Moderator
szaman
-nie no wolę żyć. Jak wszyscy. Dwa razy już prawie umarłem. Sprawdźmy skrzynkę lepiej a nie tak się opierdzielamy-
Usiadł i zaczął kombinować by otworzyć skrzynkę
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- W takim razie ja skomponuję notatki i jakby co pójdę na przyszpiegi. Dacie radę sami? – zaczęła się rozglądać za ludźmi
Moderator
szaman
-oczywiście że damy, nie jesteśmy upośledzeni
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Co jak co, ale w tym nigdy nie jestem pewna. – uśmiechnęła się i zeszła z lekka na dół, by być mniej więcej na środku długości góry i poczęła się rozglądać.
niemamnietu
Ray
W środku było:
- 1 maczeta;
- 1 torba cukru;
Szaman
Co prawda chyba już to pisałem, ale napiszę jeszcze raz, tym razem co innego, bo nie pamiętam, a nie chce mi się szukać.
W środku:
- 1 karta magnetyczna(!);
- 3 granaty;
Moderator
szaman
-ok mamy tu jedną kartę magnetyczną i 3 granaty- powiedział do reszty grupy.
-mój pseudonim nie jest bezpodstawny, umiem rzucać kulami ognia itp. A wy co umiecie?
Właściciel
Ray
Wziął maczetę i spróbował dosiąść konia.
Kociarz
Rzucać czar zauroczenia, 2 dwie klątwy, które przeszkadzają przeciwnikowi i to bardzo. Ostatnio wytrenowałem słuch, więc usłyszę niemal wszystko, wspinaczkę oraz celność
niemamnietu
Ray
Dosiadłeś bez problemu.
Właściciel
Ray
Pojechał, szukając czegoś interesującego, z wykorzystaniem nowego środku transportu.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Wróciła.
- Ale wiecie, że tak jakby nie macie tych mocy? Z tych, które mi na pewno pozostały: osłabianie ofiary jadem, ponieważ jest to po prostu część mojego ciała, szybki bieg, całkiem dobrze widzę, w ciemności szybko się przystosowuję, wytrzymałość na brak snu, no i jako tako wampir jestem silna, ale pozostała mi ludzka część tego. Plus całkiem dobrze orientuję się w terenie górzystym, a także na morzu. I znam wiele metod zabójstw, przez moje zainteresowania. – wspięła się do chłopaków.
niemamnietu
Ray
Kwiecista łąka jest czymś interesującym dla kogoś w tej sytuacji?
Kociarz
Ma ktoś coś na wzór losów? Musimy ustalić kto bierze kartę
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Raczej metoda losowego wybierania jest tutaj idiotyczna, Kocis. Musimy się zdecydować na predyspozycje. – powiedziała, siadając po turecku na ziemi.
Właściciel
Ray
Zatrzymał się. Otworzył paczkę cukru i dał dla konia, samemu rozglądając się po okolicy.
niemamnietu
Ray
Byłeś bardzo daleko od miejsca startowego. Duża łąka pokryta różnorodnymi kwiatami i innymi roślinami. Blisko ciebie jest na przykład kilka słoneczników. A koń jak to koń zajadał się cukrem.
Adrian
Wzdychnął tylko przeciągle i przewrócił oczami
- Też mogę pomóc
Kociarz
Nie wiemy, czy możemy jej w trójkę użyć. Więc ogólnie jak chcecie to znam 10 bardzo bolesnych metod tortur.
niemamnietu
Adrian
- I dobrze. - powiedział Hainz - Za twoją odwagę dam ci to. - pstryknął palcami. Nóż kuchenny w twoich dłoniach zmienił się w idealnie dopasowany długi nóż ze stali. Perfekcyjnie naostrzony i gotowy do użycia.
Adrian
- Jak mam go użyć kiedy nie chcesz mnie puścić? - Podniósł ironicznie jedną brew - Ale i tak dzięki czy coś
GrandAutismo
Natasza
Próbuje odebrać królikowi kamień. Najpierw chwyciła królika po czym spróbowała go wyciągnąć by nie mógł się zakopać.
Właściciel
Ray
Urwał głowę jednego ze słoneczników, usiadł na ziemi i zaczął majstrować przy dronie, próbując przerobić go na śmiercionośny miotacz pestek.
niemamnietu
Adrian
- Puściłem. Nie wierzysz to sprawdź.
Natasza
Królik był serio wielki. Kiedy próbowałaś zabrać mu kamień ten wściekł się i zaczął drapać cię po twarzy.
Ray
Zamontowałeś co trzeba, ale czy to będzie działać? W teorii powinno.
Właściciel
Ray
Przetestował go, celując w słonecznik.
niemamnietu
Ray
Dron zestrzelił słonecznik gradem pestek. Wykorzystałeś całą amunicję, został tylko jeden słonecznik. Koń przestraszył się hałasu i pobiegł przed siebie zostawiając pustą torbę po cukrze.
GrandAutismo
Natasza
-Dobra. No to pójdźmy na kompromis króliku... Ja ci dam coś a ty oddasz mi kamień?
niemamnietu
Natasza
Królik pisknął. Czyżby się zgodził?
GrandAutismo
Natasza
-Chcesz coś szczególnego?
niemamnietu
Natasza
Patrzył się na ciebie wyczekująco, jakby chciał powiedzieć "Po prostu mi to daj!".
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Czyli jakoś damy radę. Proponuję oddać kartę magnetyczną Szamanowi.
GrandAutismo
Natasza
Pokazała mu katanę czy maczetę.
-Może być?
Właściciel
Ray
Zebrał ostatniego słonecznika, załadował drona i zabrał cukier. Może też nada się jako amunicja?
niemamnietu
Natasza
Królik nie wydawał się być zainteresowany.
Ray
Torba po cukrze była pusta. Dron poprawnie się załadował, ale musisz pamiętać o zasilaniu. Słabo stoisz z bateriami.
GrandAutismo
Natasza
-A ty wiedźmaku masz coś przydatnego? Bo ja mam jeszcze tylko siatkę w plecaku.
Właściciel
Ray
Wyłączył drona, aby oszczędzić baterie. Poszedł przed siebie, szukając czegoś przydatnego.
Kociarz
Ja też bym mu dał.
niemamnietu
Ray
Szybko zauważył małą wieżyczkę w pobliżu.
//W sensie budynek, nie?//
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Podniosła się.
- Możemy zacząć działać? Mamy konkurencję.
Właściciel
Ray
Zajrzał do środka, trzymając maczetę w gotowości.
Kociarz
Musimy się ukrywać. Mam trochę materiałów, więc jakaś słaba broń i jakieś narzędzia mogę stworzyć. I to wszystko upchałem do kieszeni, bo coś każde ubranie jakie noszę dostaje bardzo pojemnych kieszeni.
niemamnietu
Ray
W środku były dwie skrzynki i minigun.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Dobrze. Myślę, że powinniśmy zaadoptować kilka zwierząt, najlepiej wilków, czy dzikich koni, ocelotów, węży. Pomogą w walce. – wstała i otrzepała swoje spodnie od ziemi i Śląsk przerzucała kij z ręki do ręki.
Kociarz
A Neko też się liczy?
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Ku*wa, rozumiem że jest trend na je**ne furry, ale nie aż tak, Kocis.
Kociarz
Ale jestem neko od urodzenia. Dostałem kocich uszu, ale Isaac je zeżarł. Tak samo jak mą miłość. Mam również ogon kota.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- To, że masz co nieco od kota, nie oznacza, że nim jesteś.... Ja zabiłam swoją miłość... – kiwnęła głową, po czym lekkawo ją zwiesiła.
Właściciel
Ray
Uważnie rozejrzał się, czy nie ma nigdzie żadnych pułapek. Płyty naciskowe, linki, czujniki laserowe. Przecież minigun nie może sobie tak leżeć bez ochrony, co nie?
niemamnietu
Ray
Nic nie widziałeś. Najwyraźniej ktoś go tu po prostu zostawił.
Kociarz
Czyli plan C się nie powiódł. Cóż, jaką mamy gwarancję, że ostatni, który przetrwa otrzyma wolność?