Konto usunięte
Kiwnął głową kierując się w stronę wyjścia.
Właściciel
Jack szedł za tobą.
-Opisz mi bardziej tamtą kobietę.
Konto usunięte
-Dobra sylwetka, rudo-brunatne włosy, niebieskie oczy, żadnych blizn czy bruzd. Jak na te czasy to można powiedzieć, że bardzo zadbana, a nawet ładna niczym modelka z dawnych czasów. Choć nie taka drobna, raczej wygląda na silną kobietę niżeli dziewczynkę.
Dziwnie kiwając głową i robiąc jakieś ruchy rękami szedł przed siebie.
Właściciel
-Yhm. Ciekawe. Ja sam natrafiałem tylko na kózki fanatyków.
Konto usunięte
-Hehe...A ja myślałem, że już nikt nie ma takiego humoru jak ludzie przed wojną.
Właściciel
-Niektóre żarty nigdy się nie znudzą.
Konto usunięte
-Gdzie jest Ania po wdepnięciu na minę?
Dalej szedł do wyjścia.
//Lepsze jest w wersji ze standardową wojskową procedurą po wdepnięciu na minę.
Konto usunięte
//Rozproszyć się w promieniu 5m i podskoczyć 3m w górę? Czy jakoś tak. :v//
//Najpierw wylatujemy na kilka metrów w powietrze, a potem bardzo szybko rozpraszamy się na szerokim obszarze.
Konto usunięte
//Kocham ten humor.
Co Ania robi na huśtawce? Wku*wia snajpera.
Co piszczy w trawie? Zgw*łcony Tomek.
Czemu Ania nie płakała jak spadła z roweru? Bo kierownica przebiła jej płuco.//
Właściciel
Jack szybko załapał, o co chodzi. Odwrócił się twarzą (nadal będąc w hełmie) i odpowiedział:
-Wszędzie! Jak nazywa się najstraszniejsze słowo wśród fizyków jądrowych?
Konto usunięte
Jakby czytał niewidzialne odpowiedzi pojawiające się przed jego twarzą szukał tej właściwej, otworzył usta pewny, że już załapał, ale jednak się powstrzymał z kwaśną miną nic nie mówiąc.
Właściciel
-Chodzi o "Ups". Nie wyszło, ale próbujmy dalej. Czemu czarodziej nie jeździ na rowerze?
Konto usunięte
-Bo nie istnieje?
Zmrużył oczy szukając podstępu.
Właściciel
-Miało być że nie żyje, ale dobra, co mi szkodzi. Teraz coś ode mnie: Dlaczego ptaki w Afryce nauczyły się latać?
Konto usunięte
-Żeby uciec od murzynów?
Nie był pewny odpowiedzi, coś mu jednak podpowiadało, że rozchodzi się o głód, a nie murzynów.
Właściciel
-Dobra, zgadłeś. Chociaż rozwiązanie było bardziej wulgarne. Teraz twoja kolej.
Konto usunięte
-Ile biegów jest we Francuskich czołgach?
Właściciel
-Sześć? Pięć do tyłu i jeden do przodu, na wypadek, gdyby wróg zaatakował od tyłu?
Właściciel
-Ha! Jak nazywa się lekarz rodzinny żydów?
Konto usunięte
//Ty te żarty sam wymyślasz? Jestem tak niekumaty, że najpierw siedzę 30 minut kombinując, a potem na google szukam. :| //
-Hans Landa..?
Spytał niepewnie.
Właściciel
///Część tak, a część to klasyki z internetu///
-Odpowiedź brzmi: Kominiarz.
Konto usunięte
Zaśmiał się lekko kiwając głową.
-A właśnie, helikopter. Nie powinniśmy o naprawiać?
Właściciel
-Spokojnie. Wyklepie się.
Właściciel
Jack również się zaśmiał. W wesołej atmosferze dotarliście do śmigłowca, a Jack zabrał się za jego przegląd i naprawianie.
Konto usunięte
Rozejrzał się z dachu po mieście.
-Trochę tu posiedzimy, więc chyba pójdę po jakieś zapasy i tego typu szajs.
Konto usunięte
-Nie wiem, ale dawno tego nie robiłem. Trza się cieszyć z małych rzeczy.
Sprawdził ile ma pocisków w magazynku.
Właściciel
Liczba pocisków w magazynku wynosiła połowę pojemności magazynka.
-Dobra, ale wróć tutaj. Żywy. Bo jak nie, to wstąpię do Piekieł, żeby cię ponownie zaje**ć.
Konto usunięte
-Pozdrowię Lucyfera.
Uśmiechnął się i zszedł z dachu. Skierował się do pierwszego domu.
Właściciel
Było to splądrowane mieszkanie jednorodzinne. Bez mebli.
Konto usunięte
Przeszukał czy może coś było na ziemi.
Właściciel
Konserwa, zupa pomidorowa.
Konto usunięte
Zabrał ją i skierował się do następnego domku.
Właściciel
Tam znalazłeś dwie butelki wody.
Konto usunięte
Szukał dalej, głównie aby zabić czas.
Właściciel
Istnieje cień szansy, że Jack zabiłby czas, gdybyś o to poprosił. I gdybyś był ładną dziewczyną, ale mniejsza.
Znalazłeś skrzynię, zamkniętą na cztery spusty.
Konto usunięte
Przeszedł go dreszcz przez ową myśl. Spróbować użyć noża by otworzyć skrzynię.
Właściciel
Michalros
Nie udało się.
///O, nick się zmienił.
Konto usunięte
//Hehe, widocznie kosmetyczne zmiany są w porządku. //
Nie chcąc się pieprzyć ze skrzynią użył karabinu, strzelił w zamek lub zawiasy.
Właściciel
Michalros
Pocisk poszedł rykoszetem, na twoje szczęście nie trafił w ciebie.
Konto usunięte
-A więc wojna.
Zaczął bić w kłódkę kolbą.
//To metalowa skrzynia, tak?//
Właściciel
Michalros
///Prawdopodobnie///
Nie udało się, ale możesz ją zabrać.
Konto usunięte
Sprawdził czy nie jest za ciężka.
Właściciel
Michalros
Większych problemów z przetransportowaniem jej do śmigłowca nie będzie.
Konto usunięte
-Tyle powinno starczyć, próba otworzenia pewnie zajmie mnie na dłużej.
Skierował się do helikoptera by tam próbować dalej otworzyć.