Kociarz
Schodzi na spód górki ostrożnie
- Możemy przejść się tędy jeszcze trochę. Jeśli natkniemy się na coś niepokojącego, najwyżej obierzemy inną ścieżkę, lub zawrócimy.
Kociarz
Dokonuje ewakuacji w stylu kociego nindży (a po naszemu niezauważenie i cicho)
niemamnietu
Kociarz
Cicho? Tak. Niezauważenie? Typie, masz na sobie pomarańczowe ubranie i znajdujesz się w śniegu! Jesteś najbardziej rzucającą się w oczy rzeczą w tej okolicy!
Kociarz
Okrywa ubrania śniegiem i zaczyna iść powoli z mieczem w dłoni
- Jak uważasz. Swoją drogą... Czekaj chwilę, spróbuję czegoś - zdjął z ramion tą znalezioną kurtkę, żeby jej przypadkiem nie przedziurawić (o bluzkę w której się tu ocknął nie dbał aż tak, a bandaże specjalnie ostatnimi czasy zakładał tak by nie nachodziły na tą część pleców) i spróbował przywołać swoje kagune. Nie miał już tej cholernej obroży, więc powinno się udać.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Ruszyła w dół cichym biegiem i pociągnęła Szamana w stronę lasu. Naprawdę szybko i cicho.
Adrian
- Dzięki - Przeleciał dłonią po swojej szyi po czym pstryknął wyzwalając malutką białą poświatę sprawdzając, czy znaki działają. Działy, czyli jest już w 100% spie**olony.
Spojrzał w stronę ścieżki, którą tu przyszedł.
- Ktoś tam jest - Słyszał rozmowy, łamane gałęzie i kroki.
Właściciel
Ray
Poszedł więc dalej, uzbrojony po zęby i nadal bez czadowych okularów.
GrandAutismo
Natasza
Wyciągnęła katankę by mieć ją w pogotowiu.
niemamnietu
Kociarz
Jesteś niczym Berry Grills. Jesteś w zimnym miejscu bez ciepłych ubrań i okładasz się śniegiem. Mistrzostwo anty-surwiwalu. Skóra zaczyna się robić niebieska.
Isaac
Udało się.
Ray
No i idziesz.
Kociarz
Heh. Zimno się robi, ale w Rosji było 10 razy gorzej
Zaczyna powoli maszerować
niemamnietu
Kociarz
Ale w Rosji chyba nie obtaczałeś samego siebie śniegiem, nie? Z czasem idziesz coraz wolniej.
Feb i Szaman
Zeszliście na sam dół. Kociarz jest blisko i najwyraźniej jest samym synem Berra Grillsa, bo idiota obtoczył się śniegiem.
Kociarz
Otrzepuje się ze śniegu i zaczyna dziki sprint
niemamnietu
Kociarz
Jest ci za zimno. Nie możesz biec.
Kociarz
Stara się być niezauważonym
niemamnietu
Kociarz
Już chyba coś o tym mówiłem, nie? W tym stroju jest to NIEWYKONALNE.
Filizaneczkaherbaty
Feb
Uśmiechnęła się. Pociągnęła Szamana do lasu. A Kocisz? Niech sam sobie radzi.
Moderator
Szaman
-idiota, sam się zabija. Idziemy na łowy?
Właściciel
Ray
Idzie dalej. Próbuje znaleźć jakiegoś przeciwnika. Ta cała amunicja jest nieco ciężka.
Kociarz
Po prostu idzie przes siebie uważając na innych
Filizaneczkaherbaty
- Nie. – schowałam się z chłopakiem w liściach. – Musimy jakoś zamaskować ubranie. Na przykład liśćmi. – szepnęła.
- Aha, wszystko wróciło do normy - schował kagune i wrócił wzrokiem na Adriena - No to co, idziemy dalej? Myślę, że w razie czego nie będę miał problemu z przywołaniem go i atakiem bądź obroną. Musiałem sprawdzić, żeby nie okazało się na przykład, że po tej całej obroży będzie na przykład osłabiony i się nie pokaże - mówił zapewne o kagune. Na wszelki wypadek jednak załadował ten karabin maszynowy, który niósł, w razie gdyby potrzebna była walka na większy dystans niż zasięg jego kagune. Przezorny ubezpieczony czy coś.
Moderator
Szaman
-racja, musimy znaleźć błoto i liście- rozejrzał się w poszukiwaniu jednego i drugiego
Adrien zaś mocniej zacisnął dłoń na metalowym kiju. - Dobszu, chodźmy~ - uśmiechnął się szeroko i poszedł przodem.
Filizaneczkaherbaty
Febre
Rozejrzała się również.
Adrian
Mógł usłyszeć ładowanie broni, dość specyficzny dźwięk.
Od razu zaczął się martwić, bo ktokolwiek tu idzie, na pewno jest lepiej przygotowany od niego.
Rzucił tylko krótkie "powodzenia" w stronę Nataszy i pobiegł głębiej w las, jak najdalej od ścieżki.
GrandAutismo
Natasza
Postanowiła pobiec z powrotem do zielska narkotykowego. Szalony aptekarz z rękawicą do mięsa zajmie się osobą, która ma nadejść.
niemamnietu
Szaman i Feb
Znaleźliście tylko trochę żółtego śniegu.
Kociarz
Upadasz z braku sił i zimna. Prosto na twarz. Nawet nie masz siły zamknąć oczu.
Ray
Jest rzeka.
Adrian
W lesie znalazł skrzynkę.
Natasza
No i jest.
Właściciel
Ray
Usiadł przy wodzie i obmył sobie twarz.
niemamnietu
Ray
Mhh... chłodny, świeży kwas...
Właściciel
Ray
Natychmiast przestał. Próbował wytrzeć do ubraniem.
niemamnietu
Ray
Udało się. Na ubraniu została jednak skóra.
Właściciel
Ray
Przyjrzał się rzece, ściągając kawałki skóry z ubrania.
niemamnietu
Ray
Rzeka kwasu. Pływają w niej ryby, które najwyraźniej przystosowały się do tego środowiska.
Właściciel
Ray
Wrzucił do niej resztę skóry z ubrań.
Właściciel
Ray
Wstał z ziemi i poszedł wzdłuż rzeki.
niemamnietu
Ray
Znalazł most i zapalniczkę.
Właściciel
Ray
Wziął zapalniczkę i przyjrzał się jej.
Adrian
Coś ma szczęście, wyjątkowo.
Podszedł do skrzynki i próbował ją otworzyć.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Rozejrzała się w poszukiwaniu jakiegokolwiek terenu, który byłby olesiony.
niemamnietu
Ray
Zwykła zapalniczka, które na stacjach benzynowych sprzedawane są w ilości hurtowej.
Adrian
Nie była zamknięta. W środku:
- 1 rewolwer 9-strzałowy;
- 10 kul do rewolweru wykonanych ze srebra;
Feb
HAHAHAHAHAHAH!!!
NIE
Właściciel
Ray
Schował zapalniczkę i przeszedł przez most.
niemamnietu
Ray
Most był uszkodzony przez kwas, ale dałeś radę przez niego przejść.
Kociarz
Próbuje jak kolwiek wypocząć