Teren Snobixów [EVENT] (2 sezon)

Temat edytowany przez Deuslovult - 10 czerwca 2019, 21:20

Avatar
GrandAutismo
Natasza
Podeszła do niej.

Avatar
niemamnietu
Isaac

Nie wygląda na to, żeby cokolwiek tu było.

Ray

- Po pierwsze to nie. To się zaczęło niedawno. A dwa: myślałem, że jesteś graczem Dark Souls.

Adrian

Nic.

Adriana

Ktoś do ciebie podszedł.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- grałem w to bardzo dużo - westchnął. - ponad 500 śmierci z powodu Mimików. Najbardziej denerwujący przeciwnik, z jakim się spotkałem. Poważnie, dlaczego te potwory są tak potężne? - spojrzał na mimika. - bez urazy

Avatar
niemamnietu
Ray

Mimik spojrzał na ciebie znacząco.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- nie mówię o prawdziwych mimikach. Ty jesteś super

Avatar
niemamnietu
Ray

- Pozwól, że coś wyjaśnię. Myślisz, że dlaczego udajemy skrzynie? Bo się ukrywamy! Ale oczywiście darksoulsowcy zawsze nas atakują! To ciężkie i męczące życie, wiesz?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- to może udawajcie coś, co nie zachęca do otwarcia? Ja sam osobiście z chęcią otwieram tajemnicze skrzynie, ale przykładowo za Chiny nie zaglądam bym do czegoś niepozornego, na przykład pod kamień

Avatar
niemamnietu
Ray

- Weź nas nie obrażaj, dobra? To z początku działało.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- no wybacz, ale ja byłem pewien, że jesteś zwykłą skrzynką. Chociaż w sumie bałem się, że zaminowaną

Avatar
niemamnietu
Ray

- Jaki wariat zaminowuje skrzynię? Może jeszcze czołg albo jeep, co?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ja tak robię

Avatar
niemamnietu
Ray

- Tylko nie rób tak ze mną jak będę spał. - powiedział. Chwilę potem dało się słyszeć chrapanie

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Położył rękę oparty o skrzynię.
- ja chyba też trochę odpocznę

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Tylko tak dla pewności sprawdził.
Poszedł w inną stronę, niż wcześniej. Jak znowu trafi na pie**olone ciernie to albo je spali w cholerę, albo zacznie szukać specyfiku na chwasty.

Avatar
niemamnietu
Adrian

Trafiłeś na ładną łączkę z mnóstwem kwiatów. Gdzieś tam jest kilka zniszczonych słoneczników. Jakby toś tu był...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
//ciekawe kto?

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Rozejrzał się dookoła sprawdzając, czy może dostrzec osobę, która u była. Kto wie, może dalej tu jest.
Na wszelki wypadek wyjął z kieszeni nóż i powoli poszedł przed siebie

Avatar Historyjka
Jakakolwiek ścieżka? Gdziekolwiek dalej?

Avatar
niemamnietu
Adrian

Nikogo tu nie ma.

Isaac

Jak chcesz to możesz pójść w głąb lasu, ale nie wygląda, żeby coś tam było.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Nikogo nie słychać i dla odmiany medalion nie drży jak popie**olony, rzeczywiście może być sam.
Szedł dalej przez polanę.

Avatar
niemamnietu
Kociarz:

Umierasz lol

Adrian:

Faktycznie nie drży. BO GO NIE MA

Doszedłeś na jakąś pustynie, a tam dwie dziewczyny, w tym ta z akcji z aptekarzem.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Szlag...
Dotknął ręką klatki piersiowej w miejscu, w którym powinien wisieć medalion. Nie ma go... Znaczy, no dalej jest w stanie korzystać z znaków i wszystkich swoich umiejętności, medalion tylko wykrywa magię i jest znakiem cechu. Chłopak po prostu się do niego wyjątkowo przyzwyczaił, nie zdejmował go praktycznie nigdy, od momentu otrzymania wisiorka.
Spojrzał na dwie dziewczyny i postanowił poczekać tam, gdzie stoi, nie zwracając na siebie uwagi.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
Po tym jak się okazało, że te laska to jest żywy pomnik postanowiła się odwrócić. Czy oni ciągle muszą na siebie wpadać? Czemu mam nie odpartą chęć zrobienia z nich shipa i to w normalnej grze? Hmmm

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Kiwnął jej głową na znak przywitania, znowu...
Widocznie nie tylko on postanowił opuścić tego wątpliwego aptekarza w momencie, gdy ktoś jeszcze się nawinął.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
Odkiwnęła głową z delikatnym uśmiechem.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Postanowił do niej podejść, może nie będzie próbowała go zabić tym razem.
- Już kogoś spotkałaś?

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Ten pomnik. Żyje, ale tak jakby miała teraz jakiś szok.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Spojrzał na nią, jakby próbował wyczytać coś z jej twarzy
- Masz zamiar coś z nią zrobić, czy zostawić ją tu w spokoju? - Spytał dość poważnym tonem

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Spróbuję ją przeszukać w celu czegoś potrzebnego. Zabijać nie będę bo po co? Nam się przydadzą te rzeczy bardziej niż jej.
W tym samym momencie zaczęła sprawdzać czy nie ma czegoś potrzebnego.

Avatar
niemamnietu
Natasza:

Nic nie znalazłaś.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-No cóż... Nic nie ma przy sobie.

Avatar Historyjka
Spojrzał na Adriena.
- Dobra, gdzie idziemy teraz?

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
- Dośč szybko przeskoczyłaś z próby zabicia mnie, do "nam się przydadzą bardziej" - Podniósł sarkastycznie brew po czym westchnął widocznie godząc się sytuacją w jakiej się znalazł - Masz broń, ja mam broń, musimy tylko znaleźć jedzenie i nie umrzeć z głodu - Rozejrzał się dookoła - Wątpie w to, że ktokolwiek nas zabije, wyglądali na idiotów

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Miałam smycz. Ta? Pewnie by nas mogła porazić a tego ani ja ani ty byś nie chciał. A w grupie raźniej. No i kończąc mój monolog... Nie lekceważyć przeciwnika.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
- Nah, połowa pewnie i tak jest już martwa - Schował ręce do kieszeni - Masz coś przydatnego po za bronią?

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Plecak oraz sieć.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
- Ja mam bułkę j rewolwer - Którego nie umie używać ale jakoś głupio się przyznać - Będzie trzeba z tym przeżyć - Znowu się rozejrzał, ma taki nawyk, po prostu często to robi - Przydałoby się ruszyć z miejsca, inaczej nas znajdą

Avatar Creepy_Family
- Możemy zawrócić i znaleźć nową ścieżkę. Na tej nie ma nic ciekawego.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Ja potrafię strzelać, ale ta przerośnięta maczetą nie jest dla mnie.
Postanowiła rozejrzeć się po terenie.

Avatar
niemamnietu
Adrian i Natasza:

Nic nie ma, to w końcu pustynia. Taka sugestia, bo mam dobry humor: Natasza umie strzelać, ale nie umie katane. Adrian nie umie strzelać, ale umie w walkę w ręcz.

Avatar kosmiczny_kamien
//Adrian nie jest aż tak głupi, żeby oddać broń dziewczynie, która chciała go zaje**ć xD//

Adrian
- Lepiej wróćmy do lasu, łatwiej się tam schować - Zasugerował

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Dobra myśl.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Zaczął wracać się do lasu. Jakoś nie specjalnie starał się zacząć rozmowę.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
No cóż nadal za nim idzie. Cóż innego mogłaby zrobić?

Avatar
niemamnietu
Natasza i Adrian:

No i jesteście, po aptekarzu ani śladu. Za to jest dwójka chłopaków.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
Ona wskoczyła do krzaków.

Avatar
niemamnietu
Isaac i Adrien:

Słyszycie jak coś wskakuje w krzaki.

Avatar Creepy_Family
Adrien od razu skierował w tamtą stronę kij. - Oho.

Avatar
niemamnietu
Natasza:

Zauważyli cię!

Avatar
GrandAutismo
Natasza
No cóż. Jedyne co można zrobić to powoli się cofnąć.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]