Karczma pod Historią

Avatar darcus
Zanim jednak zabrał się do bandażowania, jego uwagę zwróciło to, że rana się zmniejsza. Tkanka sama narastała wokół rany, która powoli, ale nieubłaganie, goiła się.

W Karczmie niewiele się zmieniło, poza tym, że nikogo nie było za ladą. Obok Garetha siedział jakiś brodaty staruszek, smętnie ślęcząc nad butelką rumu.

Avatar
Konto usunięte
- Ech co się.......
Spojrzał na Abraxasa

Avatar Gniotek7
Właściciel
Karczmarz przyglądał się temu zamyślony.
- To wyjaśnia czemu tak potrzebowała krwi. - mruknął Gniotek.

- Och dobrze że pytasz bo właśnie miałem się teleportować do moich ziomków lodowych magów. - odparł Masil sarkastycznie.

Avatar
Konto usunięte
- Ja kojarzę tylko jedno stworzenie które potrafi leczyć się za pomocą krwi w taki sposób ale........

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ale? - zapytał Abraxas przyglądając się mu.

Avatar darcus
Victoria leżała, oddychając nieco bardziej równomiernie i rozglądając się półprzytomnie po otoczeniu. Kilka razy otworzyła usta, jakby chciała coś powiedzieć, ale chyba brakowało jej tchu.

- Masz wybitne poczucie humoru. - Zakpił Cedrik, nie przerywając prac.

Avatar
Konto usunięte
- Jakby to powiedzieć, no nie wygląda w ogóle jak wampir

Avatar
Konto usunięte
Wszedł do Karczmy oto taki jegomość.

Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Karczma pod Historią

I rzekł:
- Witajcie, szlachetni Panowie i Szlachetne Panie, przyszedłem, aby swoje pragienie wnet ukoić. - powiedział żywo i usiadł przy najbliższym stole - Barmanie!

Avatar darcus
Karczmarza niestety chwilowo nie było za ladą. Najwyraźniej zajmował się czymś ważnym...

Avatar
Konto usunięte
Ledwo śpiący mężczyzna spojrzał na nową osobę w karczmie.
- Piękniś... - chrapnął pod nosem i przymrużył oczy kładąc rękę na brzuch.

Avatar Omeg12
- Hej, panie śmierć czy jak ci tam! Może zainteresowałbyś się tym, zamiast ot tak znikać i zostawiać mnie z tym dziwacznym zwojem? - krzyknął, głównie aby dać upust frustracji wynikającej z obecnej bezradności

Avatar darcus
Kilka osób w najbliższym otoczeniu Davisa spojrzało na niego zaskoczonych, ale chyba zdali sobie sprawę, że to po prostu frustracja, bo sami zaraz wrócili do swoich zajęć.

Avatar
Konto usunięte
darcus pisze:
Karczmarza niestety chwilowo nie było za ladą. Najwyraźniej zajmował się czymś ważnym...


-Wielka szkoda. Jestem tak zmęczony tymi podróżami... - mruknął.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Też o tym pomyślałem ale... No nie wiem, bawet jeśli to wyjątkowo stara się z tym walczyć, a to chyba rzadko spotykane, co? - powiedział Karczmarz wyjmując kolejną butelkę ze skrzynki i podając Victorii. - Dasz już radę sama pić? - zapytał i przewrócił oczami słysząc wołanie przybysza z dołu. Akurat teraz się musiało zachcieć pić. pomyślał. - Zaraz zejdę! - zawołał.

- Tak to już ze mną jest. - powiedział tylko Masil. Czuł się trochę nieswojo, z nowym ogromem mocy czuł że musi ją jakoś wykorzystać, że taka bezczynność zaczyna go denerwować. Miał szczerą nadzieję że nie zajmie to zbyt długo.

Avatar
Konto usunięte
- No nie wiem ja bym nie brał takiego ryzyka......

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Podejmowałem większe ryzyka, wierz mi. - odparł Karczmarz.

Avatar darcus
Victoria pół przytomnie kiwnęła głową, po czym przesunęła się do tyłu, by podnieść się do pół-siadu i oprzeć plecami, po czym wzięła butelkę, otworzyła i wychyliła ją, przytykając do ust, tym razem rozlewając o wiele mniej.

Masila z zadumy wyrwało drobne trzęsienie ziemi, które niemal zrzuciło obu mężczyzn z nóg. - Nie, nie, nie... - Mruknął Cedrik, machając rękami, na co wstrząs ustał. - Czym był modyfikowany ten wymiar wcześniej? - Zapytał nagle.

Avatar
Konto usunięte
- A ja raczej nie.......

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Trzeba od czegoś zacząć, nie? - zapytał Gniotek. - Dobra, słuchaj, zostań przy niej na razie ja muszę zajrzeć na dół, jak by chciała do daj jej pić. - powiedział i zszedł na dół i stanął za ladą. - Ktoś chce coś zamówić?

- Eee... No za pomocą magii... Większość opierałem na manipulacji samym źródłem, to dzięki kombinowaniu z nim udało mi się ustalić pojemność wymiaru, grawitację i takie tam... Cóż za pierwszym razem doszło do pewnych niespodziewanych problemów... Ale to było dawno więc nie ważne! - dodał szybko Masil.

Avatar
Konto usunięte
- Dlaczego mam wrażenie że to może się źle skończyć
Wymamrotał do siebie Albert

Avatar darcus
Kiedy Victoria skończyła opróżniać butelkę i upuściła ją na podłogę obok, jej twarz stała się jakby mniej blada. - Możesz podać mi więcej? - Powiedziała z lekka osłabionym głosem.

- Na pewno tylko magia? Nic innego? - Dopytywał się Cedrik.

Avatar
Konto usunięte
Wziął butelkę i jej podał, jednak starał się trzymać jak największy dystans między nimi

Avatar darcus
Victoria, biorąc butelkę, rzuciła mu spojrzenie bez wyrazu, po czym zabrała się do picia, tym razem dużo spokojniej.

Avatar
Konto usunięte
On natomiast zabrał się coś sprzątania swoich rzeczy

Avatar darcus
- Dzięki za pomoc. - Odezwała się w końcu niebieska, opróżniwszy kolejną butelkę.

Avatar
Konto usunięte
- Nie trzeba mi dziękować, wykonywałem tylko swój obowiązek

Avatar Gniotek7
Właściciel
Skwarek siedział teraz na ziemi obok śpiącego pirata i przyglądał im się z zaciekawieniem.

- Eee no tak. - odparł Masil zastanawiając się o co może mu chodzić. - Znaczy wiesz, były to różne rodzaje magii... Nie tylko czary, wiesz, korzystałem z kilku magicznych przedmiotów i takich tam.

Avatar darcus
- A jednak pomogłeś ocalić potwora... - Mruknęła Victoria, spuszczając wzrok.

- I żadnych artefaktów starszych niż Wszechświat? - Zapytał Cedrik z nutką ironii w głosie.

Avatar
Konto usunięte
- Racja, ale... jakby to powiedzieć, gdybym nie pomógł to bym stracił pracę,Plus do nie dawnej chwili nie wiedziałem że jesteś "potworem"

Avatar darcus
- Co byś zrobił, gdybyś wiedział? - Zapytała, spoglądając na niego z powrotem.

Avatar
Konto usunięte
Albert na chwilę stanął w miejscu, jakby coś nagle do niego doszło, bo w sumie tak się właśnie stało,albowiem adrenalina po operacji mu zeszła i się uspokoij trochę,tylko po to żeby wejść w stan wewnętrznej paniki spowodowany tym że był w pokoju z pdawdopodbnym wampirem, jednak postanowił być szczery ponieważ nagły obrót i 180 byłby złym pomysłem
- Echm echh gdybym mógł to bym prawdopodobnie odmówił usług

Avatar darcus
- I dobrze byś zrobił... - Szepnęła ledwo słyszalnie, patrząc smętnie w okno.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Tak pewnie, ogólnie wezwałem wszystkie znane mi starożytne byty, odtańczyłem z nimi taniec stworzenia i bam, jest wymiar. - odparł Masil.

Avatar
Konto usunięte
Albert chciał wyjść z pokoju ale gdyby to zrobił to mógłby stracić robotę więc po prostu znalazł jakieś krzesło i na nim usiadł,miał nadzieję że karczmarz za chwilę wróci

Avatar darcus
- Mógłbyś podać mi jeszcze jedną butelkę? - Zapytała po chwili nieśmiało niebieska.

- Nic z tego nie wyjdzie, jeśli będziesz to przede mną ukrywał... - Zirytował się członek Kręgu Pierścienia.

Avatar
Konto usunięte
Wstał , wziął jedną butelkę i jej podał, podczas tego ostatniego lekko mu się ręka trząsła

Avatar darcus
Victoria delikatnie wzięła butelkę w dłoń, uważając, by nie dotknąć przy tym Alberta, po czym wolniej i ostrożniej niż poprzednio wypiła całą jej zawartość.

Avatar
Konto usunięte
Albert wrócił na swoje miejsce i ubrał należące do niego rękawiczki

Avatar darcus
Kiedy Victoria skończyła opróżniać butelkę i odłożyła ją gdzieś obok, powoli wstała. - Tyle musi wystarczyć... - Mruknęła, przechylając głowę na boki i strzelając stawami w karku, po czym rozmasowała palcami prawej dłoni lewy nadgarstek.

Avatar
Konto usunięte
- Mam szczerą nadzieję że to wystarczy

Avatar darcus
Niebieska nagle spojrzała na niego przeszywającym, ale nie wrogim wzrokiem. - Boisz się mnie? - Zapytała chłodno.

Avatar
Konto usunięte
W tym momencie Albert się ,w przenośni, zesrał
- ...echm Nie. ..
W takich sytuacjach żałuję że nie noszę maski cały czas

Avatar darcus
Na twarzy niebieskiej pojawił się cień uśmiechu, acz bardziej nerwowego, niż szczerego. Spojrzała za okno. - Twój strach jest całkowicie uzasadniony. Tylko w tej jednej chwili przychodzi mi do głowy co najmniej sto sposobów na zabicie cię w czasie krótszym niż sekunda. - Rzekła, a jej głos pod koniec ledwo słyszalnie zadrżał, po czym spojrzała ponownie na medyka. - Wiesz, dlaczego tego nie zrobię? - Zapytała śmiertelnie poważnym tonem.

Avatar
Konto usunięte
- Echk es ech n-n-nie...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie, nie korzystałem z żadnych artefaktów tego typu. - odparł ze znużeniem w głosie mag. - A na śniadanie jadam jajka na patelni z grzybami. Jeszcze coś musisz wiedzieć?

Avatar darcus
- Bo mam już dość zabijania... - Odparła po chwili. - Przez ostatnie lata nie robiłam nic, tylko zabijałam i krzywdziłam niewinnych dla tego, który mi to zrobił. Widziałam w nim zbawiciela i pracowałam bez wytchnienia na jego urojoną zemstę, której słuszność on zaszczepił w moim umyśle, czyniąc ze mnie swoją marionetkę. Nigdy więcej... - Rzekła Victoria, a z jej oka spłynęła jedna, pojedyncza łza.

- Skoro tak twierdzisz... - Odpowiedział tylko Cedrik, a następnie zabrał się za robotę, którą ewidentnie jego działanie było, chociaż mogło na to nie wyglądać, w końcu stał tylko i przyglądał się otoczeniu.

Avatar
Konto usunięte
- Oh hm rozumiem..... ech kim była ta osoba która ci to zrobiła?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Czekaj! - zawołał Masil. - Właśnie mi się coś przypomniało! Kiedy doszło do tych ekhem... Komplikacji, postanowiłem to naprawić za pomocą pewnej kuli, z początku wiedziałem tylko że to cholernie silny artefakt, później jednak dowiedziałem się że sama kula nie miałaby znaczenia gdyby nie kamień znajdujący się w środku. To był... Jak on to nazwał... Jeden z Kamieni Nieskończoności jak mniemam.

Avatar darcus
- Osoba? Nie... To dzika bestia, pozbawiona wszelkich uczuć i skrupułów. On siebie kazał nazywać William, ale jego prawdziwe imię brzmi Balvorn... - Rzekła, znów przenosząc wzrok za okno. Coś w tym słowie sprawiło, że Alberta przeszedł zimny dreszcz.

- To wiele... Bardzo wiele zmienia. Wyczułem tu działanie czegoś potężnego, ale z początku sądziłem, że to jakiś artefakt Powiernika. Jeżeli jednak jest tak, jak mówisz... To mógł być tylko Kamień Rzeczywistości. - Popadł w zadumę Cedrik.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Chyba rzeczywiście. - odparł Masil nie wiedząc co powiedzieć więcej.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku