Baza Defenders [Anglia]

Avatar Skwarek218
Kiedy już weszli postanowił wystartować no chyba, że Magda też miała przyjść.

Avatar korobov
Magda westchnęła, po czym poszła do Defenjeta.
Helmut
-Chyba masz gorączję...

Avatar Zygarde
Właściciel
Magda:
I jesteś w DefenJecie.
Fronterin:
Vanetina przez komunikator-Nie ingerować, warunek Putina.
Fish Man-A to nie jest tak że Hydra to jak najbardziej nasz problem?
Helmut:
-Nie, jestem zdrowa.

Avatar korobov
Helmut
-Dziwnie mówiłaś i...
Vanetina
-Nie mamy pewności. Jeśli to resztki, ingerować.

Avatar Skwarek218
-Pie**olę warunki Putina. Terroryści to terroryści.
Wystartował i poleciał do miejsca zdarzenia.

Avatar Zygarde
Właściciel
Fronterin:
I wystartowaliście.
Magda:
Jak wyżej.
Helmut:
-I?
Vanetina:
Cóż, zamach był kilka minut temu, a przypomniałaś sobie że akurat w tej chwili Putin miał być w drodze z lotniska do Kremla.

Avatar korobov
Vanetina otworzyła portal i poszła do Moskwy.
Helmut
-Po prostu się o ciebie troszczę...

Avatar Zygarde
Właściciel
Fronterin:
I jesteś nad Rosją.
Helmut:
-Tylko dlaczego myślałeś że jestem chora?
Vanetina:
//Przenoszę//

Avatar Zygarde
Właściciel
Helmut:
-I?

Avatar korobov
Helmut
-I... Zrozum... Martwię się..

Avatar korobov
-Poza tym... Anioły są wspaniałe.

Avatar Zygarde
Właściciel
-A sam mnie uspakajałeś żeby się nie martwić...

Avatar korobov
-Tymasz się nie martwić. Ja tam mogę.

Avatar Zygarde
Właściciel
-A co do Jess, ja rozumiem że smocze zwyczaje, tradycje itp. itd. ale mnie chyba kochasz najbardziej?

Avatar korobov
-Ależ oczywiście...

Avatar Zygarde
Właściciel
-Mam taką nadzieję

Avatar korobov
-Ja mam pewność...

Avatar Zygarde
Właściciel
-Zobaczmy co się dzieje.
Włączyła telewizor. Akurat były wiadomości o porwaniu Putina.

Avatar korobov
Westchnął.
-Nie moja bajka...

Avatar Zygarde
Właściciel
-Zgaduje że reszta już tam jest

Avatar Zygarde
Właściciel
-To co robimy?

Avatar korobov
-Nie wiem... Możemy się prxejść po okolicy...

Avatar Zygarde
Właściciel
-Może być. Trzeba będzie wsiąć parasol

Avatar korobov
-Tak, bez wątpienia. Znaczy ja byłem w gorszym deszczu... Jeszcze w Rosji...

Avatar Zygarde
Właściciel
//*intensywne parasolowanie*//
-Tutaj jednak prawie ciągle pada

Avatar korobov
-Nie... Lotnicy mówili, że mieli przepiękną pogodę.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Prawie

Avatar Zygarde
Właściciel
-To idziemy?

Avatar Zygarde
Właściciel
Wyszła z pokoji

Avatar korobov
Poszedł za nią.
-Dziwy na niebie i ziemi się dzieją...

Avatar Zygarde
Właściciel
Wyszła z Bazy

Avatar korobov
Wyszedł za nią.

Avatar Zygarde
Właściciel
Zaczęła się kierować w stronę furtki. Widzisz jak w waszą stronę idzie Jess.

Avatar korobov
Spojrzał się na nią, uśmiechnął się i zdjął kurtkę.

Avatar Zygarde
Właściciel
Podeszła w waszą stronę

Avatar korobov
-I jak tam Jess? Wszystko dobrze?

Avatar Zygarde
Właściciel
-Tak, wszystko w porządku. Ładnie jest urządzona ta willa.

Avatar korobov
-Ta... To do Starka...

Avatar Zygarde
Właściciel
-Gdzie idziecie?

Avatar korobov
Wzruszył ramionami.
-Przejść się... Dzień jeszcze piękny.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Może pójdę z wami

Avatar korobov
-Ja nie mam nic przeciwko.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Ja też nie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku