Teren Snobixów [EVENT] (2 sezon)

Temat edytowany przez Deuslovult - 10 czerwca 2019, 21:20

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Jakkolwiek*//
Feb
Ruszyła do kręgu, z Szamanem, z którego przyszła.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Oh cool
Teraz jak się odbezpieczało to cholerstwo, oto jest pytanie.
Jakby co ma jeszcze nóż, przynajmniej tym umie się obsługiwać.
W pobliżu nie słyszał żadnych hałasów, które wskazywałyby na to, że ktoś się zbliża, więc postanowił po prostu usiąść oparty o drzewo i odpocząć. Nie miał w planach szukać potencjalnych ofiar.

Avatar
niemamnietu
Kociarz

Czujesz jak ból cię opuszcza. Życie z resztą też.

Avatar
niemamnietu
Adrian

Powieki zaczęły same opadać. Zasnąłeś.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
Postanowiła odejść od punktu jej spotkania z aptekarzem.

Avatar
niemamnietu
Natasza

Widzisz jakiegoś typa z bandażami i kogoś jeszcze.

Isaac

Coś się ruszyło po twojej lewej.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
Teraz się położyła na ziemi i próbuje się czołgać w stronę typa.

Avatar
niemamnietu
Natasza

To się czołgasz.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

No to idzie dalej, jeśli jest, to po ścieżce, a jak nie to prosto przed siebie.

Avatar
niemamnietu
Ray

Widzisz dużą skrzynie na środku niczego. Jest bardzo dobrze widoczna.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Obejrzał ją dokładnie dookoła. Lepiej się upewnić czy nie ma żadnych pułapek.

Avatar
niemamnietu
Ray

Nic nie wygląda podejrzanie. Zwykła skrzynka z wielką kłódką na środku. Na szczęście kłódka jest otwarta.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
[b]Ray[/n]

Uchyla lekko wieko skrzynki.

Avatar Deuslovult
Moderator
Szaman
Idzie za febrą

Avatar Koteczek_21
Kociarz

Lekcja 10 obozu szkoleniowego. Nie wolno się nam złamać w duchu

Próbuje wstać

Avatar
niemamnietu
Ray

W środku był wielki język i para oczu. Skrzynia szybko cię zaatakowała.

Szaman i Febra

Doszliście tam, gdzie szliście.

Kociarz

Może jesteś silny duchem, ale masz słabe, zmarznięte ciało, które już zaczęło umierać.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Szybko się otrząsnął.
Fuck organizmie, co ci odpi***ala, teraz ci się spać zachciało?
Wstał i rozejrzał się dookoła.
Może trzymanie się jednego miejsca nie jest najlepszym pomysłem...
Ruszył wgłąb lasu. Szedł normalnym tempem, ale ostrożnie stawiał kroki, cicho i spokojnie jak scoia'tael elo

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Odskoczył, natychmiast strzelając z miniguna.

Avatar Historyjka
No to idzie z Adrienem ścieżką.
Miał ten karabin maszynowy w pogotowiu.
Plus gotowy był w razie czego użyć kagune.

Avatar
niemamnietu
Adrian

Dalej było dużo cierni. I chyba nawet trujących.

Ray

"Skrzynia" natychmiast się zamknęła unikając ciosu.

Isaac i Adrien

Wyszliście na jakąś małą polankę. Nikogo tu nie było, ale był wcześniej. To oczywiste.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- chłopie, jesteś brzydki! - zaczął rozstrzeliwać skrzynię z miniguna.

Avatar
niemamnietu
Ray

Wystrzelałeś wszystko, a "skrzynia" dalej stała, tylko trochę uszkodzona.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ale z ciebie słodziak - stwierdził pogardliwie, po czym poszedł dalej.

Avatar
niemamnietu
Ray

"Skrzynia" idzie za nim.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- a ty co? Kumpli nie masz? - spojrzał na mimika.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Niezbyt. - odpowiedział mimik

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Jak widać mimik był mądrzejszy niż się spodziewał.
- jak ci na imię?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Jestem Ray McCloud, a ty?

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Przykucnął przy cierniach i bliżej się im przyjrzał.
- Zaraza Szlag - Wymamrotał pod nosem i wstał.
Nie przejdzie tędy, może jest jakaś ścieżka dookoła?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- dziwny zbieg okoliczności, nazywam się dokładnie tak samo! - spojrzał na skrzynię zaskoczony.

Avatar
niemamnietu
Adrian

Nie było żadnej drogi, w końcu ktoś musiał się natrudzić, żeby to tu wyhodować. Ciernie bowiem rosną dokładnie, nie na dziko. Nie wyglądają za to na trwałe.

Ray

- Heh, nieźle. Tak w ogóle to co tu robisz?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- zamknęli mnie tu i kazali walczyć na śmierć i życie. Dobrze że mam pokaźny arsenał broni - zaśmiał się.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Nieźle. Mogę jakoś pomóc?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- jesteś chodzącą kuloodporną skrzynią, dlaczego miałbyś się nie przydać? Z dobrą taktyką mógłbyś wymordować całą armię - uśmiechnął się. - Dobrze że jesteśmy sojusznikami

Avatar
niemamnietu
Ray

- Nie powiedziałem, że chcę walczyć. - powiedział oburzony

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- a nie chcesz?

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Jasna cholera, i tak za każdym razem.
Sprawdził, czy ciernie są suche.
Czego nie zdołało zrobić przejście na około, zdoła zrobić mały i kontrolowany pożar.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
No cóż. Ona oddaliła się pospiesznie od miejsca spotkania z Mr. Bandażem.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Nie! Jestem bardzo pokojowy!

Adrian

Są jak najbardziej suche. I kruche.

Natasza

Wyszłaś z lasu i znalazłaś się z powrotem na polu, skąd wystartowaliście.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Teraz trzeba znaleźć drogę ucieczki z tego miejsca...

Avatar
niemamnietu
Natasza

Możesz po prostu wybrać inną drogę, ewentualnie zacząć zabijać.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Jeśli nie mam tej smyczy to chyba nic mnie nie porazi jak będę coś robiła... Przynajmniej tak myślę...
Tym razem wybrała ścieżkę w prawo.

Avatar
niemamnietu
Natasza

Weszłaś na pustynię, a tam jakaś dziewczyna.

//Adriana cały czas tam stała XD//

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ja też bym chciał, ale nie mam wyboru. Zresztą, z moich obliczeń wynika, że mamy 2% szans na spotkanie pokojowo nastawionej osoby. Wszyscy dostali cel aby walczyć, więc raczej nie spodziewają się przyjacielskiego nastawienia reszty. Tak samo jak my

Avatar
niemamnietu
Ray

- Tylko widzisz, jest jeden szczegół, o którym zapomniałeś: ja walczyć nie muszę. Nikt mi nie kazał, a jak sam wcześniej wspomniałeś, jestem kuloodporną skrzynią, więc łatwo mnie zabić nie można.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Ok, no to podpalam- Nie nie nie, nie, myśl Adrian, myśl. Może podpalenie dużej ilości suchych cierni skończy się ch*jowo?
Tak, pewnie tak się właśnie skończy.
Jakiś inny sposób... Dobra nie, ciernie to przegrana sytuacja. Po prostu się wróci i pójdzie w inną stronę.
I co panie "mądry naukowcu" z laboratorium? Jednak nie jestem takim debilem.
Chłopak poszedł w stronę, z której tu przyszedł.

Avatar
niemamnietu
Adrian

A więc jesteś w punkcie wyjścia, z obrożą na szyi.

//Jeszcze jej nie zdjąłeś, a możesz.//

Avatar Historyjka
Rozejrzał się po polanie.
Dobra, tylko gdzie teraz dalej?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ale mimo tego nie uciekłeś z tego miejsca. Zapewne byłeś świadkiem wielu brutalnych śmierci, gwałtów, a mimo to siedzisz tu jak gdyby nigdy nic. No i próbowałeś odgryźć mi głowę - odparł z uśmiechem na twarzy.

Avatar kosmiczny_kamien
//Aaa, myślałam, że sama spadła//

Adrian
Racja... Obroża...
Zdjął urządzenie i rzucił nim o ziemię.
Ok, doktor miał jednak rację mówiąc mu, że jest ułomny i nic z niego nie będzie.
Znowu rozejrzał się po terenie sprawdzając, czy nie ma tu czegoś, albo kogoś, wartego uwagi.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]