Właściciel
Kuba
///Em, już wysiedli z samochodu, pod fabryką.
-Pilnować czasu, za 5 minut wkraczamy.
Dustyy
-To przynajmniej znajdź tego, co do nas strzela!
Czekał, pięć minut to niewiele.
Właściciel
Kuba
I czas upłynął.
-Dobra, wchodzimy. Strzelać bez rozkazu, celem jest przejęcie fabryki.
Właściciel
Dustyy
Trzecie piętro, schody na drugie zostały zawalone. Przynajmniej jest to jakaś dobra pozycja.
Zobaczył jak wysoko jest nad ziemią
Rozejrzał się za jakimś innym przejściem na dół
Właściciel
Gdzieś z drugiego budynku ktoś wystrzeliwał rakiety.
Schował się gdzieś i odpalił radio
-Jest w drugim budynku!-
Właściciel
Dustyy
-To wiem, namierz go i zabij!
Powoli wychylił się zza osłony i zaczął szukać wroga
Właściciel
Takowego znaleźć się nie dało. Jedynymi śladami jego obecności były rakiety.
Oddał kilka strzałów w jego kierunku po czym zmienił osłonę
Właściciel
Przeciwnik strzelał dalej.
Pobiegł szybko na dach i próbował go stamtąd zdjąć
Właściciel
Dustyy
Rakiety przestały być wystrzeliwane.
Schował się za jakąś osłonę i czekał
Włączył radio
-Chyba go mam-
Właściciel
-To ruszam.
Rozłączył się.
Zszedł na 3 i szukał jakieś dobrej drogi na dół
No to wkroczył, omiatając celownikiem okolicę, by namierzyć wrogów.
Właściciel
Dustyy
Okno.
Kuba
Nikogo nie było widać, najszybciej do fabryki zbliżał się Francis.
Wyjrzał przez okno i spojrzał w dół
Właściciel
Dustyy
Gruz, na który można bezpiecznie skoczyć.
Zeskoczył na niego i pobiegł do vana
Właściciel
Dustyy
Van to był obecnie palący się wrak.
Przyspieszył i ruszył w jej kierunku.
Włączył radio
-I jak? Żyje?-
Właściciel
Dustyy
-Chyba n... o ku*wa!
Kuba
Dość szybko podeślicie do wejścia do budynku.
Właściciel
Dustyy
-Ma miniguna, ja spier*alam!
-Będę na ciebie czekał przy wraku vana, dobra?-
- Jeśli jest zamknięte to daj znać - robienie wejść to moja specjalność. - powiedział, jednocześnie podrzucając w dłoni zabezpieczony granat.
Szybko pobiegł w stronę budynku
Właściciel
Kuba
Spróbował otworzyć.
-Twoja kolej, zamknięte.
Dustyy
Dobiegł do niego, chwilę później linia pocisków zaczęła się zbliżać w jego kierunku.
Wpadł do środka i zaczął szukać windy.
Odbezpieczył granat i użył go w charakterze klucza uniwersalnego.
Właściciel
Dustyy
Udało się ją zlokalizować, ale chwilę później ktoś rzucił tam granat.
Kuba
I drzwi eksplodowały, można było wejść do środka.
Zaczął biec po schodach na górę
Właściciel
Dustyy
///Zaraz, co ty tak właściwie robisz?
Właściciel
///Ale Marty jest na parterze. Tak samo jak koleś z minigunem.
//było tak od razu//
Schował się za osłonę i szukał Marty'ego bądź kolesia z minigunem