Właściciel
Jimmy właśnie przeglądał omni-klucz
- Nowe przydziały...
Podszedł do Jimmy'ego
-Witaj Jimmy.Dostałem awans na Młodszego Sierżanta i mamy kilku nowych ludzi.A i mam wolność działania.
Właściciel
- Nie do końca...
Pokazał mu konsolę wyświetloną z omni-klucza
- Lecimy na Noverię... Cholera, nienawidzę zimna...
-No dobra.Przygotujcie się i spotkamy się tutaj.
Poszedł do swojej kwatery w której się umył itp.Ubrał się i poszedł w miejsce w którym był Jimmy.
Właściciel
- A oto i motłoch...
Kiwnął głową na ośmiu rekrutów
Podszedł do ośmiu rekrutów.
-Panowie liczę na to,że będzie dobrymi żołnierzami.Chciałbym poznać was umiejętności.Przedstawie wam mojego adiutanta.O to Jimmy i jest on inżynierem.
Wskazał na Jimmy'ego.
Właściciel
Rekruci wyrównali szereg i zasalutowali
- Biotyk!
- Snajper!
- Haker!
- Zwiadowca!
- Medyk!
- Żołnierz!
- Żołnierz!
- Szturmowiec!
-Dobrze,rozumiem.Panowie mam nadzieję,że macie jakieś ciepłe mundury ponieważ lecimy na Noverię.A jakby ktoś nie wiedział to Noveria jest zimnym miejscem.Sprawdźmy sprzęt a ja sprawdzę czy wszyscy są.
Sprawdził swój sprzęt a potem sprawdzał czy wszyscy są.
Właściciel
Wszyscy byli na swoich stanowiskach. Jimmy chodził w te i nazad cały czas coś robiąc na omni-kluczu
- Dostaliśmy drugi prom, myśliwiec, śmigłowiec bojowy, fundusz operacyjny na 10 000 kredytów i pancerze
//Dostałeś "Pancerz Marines Przymierza"
-Jak na początek całkiem dużo.Usiądź Jimmy i patrz na Omni-Klucz.Będziesz zmęczony tym chodzeniem za nim jeszcze wylądujemy.
Zaśmiał się.
Właściciel
- Wolę się rozgrzać teraz żeby potem zębami nie szczękać
-No dobrze.
Siedział sobie i odpoczywał.
Właściciel
Jimmy usiadł
- Zaraz wykonamy skok. Ostatnie słowa?
Uśmiechnął się, poprawił mu się humor
-Warto było.
Zaśmiał się.
Właściciel
Oddział zarechotał. Pancernik wykonał skok
Właściciel
Podał ci datapad
- Niewyjaśnione morderstwo w Okręgach
Za twoimi plecami pojawił się Billy
- Proszę, proszę, proszę... Syn marnotrawny powrócił...
Konto usunięte
-Billy? Kopę lat! -Podal mu reke
Właściciel
Uścisnął ją i poklepał Cię po ramieniu
- Gdzieś ty się uchował taki kawał czasu?
Konto usunięte
-Wrocilem na Ziemię, ale wiesz co potem sie stalo. Dobra, daj mi czas na przeczytanie akt. - Zabral sie za czytanie akt.
Właściciel
Jakiś Volus został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. Brak świadków, rodziny, przyjaciół i poszlak
Konto usunięte
-Dobra, idziemy. -Poszli do mieszkania Volusa
Właściciel
Trupa już zabrano, zostało tylko kilka plam krwii
Konto usunięte
Przechadzał się po pokoju i rozglądał się.
-Kiedy zginął?
Właściciel
- Trzy godziny temu, krew nawet dobrze nie stężała
Konto usunięte
-Mhm. - Przeszukiwał pokój
Właściciel
Nie było widać śladów walki, odcisków butów ani rozbryzganej krwi. Nawet pochłaniacza nie było
Właściciel
Rzeczy osobiste oraz datapad wciśnięty w kąt
Konto usunięte
-Znasz imię denata? - Przeczytał datapad
Właściciel
- Niejaki Vorl Marben
W datapadzie była nagrana wiadomość głosowa
Właściciel
- Przesyłam raport o siłach SOC
- Dziękujemy panie Marben, Cerberus o panu nie zapomni
Chwila ciszy
- Co wyście zrobili?! Zamach na Radę?! Szturm na Cytadelę?!
- Nie musi pan pochwalać naszych metod ale proszę nie podważać naszych zamiarów
- To szaleństwo! Postawią nas w stan oskarżenia a potem zabiją!
- Cerberus wie co robi
Ponownie cisza
- Chyba chcą się mnie pozbyć. Jeśli zginę - nie chciałem tego. Myślałem że robimy słusznie. Musicie odszukać Steve'a Nom...
Wybuch i trzask
- Ukrywam datapad. Hej, co wy tu robicie?!
Strzał z pistoletu. Nagranie urywa się automatycznie kilka minut później
Konto usunięte
-Cerberus... Steve Nom... Tu sie urywa. Co o tym myslisz?
Właściciel
- Kolaborant. "Nom"... Tylko część nazwiska, trzeba sprawdzić bazy danych
Konto usunięte
-To wracamy do kwatery SOC, co?
Właściciel
- Pewnie. tylko zapieczętuję to mieszkanie
Konto usunięte
-Jasne. - Poczekał na Billy'ego po czym wrócili do kwatery SOC. Podszedł do Turiana. - Musimy przejrzeć bazę danych.
Konto usunięte
-Nie, ale to ważne. Morderstwo, jest ważniejsze, prawda?
Właściciel
- Znacie procedury. Nakaz lub pozwolenie. Inaczej nie da rady
Konto usunięte
-Dobra... - Poszedł do przełożonego. - Potrzebujemy pozwolenia do bazy danych, to pilne.
Konto usunięte
-Wpadliśmy na trop dotyczący morderstwa, potrzebujemy znaleźć nazwiska. Imię to Steve. Ale nazwiska nie znamy.
Właściciel
- Ah, ta ostatnia sprawa? Udzielam dostępu
Włączył omni-klucz
Konto usunięte
-Dzięki. - Wrócił do Turiana. - Mamy pozwolenie.
Właściciel
- Tak, dostałem. W tamtej konsoli będą odpowiedzi
Wskazał na biurko w rogu
Konto usunięte
Podszedł do konsoli i szukał Nazwiska zaczynającego się na Nom
Właściciel
Takich nazwisk było około 100 000