Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
Staruszka spojrzała na Victorię.
- Jakieś tajemne przejście?

Avatar Omeg12
Wziął głęboki oddech, ustawił zwój tak, żeby dwaj pozostali go przypadkiem nie przeczytali, po czym go rozwinął.

Avatar Omeg12
Zawarł się w sobie próbując zachować umysł i skupił się na świetle.

Avatar Omeg12
-Jak na razie tak. Kim jesteś? - pomyślał głośno

Avatar Gniotek7
Właściciel
Staruszka od razu ruszyła na dół za kobietą.

Avatar Omeg12
-Tak, domyślam się - przyznał. Wahał się pomiędzy pytaniami "Czego chcesz" a "Gdzie ja jestem", aż zorientował się, że rozmówca prawdopodobnie i tak potrafił odczytać jego wątpliwości.

Avatar Omeg12
-Jeszcze bardziej? No to gratulacje. Jaki widzisz cel w więzieniu mnie we własnym umyśle? Aż tak się boisz, że ktoś jeszcze skopie ci tyłek? - Davis odepchnął na chwilę niepewność od siebie, póki jeszcze mógł.

Avatar Wizados
Zakapturzony przybysz siedział już długo przed ladą. Bardzo długo. Assasyni biegający po karczmie jak kot z pęcherzem tylko go irytowali. W pobliżu chyba nie było też nikogo kto mógłby go obsłużyć... Chyba... Przybysz nie uznał za dobry pomysł poproszenie jednego z assasynów o nalanie mu piwa. Nie był też pewien reakcji na nalanie sobie samemu trunku dlatego bezceremonialnie trzasnął ryjem o blat i... Zasnął...

Avatar Omeg12
-Twój warunek? - chciał przejść do rzeczy z demonem czy z czymkolwiek rozmawiał.

Avatar Omeg12
To go nieco zdziwiło
-Emm... w porządku, z tym, że też nie wiem po jakie licho jest mi twoja dusza. Twój stary kumpel Darcus powinien wiedzieć nieco więcej na ten temat. I po co ci akurat moje ciało?

Avatar Gniotek7
Właściciel
///przestań z tymi off-topami.///

Staruszka spojrzała na kobietę po czym rozejrzała się.
- I... To jest to miejsce? A ci ważni ludzie? Nie przyszłam tutaj żeby pić herbatkę...

Avatar Omeg12
Takiego obrotu spraw się nie spodziewał. Nie miał pojęcia, jak sytuacja mogła się rozwinąć. Wall-Dur prawie na pewno miał jakiś plan, ale oferta wskazywała raczej na desperację.
-Co mam powiedzieć assasynom? Co chcesz żebym dalej zrobił? - odpowiedział po dłuższym milczeniu.

Avatar Omeg12
Gdyby miał kontrolę nad ciałem, prawdopodobnie by westchnął.
-Zgoda. I tak mam przynajmniej dwóch kandydatów na właściciela mojego ciała.

Avatar Omeg12
Davis po raz pierwszy od jakiegoś czasu zaniemówił. Był nie tyle rad, że wciąż żyje, co że w ogóle istnieje. Odłożył zwój na biurko i przełknął ślinę, czekając, aż ktoś się go zapyta o rezultat.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Wiedźma bez słowa ruszyła za Victorią.

Avatar Omeg12
-Sądzę, że udało mi się zloklizować duszę Wall-Dura - zaczął ostrożnie - Zdaje się być całkiem niedaleko.

Avatar Omeg12
-Jest jakieś pół metra od ciebie i nieskończenie bliżej do mnie - pozwolił sobie na odrobinę kiepskiego humoru po czym wypalił prosto - Wchłonąłem Wall-Dura do swojego umysłu.

Avatar Omeg12
-Mam zawroty głowy, ale to raczej normalne. Nie jestem w stanie go kontrolować, jeśli o to pytasz. Sam fakt, że kontroluję siebie to spory sukces.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- No dobra, z kim mam gadać? - zapytała.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Potrzebuję gadać z kimś kto jest wstanie pomóc, nie jestem stąd więc nie wiem do kogo się zwrócić.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Wiedźma w między czasie rozglądała się po całych podziemiach z zaciekawieniem.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Odkryłam coś na temat Abraxasa, Karczmarza. A dokładniej na temat osoby która włóczy się teraz gdzieś po pustyni, to nie jest Abraxas, nie do końca. Kiedy był u mnie, badałem go tak długo jak tylko mogłam, teraz dopiero udało mi się to wszystko połączyć. Na sam początek muszę zapytać, kim jest Marduk?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ten demon... To on steruje tą osobą... Nie... To on nią jest, dusza Karczmarza została w świecie w którym Marduk przesiaduje i desperacko próbuje się przedostać, co widać gdy czasami jest wstanie powiedzieć coś, jednak Marduk nie jest jedynym demonem, to ciało jest pełne większych lub mniejszych demonów które za wszelką cenę chcą dostać się do świata śmiertelników.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ja i moje siostry korzystamy z magii którą zbyt trudno wytłumaczyć komuś, kto praktykuje zwykłe sposoby. Mogłabym wam zdobyć dowody gdybym miała przy sobie ciało Karczmarza, jednak go nie mam. Wasz mistrz postanowił przenieść go w bezpieczne miejsce które okazało się pułapką, teraz Marduk i reszta demonów chodzi nie wiadomo gdzie po pustyni, trzeba go znaleźć, nie minie dużo czasu nim Marduk zdoła przejąć pełną kontrolę nad ciałem, a wtedy Karczmarza już nie odratujecie, zostanie odcięty.

Avatar Omeg12
-Jeszcze nie miałem czasu spróbować - odpowiedział, gdy był już pewien, że nikomu nie przerwie - Mogę równie dobrze spróbować teraz. Tylko przypomnij mi którego szukamy.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie do końca, ale myślę że Marduk lub któryś z demonów może mieć tam jakiś cel, czy Karczmarz wspominał o czymś lub o kimś gdy był u was?

Avatar Omeg12
Wzruszył ramionami i wszedł w przestrzeń mentalną, licząc, że nie przegapi czegoś tak potężnego jak kamień nieskończoności.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Czarownica ruszyła za nim w zamyśleniu.

Avatar Omeg12
Nie... a już miałem nadzieję. Spróbował wrócić do ciała.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią