatar Vader0PL
Pojechał przed siebie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
//Świeża organizacja więc zwykły drwal raczej by o niej nie wiedział.//
Okręt zacumował, a przez tłum przeciskało się trzech Paladynów. Weszli na pokład rozglądając się po statku i szukając kapitana.

Avatar Vader0PL
Brutus obserwował statek, oraz ludzi wkoło niego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
//Z takim arsenałem Paladyni nie wpuściliby Cię nawet do miasta.//

Avatar Vader0PL
//nie wiedziałem, jasne?//

Avatar Bilboo_Baggins
Po kilku godzinach wędrówki wkracza do miasta...

Ach, tak, teraz szybko trzeba znaleźć jakieś targi, stoiska, czy coś. Muszę kupić pożywienie i napoje dla mnie i dla karczmy.

Uważnie szuka jakiegoś stoiska spożywczego, na początek chciałby wykupić mięso i warzywa.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilbo:
Oczywiście tak jak każdy przybysz zostałeś zatrzymany przez dwóch Paladynów Srebrnej Dłoni.
- Imię, nazwisko, cel przybycia do miasta, status społeczny.

Avatar Bilboo_Baggins
- Carson, nazwiska nie posiadam, przybywam w celu kupienia prowiantu. Jestem zwykłym karczmarzem.

Chwilę pomyślał.

Panowie, po co porządnych ludzi żeście zatrzymujecie i o nie wiadomo co pytacie? Z całym szacunkiem, nie zdziwiłbym się gdybyście panowie mnie zapytali o to czy wolę ser biały czy żółty, czy lubię piwo, czy wino. Kto by chciał, i tak by panom nakłamał... Już kilka razy mnie zatrzymujecie...

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku