Heresh

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
- Więc to wszystko?
Bilo:
To się jednak nie stało, większość gotowała się do starcia na broń białą, a pozostali szykowali łuki i kusze.

Avatar Bilolus1
Teleportował się więc po prostu ku środkowi obozowiska i tam rozejrzał wokoło.

Avatar FD_God
-Mam jeszcze pytanie co do tej taktyki jak długo mamy tutaj utrzymywać status quo czy też mamy jakąś taktykę na przełamanie ich obrony?

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
Nie odpowiedzieli, gdyż chyba wyczuli coś w tym samym momencie. Amhiranta dobył swoich podwójnych ostrzy, a Uther odpiął od pasa okazały młot bojowy. Obaj wyszli z namiotu.
Bilo:
Teleportowałeś się przed okazałym namiotem, którego strzegli dwaj wartownicy w białych płaszczach z kapturami, pokrytymi żółtymi malunkami, w których rozpoznałeś Glify Ochrony, zaklęcie równie stare, co potężne, a teraz dość rzadko spotykane.
Po chwili z namiotu wyszło dwóch kolejnych ludzi:
Pierwszy nosił identyczny płaszcz co wartownicy, a w dłoniach dzierżył dwa bliźniacze, i prawdopodobnie zaklęte, ostrza.
Drugi miał na sobie ciężki pancerz płytowy, wyglądający jak wykonany z czystego srebra. W prawicy dzierżył młot dwuręczny, również zaklęty, bo jakoś nie sprawiał mu trudności, by trzymać go w jednej dłoni.
Żaden z tej czwórki nie wykonał ruchu, który mógłbyś uznać za wrogi, może poza wyciągnięciem broni, ale też jakoś nikt nie palił się do rozmowy. Ci z namiotu nie wydawali się tak zaskoczeni Twoim widokiem jak inni, więc pewnie się Ciebie spodziewali, albo chociaż o Tobie słyszeli.

Avatar Bilolus1
Znait oparłszy się o młot przemówił do nich swym potężnym tonem, do każdego z osobna prosto, od siebie. Jednak nie pozwolił na usłyszenie tego wartownikom czy innym otaczającym ich ludziom. Jego oczy zazwyczaj czerwone błyszczały teraz niebiesko.

Dzierżycie potężne bronie i potężne zaklęcia które sprawiłyby mi problem gdyby doszło do walki, ale do niej nie dojdzie, a przynajmniej na razie. Jako że jestem jedynie obserwatorem wydarzeń i rzadko kiedy walczę po jakiejś stronie barykady to dzisiaj otrzymałem ofertę która doprowadzić może do zakończenia mojej misji. Wolę jednak wysłuchać waszej kontroferty, jeśli zamierzacie mi taką przedstawić.

Avatar FD_God
Nie stał sam jak głupi w namiocie tylko postanowił wyjść i ruszyć za nimi, aż w końcu natrafił i na tego samego jegomościa co oni.
-Och, to on.- Rzekł krzyżując dłonie na plecach, samemu też nie rwał się do walki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God, Bilo:
- A czemu mielibyśmy negocjować? - spytał ten w płaszczu, Amhiranta z Sanyburii.

Avatar Bilolus1
Przeniósł na niego spojrzenie ponownie zmieniając kolor oczu, tym razem na czerwony.

-Jeśli nie macie zamiaru wrócę do twierdzy i stanę z wami do walki a dwadzieścia tysięcy lat doświadczenia to naprawdę długi czas żeby owej się nauczyć

Avatar FD_God
-Twierdzę, że lepiej mieć takiego jako sojusznika, chociaż tam w twierdzy to pewnie dostał złote góry.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Zaczekaj! - krzyknął Uther. - A co zaproponował Ci Gadeon?

Avatar Bilolus1
Stwierdził przenosząc na niego wzrok, oczy ponownie zaświeciły na niebiesko.

Jak powiedziałem zakończenie mojej misji oraz stwierdził że istnieje możliwość mojego spotkania z osobą która powodem owej jest.

Avatar FD_God
Nie miał raczej nic do wniesienia w tej sprawie, więc pozostało mu stać w ciszy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Łatwiej byłoby mi odpowiedzieć, gdybyś wyjaśnił, kim jest osoba związana z tą misją.

Avatar Bilolus1
Ową osobą jest ten który utworzył wszystkie wasze problemy, Bóg Ciemności.- stwierdził tak żeby usłyszał tylko Uther-.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- I uważasz, że w zamian za pomoc, pozwolimy, a nawet pomożemy Ci go wypuścić? - zapytał, cedząc każde słowo.

Avatar Bilolus1
Nie, liczę że pozwolicie mi się do niego dostać lub.. zaoferujecie coś ciekawszego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie jestem pewien, czego mógłbyś chcieć, jeśli istotą Twojej egzystencji jest poszukiwanie tego, którego nie możemy uwolnić.

Avatar Bilolus1
W takim razie wycofam się do fortu i tam stanę do walki.- stwierdził tym razem do każdego kto stał obok-.

Avatar FD_God
-Niby czemu, cokolwiek ci tam obiecali pewnie i tak będzie jedynie kłamstwem, osoba pod toporem powie cokolwiek będzie trzeba by uratować łeb.

Avatar Bilolus1
Przeniósł wzrok na owego mówiącego Paladyna.

Jeśli mnie okłamie po prostu zginie.- odparł

Avatar FD_God
-Czyli zakładasz, że zwyciężysz... A co jeśli ci się zwyczajnie nie powiedzie, zginiesz przy tym i my otrzymamy na tyle duże straty, by nie móc iść dalej. Żaden z nas wtedy nie wykona swojej misji.

Avatar Bilolus1
Tym razem postanowił, ot dla odmiany że przemówi głosem paladyna z którym rozmawia.

-Nigdy nie zakładam że porażka może zajść, a jeśli chodzi o wasze straty.. to no cóż. Gdy upadnę trafię do miejsca w którym znalazłem się na początku i sprawy śmiertelnych już nie będą się mnie tyczyć

Avatar FD_God
-Ale chyba wolisz wykonać tę swoją misję, co? Pomyślmy nad tym... Skoro osoba z tego fortu coś ci obiecała, uwolnienie kogoś tam, nie wiadomo co z tym zrobimy. To ta osoba z fortu od tak miałaby cię do niego zaprowadzić? Powiedz mi tylko kogo bardziej się boi, ciebie czy tej osoby? Są czasem znacznie gorsze rzeczy niż śmierć.

Avatar Bilolus1
Przez dłuższą chwilę przyglądał się w milczeniu owemu Paladynowi, a jego oczy zmieniły swój odcień bardzo powoli do momentu gdy już niemalże były całkowicie białe, połyskiwała w nich już tylko cząstka owego niebieskiego koloru. Po czym przemówił, a jego głos miał dotrzeć do uszu każdego.

Twe słowa są przekonujące wojowniku światła. Nie mogę ufać osobie w forcie..mimo to jednak nie stanę po waszej stronie. Chcę pewnej rzeczy która znajduje się w posiadaniu waszego wroga.

Avatar FD_God
-Zatem jaka to rzecz, może wspólnymi siłami jakoś ją zdobędziemy, co?

Avatar Bilolus1
Jest to kamień z Ruhn, chcę go zabrać do pewnego..starego znajomego.

Avatar FD_God
-Raczej na wiele i tak się już nie zda zniszczonemu miastu, pewnie też stracił już swą dawną moc skoro gdzieś jest w tym zamku.

Avatar Bilolus1
W tym właśnie rzecz że ów znajomy ma innego znajomego który może przywrócić mu moc..a może i nawet ją zwiększyć, Mógłbym go nawet ponownie tu dostarczyć. Ale zanim to by się stało wykorzystałbym go do pewnego celu

Avatar FD_God
-Cóż, w tym wypadku decydujący głos mają Mistrz Uther oraz Mistrz Amhiranta.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A gdzie trzymają Kamień? - spytał Paladyn.
- No i kim jest ten Twój "znajomy"? - dodał Inkwizytor. - Znaczy się, ten znajomy znajomego, czy jak żeś to określił.

Avatar Bilolus1
Obydwu tożsamości nie chcę wyjawić. A kamień, tego już może dowiedzieć się dla was magia światła od lidera waszego wroga

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A czemuż to nie chcesz wyjawić ich imion? - spytał ponownie Inkwizytor.

Avatar Bilolus1
Oba imiona są tak stare że żaden z was nie będzie wiedział kim są.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Skoro tak, to nie będziesz musiał się bać, że domyślimy się kto to.

Avatar Bilolus1
Jedną z owych osobowości jest X'ting, a drugą jeden z jego Marenów. Oczywiście jeśli uda mi się odszukać tego drugiego bowiem widziałem jednego z nich przeszło trzy tysiące lat temu. O tyle dobrze że zostawia za sobą wyraźne ślady..

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Pierwszy jest jednym z naszych bóstw, ciężko żebyśmy o nim nie słyszeli. Ale z drugim rzeczywiście Ci nie pomożemy. - odparł Uther. - A więc jeśli teraz odejdziesz, to spotkamy się po dwóch przeciwnych stronach barykady?

Avatar Bilolus1
Tak, jednak nie mam zamiaru odejść. Zdobycie tego kamienia może..być o wiele zabawniejsze.- stwierdził chociaż sam nie wiedział co to radość.-.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A więc możesz odejść. - odparł Uther.
- Powiedziałbym "do zobaczenia," ale nie chcę Cię znów zobaczyć, bo walka z Tobą byłaby ciężka, więc powiem tylko: Żegnaj.

Avatar FD_God
-Już uprzedzam, że walka z tobą ramię w ramię będzie czystą przyjemnością. Nie każdego dnia walczy się razem z kimś takim.- Uśmiechnął się nieco.

Avatar Bilolus1
Ukłonił się i teleportował, z dala od obozu ale do miejsca z którego miałby ładny widok na okolicę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
Przybysz zniknął, a pozostali zaczęli się powoli rozchodzić.
Bilo:
I tak teleportowałeś się na wzgórze, ni to duże, ni to małe. Zwykłe wzgórze.

Avatar Bilolus1
I to na nim przysiadł sobie żeby dać Paladynom czas na przygotowania.

Avatar FD_God
-Miejmy nadzieję, że posiadanie takiego sojusznika zdecydowanie ułatwi nam oblężenie tego zamku. Skoro potrafi tak szybko się przemieszczać to ciekawe czy może też zabrać ze sobą kogoś.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilo:
Więc siedzisz.
FD_God:
Rzekłeś to, lecz nikt nie odpowiedział. Każdy był zajęty swoimi własnymi sprawami czy przemyśleniami.

Avatar FD_God
-Trzeba naostrzyć broń, jakoś trzeba przeczekać czas do kolejnego szturmu...- Rzekł do siebie udając się na jakiś pieniek by wyjąć osełkę i jak wiadomo - ostrzyć broń.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Osełek było pod dostatkiem i nic nie stało na przeszkodzie, byś mógł ostrzyć swoją broń.

Avatar FD_God
Postanowił zatem spędzić czas na ostrzeniu broni, jeżeli czekania miało być więcej niż ta maksymalnie godzina to postanowił potrenować zarówno walkę bronią jak i tężyznę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
I ćwiczyłeś tak do zmroku, a wtedy wypada coś zjeść i odpocząć, bo na szturm już się nie zanosi. Chyba, że planują jakąś nocną potyczkę, lecz jest to mało prawdopodobne, z racji posiadania przez wroga Wampirów.
Bilo:
Zdrajca - usłyszałeś jakby zza pleców, gdy siedziałeś na swym pagórku.

Avatar Bilolus1
Nigdy nie staje po jednej ze stron bez dyskusji z obiema.- stwierdził nawet nie odwracając się, wciąż wpatrzony w przód.

Avatar FD_God
-Nocna eskapada nie wchodzi w grę...- Wzruszył ramionami i postanowił się udać do stołówki polowej by tam wrzucić coś na ząb.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]