Właściciel
- Czym? Tym że nie stoję za plecami moim pracowników? Owszem, a to dlatego że istnieje coś takiego jak zaufanie. A teraz żegnam albo złożę donos o napastowanie
Konto usunięte
-Później się z tobą policzę. - Wyszedł z biura i skierował się do Dokera. - Kto 3 godziny temu z tobą pracował?
Właściciel
- Ci co teraz jarają
Kiwnął głową na kilka osób w kącie z papierosami w ustach
Konto usunięte
Poszedł do palaczy.
-SOC, wydział śledczy. Czy pracowaliście trzy godziny temu z Steve'em Nomskym?
Właściciel
- Trzy godziny... Ej, a to nie była przerwa?
- Ta, chyba była
- Pewnie poszedł do baru na rogu coś zjeść, zawsze tak robi
- Ale się spóźnił...
- Mówił że kolejka była
Konto usunięte
Uśmiechnął się.
-Dziękuje wam. - Podszedł do Dokera. - Sam się wpakowałeś. Zabiłeś Vorla Marbera?
Właściciel
- Kogo? Nie znam człowieka... I niby po co miałbym to robić?
Konto usunięte
-Bo pracujesz na Cerberusa. Billy, zaprowadź go do kwatery SOC. Niech na razie trzymają og w areszcie, przejdę się jeszcze do jednego podejrzanego. - Poszedł do Okręgów Zakkera, dokładnie do restauracji indyjskiej
Właściciel
- Jestem niewinny! Nie pracuję dla zdrajców!
Darł się jak opętany kiedy Billy prowadził go do Akademii SOC
Konto usunięte
Usiadł, czekał na kelnera.
Właściciel
Wszystkie krzesła stały przy barze. Podszedł ktoś wyglądający na szefa kuchni
- Coś podać?
Konto usunięte
// Żebym ja znał między-galaktyczne dania...
-Na razie nie. SOC, wydział śledczy. Muszę cię przesłuchać, usiądź.
Właściciel
- Eh, sanepid na mnie doniósł...? Wszystko czyste, sprawdźcie jak chcecie
Konto usunięte
-Gdzie byłeś 3 godziny temu?
Właściciel
- A bo ja wiem... Tutaj albo odbierałem nowy towar, już nie pamiętam... A co to ma wspólnego z sanepidem?
Konto usunięte
-Nic. Ktoś to potwierdzi?
Właściciel
- Klientela, chociaż ciężko ich teraz szukać, o nazwiska nie pytam. Monitoring macie to posprawdzajcie. Ale o co tak właściwie chodzi?
Konto usunięte
-Zamordowali Volusa. Jeśli nikt tego nie potwierdzi masz poważne problemy.
Właściciel
- A po co miałbym zabijać Volusa? Oni u mnie nie jedzą. Popatrzcie na monitoring, tam musi być nagrane jak stoję za barem
Konto usunięte
-Monitoring się zepsuł... A teraz podaj mi namiary twojego mieszkania.
Konto usunięte
-Może to właśnie tam ukryłeś narzędzie zbrodni.
Właściciel
- Jakie narzędzie? O czym ty mówisz? Ja nawet omni-klucza nie mam a co dopiero broń
Właściciel
- Najpierw wy mi dacie nakaz
Konto usunięte
-Słuchaj, nie będę się z tobą piep**yć. Jak zaraz nie dostanę namiarów, będziesz w areszcie.
Właściciel
- Jak mi nie pokażesz nakazu przeszukania mieszkania to nic Ci nie powiem
Konto usunięte
Włączył nagranie Volusa ale tylko fragment z: Odszukajcie Steve'a Nom...
Właściciel
- Nie tylko ja mam nazwisko zaczynające się na "Mon"
Konto usunięte
-Wiem, sprawdziliśmy to. Ale jesteś podejrzany, bo są tylko 3 takie nazwiska. Proszę, daj mi namiary a będziesz miał spokój
Właściciel
- Cholera by to... Ale idę z wami, tam mój dobytek jest
Właściciel
Kochasz zaczął kręcić się po Okręgu. Odszedł spory kawałek, dopiero po długim czasie dotarli do tanich mieszkań. Otworzył drzwi i pierwszy wszedł
Konto usunięte
Przeszukiwał mieszkanie, meble itp.
Właściciel
Poza tym że panował tu lekki bałagan nie było nic podejrzanego. Na stole tylko stał okręt w butelce
Konto usunięte
-Jesteś czysty. Dobra... Czyli chyba już znam sprawcę. Żegnaj. - Pobiegł do prezydium, dokładnie do Nomińskiego
Właściciel
Właśnie się targował z jakimś Turianinem o cenę pancerza
Konto usunięte
Stanął obok i podsłuchiwał rozmowę.
Właściciel
- Że co?! 20 000 kredytów?! U Batarian dostanę lepszy za mniej!
- A kto sprzeda taki pancerz tobie - Turianinowi? Poza tym pewnie nie będzie na ciebie rozmiaru
- To spuść z ceny, 12 000 i ani kredyta więcej
- 17 000 i moja strata
- A co w nim jest tyle warte?!
- Wzmocnione tarcze, potrzebne Ci z uwagi na rejon operacji
- 15 000 i biorę
- Stoi
Już zaczął pakować pancerz
Konto usunięte
Podszedł do Nomińskiego.
-Witaj ponownie, a teraz wypowiem się jasno: Podaj swoje namiary do mieszkania. Musimy je przeszukać.
Właściciel
- Jasne, oczywiście. Pokaż mi nakaz i oglądaj ile tylko chcesz
Konto usunięte
-Nie potrzebuję nakazu. Jesteś podejrzany o morderstwo. Jak zaraz mi nie pokażesz mieszkania to sprawię że nigdy nie wyjdziesz z pierdla.
Właściciel
- Ah, tak? A tak się składa że znam swoje prawa i bez nakazu możesz co najwyżej zapukać do drzwi
Konto usunięte
-Mhm. Jesteś oskarżony o zamordowania Vorla Marbena. A teraz proszę bardzo, idziesz do aresztu, tego chcesz?
Właściciel
- Jedyne co możecie zrobić to wsadzić mnie na dołek a po 48 godzinach wyjdę. W tym czasie straty będą ogromne i nikt nie będzie zadowolony. A przełożony na pewno was nie pochwali
Konto usunięte
-Skoro tak... - Wysłał wiadomość do przełożonego: Potrzebuje nakazu do przeszukania mieszkania podejrzanego.
Właściciel
Po jakimś czasie przyszła wiadomość zwrotna
- Imię, nazwisko oraz sprawa
Konto usunięte
-Steve Nomiński, sprawa morderstwa Vorla Marbena