Konto usunięte
- Samolot!
Wycofał się trochę, uważając na przeciwników.
Czasem też strzelał.
Właściciel
Micharlos
-Dobra... gotów?! Zrzucaj ten ładunek, już!
Przelatywaliście nad oddziałami na ziemi.
Doctor
Samolot nawrócił i leciał w waszym kierunku, można zauważyć, że jest gotowy do zrzutu bomby.
Konto usunięte
Zaczyna spi***alać i strzelać w jego kierunku. Jeżeli zrzucił ją, to próbował użyć jetpacka. Próbował zastrzelić pilota.
Właściciel
Doctor
Nie udało się to.
-Ej-krzyczał do ciebie komandor- podleć do kokpitu i zabij pilota!
Konto usunięte
Tak więc zrobił, uważał na przeciwników z dołu. Przeładował i podleciał do kokpitu, potem zaczął strzelać, najlepiej w łeb.
Konto usunięte
- Jetpack nie działa!
////Nie pozwolisz mi go zabić, co?////
Właściciel
-Czerwona zawleczka! Pociągnij!
Właściciel
Jetpack odczepił się od zbroi, następnie sam się włączył i poleciał w stronę bombowca.
//Czekamy na Micharlosa.
Konto usunięte
//Załóżmy, że się nie spóźniłem ;-;
Kiedy pilot krzyknął on nacisnął przycisk, aby zrzucić ładunek.
Właściciel
Ładunek został zrzucony, jetpack odpalony.
Oba uderzyły w siebie z potężną prędkością, powodując eksplozję w powietrzu.
Chmura dymu uderzyła zarówno Joshua, jak i żołnierzy na dole, powalając ich i trochę przypalając.
Joshua i Richard zemdleli od odniesionych obrażeń.
Micharlos kontynuuje w temacie Wietnam, a Doctor w temacie Normandia.
Alex najpierw postanowił przejrzeć sklep, ale zerkał co chwila w kierunku, z którego dochodziły strzały.
Właściciel
Strzały umilkły, w sklepie nic ciekawego.
Poszedł więc w tamtym kierunku licząc na łupy na pobojowisku.
Właściciel
Trochę to zajmie, szczególnie że most prowadzący na tamtą stronę jest zniszczony.
Szukał innej drogi jeśli taka oczywiście była.
Właściciel
Była ciężarówka, a dokładniej naczepa do niej, dało się po niej wspiąć i przejść na drugą stronę.
No to rozejrzał się po okolicy, w której był.
Właściciel
ruiny i śmietniska, most zniszczony, naczepa leżąca po obu stronach rzeki.
Poszedł w kierunku, z którego wcześniej słyszał strzały.
Właściciel
Dotarłeś do zniszczonej bazy wojskowej.
Sprawdził czy nie ma Zombie, albo innych mutantów przed wejściem.
W takim razie skierował się do wejścia i wszedł do bazy.
// "Żywych Trupów" czy takich ewidentnie martwych?//
Właściciel
martwe zwłoki, jak to kiedyś stwierdził MASUO.
//Lepsze martwe niż żywe.//
Skoro to była baza wojskowa to pewnie kilka z tych trupów było żołnierzami. Przeszukiwał więc trupy w poszukiwaniu broni, amunicji czy innych rzeczy.
Właściciel
Było jej mnóstwo, od AKM po MG4.
Amunicji zresztą podobnie...
W takim razie rozglądał się za trzema typami broni: rewolwerem, karabinem maszynowym i pistoletem maszynowym, a także amunicją do nich.
Właściciel
Były, amunicji też mnóstwo.
W takim razie zabrał po jednym z egzemplarzy każdej z wymienionych wcześniej broni, naładował i wtedy rewolwer przypiął do pasa, karabin chwycił w ręce, a amunicje i pistolet schował do plecaka.
Poszedł dalej rozglądając się po bazie.
Właściciel
Podniszczona, jakiś jeep stał nieopodal.
Miał włączone światła, a ze środka wyszedł właśnie jakiś żołnierz.
Odłożył karabin tak, żeby był w zasięgu po czym podniósł ręce i powiedział:
- Hej! Ty! Nie mam złych zamiarów! Pomożesz mi?
Właściciel
Spojrzał na ciebie, jego kompan pakował jakiegoś człowieka do bagażnika.
Tym człowiekiem który spojrzał był Drake.
I have opszjon "Im coming to Moskwa" xD
Konto usunięte
Zaszedl zombie od tylu I spróbował mu wbić skalpel w glowe
Właściciel
O mój boże, KrzyzBobr powrócił z martwych.
Zombie naturalnie padł martwy.
Konto usunięte
Wziął strzelbę, zdjął z zombie kamizelkę kuloodporna i hełm i założył tę rzeczy. Poszedł na górę
Właściciel
Pusto, kilka drzwi na lewo było pomieszczenie komendanta.
Konto usunięte
Wszedł tam i się Rozejrzal