//obojętni , byle nie zmarłych//
- Skoro nie chcesz gadać, to będziesz cierpiał ... Każdy drow zna się na truciznach ... I wiem, które zadają najwięcej bólu bez spowodowania śmierci
- Cisza nie jest uznana za odpowiedź !
Właściciel
Nie zrobiło to na nim wrażenia. Albo halucynogeny za mocne.
- Mam cię już dosyć ... - daje znak innym, żeby zwijali obóz
Właściciel
Zrobili w takim samym tempie jak rozkładanie go. Może nawet szybciej.
Odcina go od słupka (chyba był przy jakimś przywiązany) nie rozcinając całkowicie więzów i wskazuje na któregoś z silniejszych drowów
Właściciel
I ten wskazany zabrał Elfa.
Zbiera swoje rzeczy i szykuje do wymarszu
Właściciel
Tak jak pozostali jesteś gotowa do wymarszu.
Wyruszają w kierunku stolicy wiążąc przed tym oczy elfowi
Właściciel
//Zmiana tematu. Powiem, gdy będziesz na miejscu.//
Właściciel
Bóbr:
Ty, Kas'im, Uzgor i Elita trafiliście w końcu na Plugawe Ziemie. Tylko, co dalej?
Konto usunięte
Poprowadził wielbłąda bliżej Uzgora.
-Możesz mi powiedzieć, gdzie my konkretnie jedziemy?
Właściciel
- Nie wiem. - odparł z prostotą. - Choć źle postawiłeś pytanie. Nie szukamy jakiegoś miejsca.
Właściciel
- Zapewne słyszałeś o Dżinach?
Konto usunięte
- Coś tam mi się obiło o uszy, a konkretniej co mamy zrobić z dżinem?
Właściciel
- Sprawdzić, czy w ogóle istnieją.
Konto usunięte
-Brzmi jak żart. - Odpowiedział krótko.
Właściciel
- Uzgor powiedział to samo. - zaśmiał się Kas'im. - Ale ja ich widziałem. A Baryx mi wierzy.
Konto usunięte
//Te dżiny spełniają życzenia ? :V //
- Oby z tej wyprawy był jakiś pożytek...
Właściciel
//Oglądałeś kiedyś "Starcie Tytanów"?//
- Oj będzie, będzie. - powiedział z rozbawieniem Kas'im. - Jeszcze zobaczysz.
Konto usunięte
// Oglądałem ale za cholerę nie pamiętam//
Przez resztę drogi nie odzywał się.
Właściciel
//To powiem tylko, że nie spełniają.//
Jechaliście, aż nadszedł zmrok i trzeba było rozbić obóz.
Właściciel
Odpowiedź okazała się zbędna, gdyż ten stał już prawie gotowy.
Konto usunięte
// opisz ten obóz a nie piszesz że trzeba go rozbić skoro już jest...//
Właściciel
Nie był zbyt nadzwyczajny: Ognisko, wokół niego namioty dla każdego z Was, miejsce, gdzie uwiązano wielbłądy, mała palisada z ciernistych krzewów porastających okolicę i to właściwie tyle.
Konto usunięte
Usiadł koło swojego namiotu, spojrzał na Kas'ima chcąc nawiązać rozmowę.
- Możesz coś powiedzieć o tych dżinach, czy nic o nich nie wiadomo?
Właściciel
- Z tego co wiem, to są długowieczni. Mogą zginąć tylko ze starości, bo prawie każdą ranę zdołają uleczyć piaskiem, węglem drzewnym i Magią. - wyjaśnił Wampir. - Za to na pewno nie spełniają życzeń. - dodał jeszcze z uśmiechem.
Konto usunięte
- Do czego nam potrzebny ten dżin?
Właściciel
- Dżini. - poprawił Cię Kas'im. - A do czego? Cóż, znają się na Magii i pustyni jak mało kto, a Baryx najwidoczniej coś planuje i potrzebuje ich jako sojuszników.
Konto usunięte
Zadowolony z pozyskanych informacji uciszył się i odpoczywał siedząc i obserwując teren.
Właściciel
Naga pustynia nie była zbyt ciekawa, jeśli chodzi o widoki. Za to Kas'im przygotował posiłek, no i zaczynało już zmierzchać.
Konto usunięte
Przyjrzał się bliżej posiłkowi wampira.
Właściciel
Pieczone mięso nie było niczym nadzwyczajnym.
Konto usunięte
Mimo to nie miał jakoś ochoty jeść, wszedl do swojego namiotu i sprawdził co za skarby są w jego torbie i plecaku .
Właściciel
Podpałka, krzesiwo, nóż, woda, sok z cytrusów, zapasa suszonego mięsa i sucharów, okrycie ze skór, nieco złota i świecidełek oraz substancja znana Ci już z Żerowiska. Masz tu wszystko, co pozwoli Ci przeżyć samemu an pustyni przez jakiś tydzień.
Konto usunięte
Tego było mu trzeba, zostawił w namiocie torbę i wyszedł z namiotu.
Właściciel
Więc wyszedłeś. Elity nie było widać, Kas'im siedział przy ogniu, a Uzgor korzystał z chwili wolnego, by doszlifować swoje umiejętności w walce na miecze. Choć chyba nie było już czego poprawiać.
Konto usunięte
Wyjął swój miecz i podszedł nieco bliżej Uzgora.
- Sparing?
Właściciel
Opuścił powoli ostrza i podniósł na Ciebie wzrok.
- Mam nadzieję, że ćwiczyłeś od naszego ostatniego spotkania. - mruknął i wyprostował się. - Śmiało, możesz zadać pierwszy cios.
Konto usunięte
Ostrożnie zaatakował w prawe ramię wampira, gdy to zrobił nieco się odsunął i przygotował się na atak Uzgora.
Właściciel
Gdy wyprowadziłeś cios, Uzgor już przygotował jedno ostrze do bloku, a drugie wyprowadził szybkim pchnięciem w Twoje serce. Tylko to odsunięcie uratowało Ci życie, bo Wampir chyba brał to starcie na serio. Przez chwilę kręcił młynki swoimi bliźniaczymi klingami, aż w końcu zaatakował Cie serią wściekle szybkich ciosów.
Konto usunięte
//hui je**ny//
Wpierw blokował ciosy ale postanowił mu zrobić psikusa skoro tak się zachował wobec niego, zadał mu duży ból w głowie, największy jaki mógł magią bólu, następnie zaatakował go szybkimi ciosami w tułów
Właściciel
Udało Ci się to, ale Wampir jakoś tego nie odczuł. Zdołał też sparować wszystkie Twoje ciosy i, póki co, jest w defensywie.
Konto usunięte
Uderzył teraz magią bólu w krocze. Kontynuował ataki mieczem.
Konto usunięte
Uderzył teraz magią bólu w krocze. Kontynuował ataki mieczem.
Właściciel
Uzgor był w kompletnej defensywnie, gdy nagle nie on, leczy Ty poczułeś olbrzymi ból w kroczu, co znacznie utrudniło Ci walkę.