Właściciel
No cóż. Ciała nie było.
Ciała tanka też już nie.
A przy reszcie to śmieci, mieli przy sobie tylko to, co trzymali w łapach.
// No ku*wa bez takich straciłem w ch*j amunicji i granaty
-Poszukał jakichś bandarzy.
Właściciel
///Serio myślisz, że mieli tylko to? Poszukaj dokładnie, ale nie zwłoki.
Znalazłeś je, część z nich była zakrwawiona.
Zabandażował sobie noge i poszukał czegoś za budynkami z których wyszli.
Właściciel
Za budynkami pusto.
Warto jednak te budynki przeszukać.
Przeszukał budynki z kałachem w ręku.
Właściciel
Znalazłeś kilka torb podróżniczych na piętrze.
Sprawdził je wszystkie po kolei
Właściciel
Konserwy, woda mineralna, oraz amunicja. Do kałacha.
Wziął wszystko do plecaka oprócz jednej konserwy i wody które zjadł i wypił. Zdjął zbroje włożył do plecaka i poszedł kuśtykając do centrum miasta.//ile amunicji?
Właściciel
//+/- 200 sztuk.
Dotarłeś tam.
Rozglądnął się za jakimś lekarzem i specjalistą od pancerzy.
Właściciel
O takich to trzeba się spytać przechodniów.
Właściciel
Palcem pokazał ci budynek z szyldem "Kościotrup" a następnie wrócił do swoich spraw.
Podszedł tam i wszedł przez drzwi.
Właściciel
Było tam małe pomieszczenie, z których po lewej i prawej były korytarze.
Przed tobą tablica wyglądająca na rozkład pomieszczeń.
Zbrojmistrz, Lekarz, Zoolog, Ksiądz po lewej. Po prawej O.H.S, Elektryk, Technik, Komornik i Płatny Zabójca.
Bardzo ciekawy budynek.
-zoolog byłby tańszy- powiedział pod nosem i podzedł do lekarza.
Właściciel
Stała przed jego pokojem trójka osób.
-czy ktoś tu jest w stanie zaszyć mi noge?-
Właściciel
-No... ten... lekarz. To je kolejka.
h cholerna biurokracja- usiadł gdzieś z boku i czekał.
Właściciel
Minęło pół godziny. W kolejce zostały dwie osoby- ty i osoba, która była tu wcześniej.
Właściciel
Po godzinie w końcu nadeszła twoja kolej.
Właściciel
Siedział tam łysiejący facet w okularach.
-Witam, w czym pomóc?
Odwinął spodnie u nogi z zakrwawionym bandażem
-W tym-
Właściciel
-Mam nadzieję, że kula poszła na wylot...
-Tak a teraz czy mógłby pan zabrać się do roboty bo nie chce dostać zakażenia
Właściciel
-Dobrze, dobrze...
Kazał ci się położyć, a następnie przez 10 minut zajmował się twoją nogą.
-Skończone. 20 naboi.
-Odliczył 20 naboi i podał mu do ręki- dziękuje- wyszedł z gabinetu i poszedł do zbrojmistrza.
Właściciel
Siedział w swoim pokoju, a przy ścianach było wiele narzędzi i kilka broni.
Wyjął postrzeloną część pancerze i położył na ladzie
ladzie-dasz rade to naprawić, a jeśli tak to za ile?//naboje to to co mam do kałacha czy oddzielna niezależna waluta?
Jedynie kiwnął głową po czym wsiadł z powrotem do samochodu i pojechał do kasyna, w którym był przed rozpoczęciem misji.
Właściciel
Kuba
przed kasynem stał tylko policjant.
i.imgur.com/5v1rr.jpg
Hejter
///Nie ma oddzielnej waluty. I tak, nabojami do kałacha.
-Powiedźmy... 5 kulek. Nie jest to poważne uszkodzenie.
Wyliczył 5 kulek i położył na ladzie, kiedy moge spodziewać się odbioru?
-Okej- poszedł do biura O.H.S
Właściciel
Siedział tam jakiś porucznik.
Podszedł do niego -Chciałem tylko zgłosić że jakaś grupa bandytów okradała przyjezdnych przed wejściem. Okradała bo już tego nie zrobi-
Właściciel
-Dobrze... zająłeś się nimi?
-Ta przydałoby się wysłać tam kogoś kto sprzątnie zwłoki może to odstraszać ludzi-
Właściciel
-Ten... raczej już się ktoś tym zajmuje.
-Okej-odszedł i skierował się w strone zoologa.
Właściciel
Siedział w swoim pokoju, tak jak każdy inny.
Lewa ściana była poświęcona klatkom ze zwierzętami.
-Ma pan jakieś psy na sprzedaż?-//kurde wyjde z tąd bez amunicji ale długo solo nie pociągne