Ruiny bazy Vindictae

Temat edytowany przez Vader0PL - 14 października 2016, 16:49

Avatar Vader0PL
Właściciel
Kuba
Nie było żadnej zbrojowni, dali ci amunicje, hełm i kamizelkę kuloodporną, oraz AWP z 30 pociskami.

Doktor
-Ten możemy wzmocnić i ulepszyć na Grenlandii.
Zamontował ci jakiś mechanizm na nogę.
-Powiększona wersja egzoszkieletu na nogę. Pomoże ci w chodzeniu przez jakiś czas. Nie będziesz odczuwał bólu podczas chodzenia.

Avatar
Konto usunięte
- Maska jest lekko ch**owa, ale pancerz ok, i pasowałoby to tam poulepszać - spróbował chodzić.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Udało się, chociaż nie czułeś swojej rannej nogi.
Może to nawet i lepiej...
-No dobra, jedno z głowy, czas na uzbrojenie i ubiór. Co wolisz? Strzelba, snajperka, ciężki karabin maszynowy czy karabin szturmowy?

Avatar
Konto usunięte
- Snajperka by mi się przydała i karabin szturmowy.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Dan podał ci Karabin Barrett M82, oraz M4.
-Jeżeli dobrze pamiętam, to u mnie i u ciebie również znajdziemy broń.

Avatar Kuba1001
Zabrał to wszystko i czekał.

Avatar
Konto usunięte
- Zawsze chciałem strzelać z tej snajperki - wziął to.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Doktor
-A więc idziemy.
Poszedł do największej hali, tam sprawdził stan budynków.
-No cóż, raczej nic już tam nie znajdziemy, wszystko zniszczone. Wracajmy do naszej części ekipy, pewnie jest na lądowisku.

Kuba
Zaprowadzili was do portu, następnie wpakowali na łódź. Kierunek: Morze Śródziemne, następnie Nil, na koniec tereny na Saharze.
//Jakieś ostatnie słowa? :V

Avatar
Konto usunięte
Poszedł za nim.
- Boję się tego chłodu szczerze. Śmierć z hipotermii jest jest straszna.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Mamy ogrzewanie, nie bój się, nie zginiemy.
Dotarliście do małej łodzi podwodnej, Jack i reszta już tam czekali.

Avatar
Konto usunięte
- Chodzi mi bardziej o ekspedycję.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Tutaj Dan się nie odezwał, po kolei członkowie grupy weszli do łodzi podwodnej.

Avatar
Konto usunięte
Wszedł razem z nimi.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Dan zamknął klapę, następnie usiadł na jednym z foteli.
-Rozgość się.

Avatar
Konto usunięte
Chętnie się rozgościł.
- I co mamy robić na tej Grenlandii? Bo na pewno nie wyjechaliśmy tam, aby tylko lepić bałwanki.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Dan pierwszy raz ściągnął hełm, ukazały ci się krucze włosy.
-Naszym zadaniem jest ochrona danych, więc przez jakiś czas będziemy mieli czas na... jak ty to ująłeś ''lepienie bałwanów''

Avatar
Konto usunięte
- Ja t kiedyś byłem małym sadystą i do tych bałwanów strzelałem z kapiszonów, ale teraz lepiej tego nie robić. Co jeszcze będziemy tam robić?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Sprawdzać stare i nieużywane bazy O.H.S. Czyli patrole do wieczora, lub pilnowanie bazy, a na noc, kiedy temperatura znacznie spada to siedzimy w bazie i ją oczyszczamy z resztek.

Avatar
Konto usunięte
- Z resztek czego?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-zombie, szaleńcy z widelcami i inne takie.

Avatar
Konto usunięte
- Ciekawe, czy radioaktywne bałwany też będą.

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Tego akurat nie wiem.

Avatar
Konto usunięte
- Ja też nie wiem - zaśmiał się szyderczo. - Kiedy płyniemy?

Avatar Vader0PL
Właściciel
-Już. Zdrzemnij się, trochę to potrwa.

Avatar
Konto usunięte
- Dzięki, tego mi właśnie brakowało. Obudź mnie, gdy będziemy na miejscu - ulokował się wygodnie na fotelu i usiłował zasnąć. Czekał, aż zostanie obudzony.

Avatar Vader0PL
Właściciel
//temat: Grenlandia

Avatar Vader0PL
Właściciel
-------------------------------------------------------------------
Ruiny bazy Vindictae to miejsce, gdzie Ostatni Homo Sapiens polegli w wielkiej bitwie, jednak obrońcy sami zginęli, bądź znikli. Nikt nie zapuszczał się tutaj od dawna, a Pustkowia również uniemożliwiły wielu mutantom zamieszkanie tutaj. Jednak sama budowla stwarza zagrożenie dla złomiarzy, gangów i osób szukających przygód.

Avatar ninja618
Wszedł powoli i ruszył przed siebie z pistoletem gotowym do strzału.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Ninja
Kilka trupów, zniszczonych przez granaty karabinów, mnóstwo krwi. Tak mniej-więcej prezentowało się pierwsze pomieszczenie tejże bazy.

Avatar ninja618
"Walka, dość ostra, pewnie zaskoczyli ich. Głupi ludzie."
Wszedł do następnego pomieszczenia.
//Niech ktoś ocaleje, jakaś kobieta albo dziecko dziewczynka. Xd//

Avatar Vader0PL
Właściciel
ninja
Był to korytarz, kolejne plamy krwi, dziury po kulach i dwa trupy: Jeden przybity do ściany za pomocą pręta zbrojeniowego, a drugi ze strzałą przebitą przez czaszkę. Patrząc na te i poprzednie trupy możesz wywnioskować, że byli to żołnierze O.H.S.

Avatar ninja618
- Atakujący musieli być dobrze wyszkoleni, albo to były potwory. Możliwości jest wiele.
Szedł dalej lecz najpierw przeszukał trupy.

Avatar Vader0PL
Właściciel
///Po czym wnioskujesz, że byli dobrze wyszkoleni? Przecież padali trupami już na zewnątrz, a jak na razie nie ma śladów, lub ciał obrońców ;-;
Nie miały przy sobie niczego przydatnego, oprócz zniszczonych karabinów. Ryzyko uszkodzenia ciała przy strzelaniu z nich to co najmniej 80%.
Kolejne pomieszczenie było znacznie większe, ze schodami prowadzącymi niżej. Ciał było tutaj mnóstwo, tak samo jak i sposobów, w jaki sposób zginęli.

Avatar ninja618
- Może jednak stąd pójdę.
Powoli ruszył do wyjścia.
//To za bycie mądralą ;-; //

Avatar Vader0PL
Właściciel
/// Serio?
Ruszyłeś w drogę powrotną.

Avatar ninja618
//Nie! :VVVVV//
- Albo pie**ole. Może w końcu zar*cham.
Odwrócił się i ruszył szybko przed siebie.
//Napisz jak moja postać spotka jakąś miłą laseczkę albo coś. Xd//

Avatar Vader0PL
Właściciel
///Zaraz to cię ku*wa mech odwiedzi. I nie mówię o roślinie, ani o przyjaźni.
Szedłeś więc z powrotem, wracając na tamte schody.

Avatar ninja618
//Przepraszam pysiaczku :< Nie bij... mrrr....
Szedł dalej spokojnie gotowy do ataku.

Avatar Vader0PL
Właściciel
No cóż, te trupy nie stanowią żadnego zagrożenia.

Avatar ninja618
Szedł dalej spokojnie.

Avatar Vader0PL
Właściciel
ninja
Kilka kroków dalej i spadłbyś przez prawie niewidoczną dziurę w podłodze.

Avatar Kuba1001
- To tu? - spytał dowódcę, jednocześnie oglądając samą bazę. Albo to co z niej zostało.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Była to dziura-wejście, a w okolicy ruiny czterech wież. W promieniu kilometra wszędzie były wraki pojazdów i (obecnie) szkielety żołnierzy O.H.S, którzy polegli. Może jakieś zwłoki obrońców też się trafią, ale trudno byłoby je znaleźć. Dało się zobaczyć również namioty, świeżo rozstawione.
-Tak. Pilot! Ląduj w okolicy tamtych namiotów.
-Tak jest!
Śmigłowiec zniżał lot do lądowania.

Avatar Kuba1001
Dopóki nie wyląduje to nie miał specjalnie co robić, więc czekał.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Wylądowaliście.
-Jak na razie nie wchodzić samemu do ruin, muszę porozmawiać z kolesiem, który tutaj dowodzi.

Avatar Kuba1001
Skoro tak to wyszedł z helikoptera i czekał.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Reszta oddziału również wyszła, lekko się rozeszli.

Avatar Kuba1001
Sprawdził i odbezpieczył broń, a później czekał.

Avatar Vader0PL
Właściciel
Aktualnie więcej sensu było z trzymaniem jej zabezpieczonej, ale to była decyzja Noaha.

Avatar Kuba1001
No to na powrót ją zabezpieczył i dalej czekał.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Vader0PL
Właściciel: Vader0PL
Grupa posiada 37313 postów, 91 tematów i 94 członków

Opcje grupy Żadnych Bogó...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Żadnych Bogów, Żadnych Panów [PBF]