Karczma pod Historią

Avatar
Konto usunięte
Albert skończył swój spacer i wrócił do karczmy,podszedł do lady
- Ty jesteś nowym karczmarzem ? - mówi do Arona

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Mówią że w Pałacu dzieje się coś co się dziać nie powinno, ale sami nie wiedzą co. - odparła Zaraza.

Avatar Wizados
Aaron spojrzał na Alberta.
- Yyy... Co?..

// Tak. Dobrze widzisz. Aaron. Przez dwa A :v //

Avatar
Konto usunięte
- A Przepraszam po prostu człowiek siedzący za ladą który spokojnie nalewa sobie i innym piwa kojarzy mi się z karczmarzem ale jeśli nie jesteś i cię uraziłem to przyjmij me przeprosiny

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jasne, wszystko lepsze jest od przebywania z nimi w pojedynkę. - powiedział Wojna a Zaraza przytaknął głową.

Avatar Wizados
- Wszystkim? Jak na razie spokojnie nalałem piwa tylko sobie i temu oto jegomościowi. - Ruchem głowy wskazał na krasnoluda. - Karczmarzem jak mi się zdaje jest jedna z tych lodowych figur... Swoją drogą ci Assasyni powinni już dawno ich stąd wynieść...

Avatar
Konto usunięte
- Przy okazji kim w ogóle są ci Asasyni

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jak zawsze wszystko na mojej głowie. - westchnął Zaraza i ruszył w głąb jaskini.

Avatar Wizados
- Assasyni? Z tego co wiem to grupa pierdołowatych szpiegów pracujących dla Paladynów. Niby są tacy sprytni i dobrze zorganizowani ale nie wpadli na to by wziąć się za te ciała kupą... A tu każdy próbuje udowodnić jaki to jest silny samemu przesuwając trupa o kilka kroków co godzinę...

Avatar Gniotek7
Właściciel
///
Wizados pisze:
- Assasyni? Z tego co wiem to grupa pierdołowatych szpiegów pracujących dla Paladynów.
Uuuuuuuu!///

Zaraza zakaszlał głośno żeby ich zbudzić.

Avatar Wizados
- No popatrz! Nawet kupą próbowali! Idźcie wy lepiej po jednego z tych waszych magów coby wam stopił ten lód...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To przez Powierników, ponoć coś dzieje się w Pałacu, coś co nie powinno się dziać. - odparł.

Avatar Wizados
- Co jak co, ale szybcy to wy jesteście. - Zaśmiał się zakapturzony i ruszył w stronę beczek by ponownie nalać sobie piwa.

Avatar Wizados
- Ooo. To teraz ty jesteś karczmarzem? Zatem lej obficie panie karczmarz! - Zakapturzony z powrotem usiadł na swoim miejscu przed ladą.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Słyszeliście? - zawołał Zaraza. - Włazić!

Avatar Wizados
- Eee tam zaraz do rachunku. - Zakapturzony zaczął grzebać po swoich kieszeniach aż w końcu wygrzebał tyle samo monet co wcześniej. - Cholera... Kończą mi się drobne. - Wymruczał pod nosem.

Avatar Wizados
- Plotka głosi, że nazywam się Aaron... Swoją drogą Zdzisław... Znasz się może na okolicy?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Zaraz, czemu nas wcześniej nie poinformowaliście? - zapytał Zaraza patrząc na Radę.

Avatar
Konto usunięte
Albert wstaje z swojego miejsca i podchodzi do Maraliusa
- Przepraszam pana czy mógłbym z panem porozmawiać po tym jak pan skończy ?

Avatar Kuba1001
- Mamy ważną sprawę do załatwienia...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Lepiej żeby kiedyś wasza narada przypadkiem nie trwała za długo bo to się źle skończy. - nie czekając na odpowiedź ruszył z powrotem jaskinią. Wojna patrzył chwilę w jego stronę po czym pobiegł do portalu.

Avatar
Konto usunięte
Wyciąga rękę w stronę Malariusa
- Wygląda na to że pan skończył , więc pozwoli pan że się przedstawię nazywam się Albert, Doktor Albert

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Cholera. - powiedział Wojna. - Co tu się do cholery stało?

Avatar
Konto usunięte
- Mi również , wiem że źle jest myśleć w kategoriach 'o to jest mag więc szuka starych ksiąg' ale potrzebuje szybko kogoś znaleźć który mógłby mi pomóc a magowie to jedyne osoby które mi przychodzą na myśl

Avatar
Konto usunięte
- Jak już mówiłem chodzi o księgę , bardzo starą księgę w nieznanym języku

Avatar Gniotek7
Właściciel
Wojna ruszył za nim bez słowa.

Avatar Wizados
- A nie wiesz może Zdzichu czegoś na temat polowania? To znaczy czy w tutejszych lasach można normalnie polować na wszystko nie obrażając przy tym jakiegoś króla, barona albo innego gibona?

Avatar
Konto usunięte
- Przetłumaczył i muszę coś dodać kiedy księga jest otworzona są słyszalne ...........rzeczy

Avatar Gniotek7
Właściciel
Czarownica która tak się składało siedziała w Karczmie spojrzała na Aarona.
- Nie radziłabym ci tam polować, są tam stworzenia które nie wypuszczą wolno myśliwego który zabił zwierzę w tym lesie.

Tymczasem Masil właśnie skończył tłumaczyć Elisif działanie całej kuźni.
- Myślisz że dam sobie radę? - zapytała niepewna.
- To żaden problem jeśli już się to ogarnie. Popróbuj trochę, jak coś Akryl będzie pilnował żeby nic złego ci się nie stało. Poza tym o Vitę też się nie martw, Ebon tak naprawdę jest bardzo delikatny. Tak więc spróbuj coś stworzyć a ja muszę się czymś zająć.
- Niech będzie. - powiedziała a Masil ruszył w stronę pewnego urządzenia które stało kawałek od drzewa.
- Pomyślmy... W książce wciąż niema nic o działaniu tego, a gdyby tak... - spróbował przesunąć jeden z elementów niebieskiego urządzenia które wyglądało jak połączenie statywu alchemicznego i kuli z całą masą przesuwalnych elementów. Nic się nie stało, przynajmniej nic co by zauważył. - Dziwne.

Tymczasem wszyscy w mieście i okolicy usłyszeli głośny huk błyskawicy, jednak nie uderzyła ona o ziemię, zatrzymała się o coś na niebie powodując wielkich wybuch który było widać z daleka, następnie od miejsca wybuchu w stronę gór poleciała gruba smuga dymu, co to było? Kto wie?

Avatar Wizados
Aaron spojrzał na czarownicę - "Stworzenia" mówią mi niewiele. Można prosić o konkrety?

Avatar Kuba1001
Przybysz kiwnął głową i odłączył się od reszty grupy, żeby kupić mapę miasta.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Oczywiście nie było widać że to czarownica, tak naprawdę wyglądała jak zwykła staruszka i jak taka starała się zachowywać.
- A ja wiem? Jestem za stara żeby chodzić do lasu, a tym bardziej tego.

Avatar Wizados
- Jak nie wiesz co po co mnie straszysz jakimiś bajkami o leśnych potworach? Zresztą łuk i miecz noszę nie od parady.- Poklepał swój miecz. - Swoją drogą to mam nadzieję, że spotkam jakieś bydlę w lesie. Niektórzy dobrze płacą za kły i pazury...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ty nie słyszałeś o tych drwalach którzy próbowali ściąć część lasu? Z człowieka który próbował ściąć drzewo nie zostało zbyt wiele.

Avatar Wizados
- A czy ja ci wyglądam na drwala?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku