Ruiny bazy Vindictae

Temat edytowany przez Vader0PL - 14 października 2016, 16:49

Avatar
Konto usunięte
- Ja raczej nie będę walczyć, bo ci chłopcojebcy postrzelili mnie w nogę, gdy ja odcinałem im je seriami.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Dan podał ci karabin.
-Oprzyj się o ścianę naprzeciwko drzwi, jak jakiś żołnierz O.H.S wjedzie to go zdejmiesz. Zgoda?

Avatar
Konto usunięte
- Tak, ale dajcie mi też jakiś granat. Jak mnie postrzelą i nie będę mieć amunicji, to zrobię Allahu Akbar, razem z tym żołnierzem O.H.S, albo pistolet, jedną kulę zostawię dla siebie, a drugą na tego sku*wiela z O.H.S, który mnie postrzelił.
Zrobił tak, jak mu kazano.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Nie trzeba, raczej dasz radę. Będą uciekali ranni, bez broni.

Avatar
Konto usunięte
- Nie mam zwyczaju strzelać do bezbronnych, ale to sku*wiele.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Przyzwyczaisz się.
Jack uchylił drzwi.
-Widzę z 30, dodatkowo 10 snajperów...

Avatar
Konto usunięte
- To nie fajnie. Jakiś wóz pancerny by się przydał.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Albo broń z aimbotem...

Avatar
Konto usunięte
- Ciekawe czy mają broń przeciwpancerną.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Za pewnie mają... Alicjo? Twój pancerz nadal działa?
-Działa, lecz nie utrzymuje już stałej niewidzialności.
-To i tak dobrze, możesz dostać się do systemu 43 i pobrać dane na to?
Mówiąc to podał jej dość duży pendrive.
-Dobrze.
Alicja znikła, prawdopodobnie opuściła pomieszczenie w dość szybkim tempie.

Avatar
Konto usunięte
- Szkoda, że nie mam miotacza płomieni... Mówiłbym paląc ich "Wietnam, szmato!".

Avatar Vader0PL
Właściciel
-I przy tym trafiał swoich... dajcie mi minutkę...
Jack zaczął grzebać na jakimś urządzeniu na ramieniu.

Avatar Kuba1001
Przygotował się do starcia, które miało się za chwilę rozpocząć.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Jack skończył.
-Gotowi? Czas na zagładę...
Rąbnął nogą drzwi, następnie przyszykował ciężki karabin maszynowy i rozpoczął ostrzał, za nim szedł Dan i Nicolai.

Avatar
Konto usunięte
- A ja se poczekam i odstrzelę dupę każdemu O.H.S, który będzie się wycofywał! Mi tam pasuje.

Avatar Kuba1001
Poszedł za nimi strzelając i szukając sobie jakiejś osłony.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Była, metalowa.
-Zostało 5 snajperów!

Doktor
Jak na razie nikt nie przychodził.

Avatar Kuba1001
Schował się za nią i postarał się namierzyć jakiś przeciwników.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Zajmij się resztą snajperów!
W tym czasie Jack wyrzucił CKM'y i wyjął AK-47.

Avatar Kuba1001
Strzelał do snajperów jeśli ich widział.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Zestrzeliłeś dwóch.
Jack zabił jakiegoś przeciwnika kolbą od swojej broni. Wymierzył się do niego jak bejsbolista.
Dan i Nicolai zniszczyli mecha.

Avatar
Konto usunięte
- Ku*ewka, żaden się nie wycofuje - powiedział do siebie i nadal czekał.

Avatar Vader0PL
Właściciel
W końcu jakiś wszedł... był to Patrick.
-Ja pier*ole, w co ja się... RICHARD?!

Avatar
Konto usunięte
Strzelił mu w nogę.
- Ani mru-mru, bo cię zabiją. Jak skończą, spi***alaj stąd najdalej i nawet nie śmiej mi się wracać do bazy O.H.S, poczekaj sobie jak nieżywy, aż odejdą, jasne?! - powiedział cicho, ale słyszalnie dla Patricka.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Khur*a... oszalałeś człowieku.

Avatar
Konto usunięte
- Rób co kuźwa mówię, a może przeżyjesz. Nie chcę mieć kumpla po fachu na sumieniu, a teraz raz raz! Umaż się błockiem i czekaj, aż się nie skończy ta walka.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Nie da ra...
Wtedy do pokoju wszedł Dan.
-A ten tu czego?! Richard, strzelaj!
Wybór:
Zabijesz Dan'a, czy Patrick'a?

Avatar
Konto usunięte
Patricka
- Sorry, kolego - usiłował spudłować. - Przecież ten gościu z O.H.S i tak nie żyje, ale mam wyrzuty sumienia, że muszę strzelać do znajomych po fachu.

Avatar Vader0PL
Właściciel
//strzelaj

Avatar
Konto usunięte
Strzelił do Patricka, ale z całego serca chciał spudłować

Avatar Vader0PL
Właściciel
Niestety, życiem rządzi przypadek.
Trafiłeś, Patrick powoli upadł na kolana, a później na twarz. Nie żył.

Avatar
Konto usunięte
- O ku*wa, co ja zrobiłem? Co ja do ku*wy nędzy zrobiłem?! - wypuścił karabin z rąk.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-To jest wojna przyjacielu, tutaj bez ofiar się nie obejdzie.

Avatar
Konto usunięte
- Wiem, że to je**na wojna, ale do przyjaciół się ku*wa nie strzela!

Avatar Vader0PL
Właściciel
Na to wzruszył jedynie ramionami.

Avatar
Konto usunięte
- Idź zapie**olić resztę, chcę pobyć na chwilę sam.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Jak chcesz...
Wyszedł.

Avatar
Konto usunięte
Wypatrywał kolejnego.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Jak na razie nic.
//Dać resztę starej ekipy? XD

Avatar
Konto usunięte
////Spoczko, ale pamiętaj, że dostaniesz wpie**ol w 18 sezonie, i to nie moim państwem/////'
- A tam, nikt i tak nie idzie. Trup trupowi nie równy, a jeden zabity stary przyjaciel diabła nie czyni.

Avatar Vader0PL
Właściciel
////Czekam
Nikt dalej nie przychodził.

Avatar
Konto usunięte
///I właśnie dlatego zatrzymałem właściciela sobie. A ty się dziwisz, dlaczego ci nie ufam/////
Czekał, aż przyjdą tamci, lub kiedy się ta cała walka skończy.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Walka trwała, w pewnym momencie wysiadł prąd.
Później prąd się zapalił, a strzałów nie było słychać.

Avatar
Konto usunięte
- Watafak?! Jest tu ktoś może?

Avatar Vader0PL
Właściciel
Nicolai pierwszy zapalił latarkę.
-Zgłosić się!
-Jestem!
-Jestem!
-Żywy!
-Alicja kur*a chciałem jeszcze nabić combo...
Bez wątpienia ostatni głos należał do Jack'a.

Avatar
Konto usunięte
- Jestem! Co się stało?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Alicja zgasiła światło i wybiła resztę O.H.S...

Avatar
Konto usunięte
- To nieźle! Co teraz?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Prawdopodobnie czekamy, aż ktoś miły włączy generator!
Po chwili znowu włączył się prąd.
Nicolai i Dan uwalniali więźniów.

Avatar
Konto usunięte
Popatrzył na ciało Patricka.
- Wszystko czego nie chcesz leje ci na łeb... - zanucił.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Vader0PL
Właściciel: Vader0PL
Grupa posiada 37313 postów, 91 tematów i 94 członków

Opcje grupy Żadnych Bogó...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Żadnych Bogów, Żadnych Panów [PBF]