Karczma pod Historią

Avatar Kuba1001
- Będzie się chociaż czym dzielić?

Avatar
Konto usunięte
Czołga się do placu głównego. Ignoruje ból bo wie, że od tego zależy jego życie.

Avatar
Konto usunięte
- Uwierz mi, będzie. Oni wręcz kochają bogactwo. Założę się, że znajdziemy tam od cholery drogocennych kamieni i złota.

Avatar
Konto usunięte
Albert podchodzi do Walona i Aravila
- Mam pytanie czy dobrze usłyszałem że pan planuje atak na jakąś fortece elfów ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Spokojnie nie gryź, ja żartowałem :V///
Nei'qul zrobił to samo. San poczuł jak całe jego ciało zaczyna zamarzać, poczuł jak uchodzi z niego dusza. Po chwili nie czuł już, ani nie widział zupełnie nic, nagle usłyszał trzask, białe światło padło mu na oczy co spowodowało że przez chwilę nic nie widział, kiedy wzrok z powrotem przyzwyczaił się do światła zauważył że stoi na końcu jakiegoś tunelu wykonanego z lodu, obok niego stał znajomy Khajiit a przed nimi mag który wyglądał na znudzonego.
- Szybciej się nie dało? - zapytał.

Tymczasem elfa ujrzał jakiś rolnik, który akurat miał dzień wolny od pracy w polu, podbiegł do niego.
- Stary, co ci się stało? - zapytał zdziwiony.

Avatar
Konto usunięte
- Ano tak, a czemu pytasz?

Avatar
Konto usunięte
- Powiem wprost chce się załapać

Avatar
Konto usunięte
- Urfom, co ty na to?
- A czemu nie? Każdy jeden się przyda.
- A więc witamy na pokładzie - Aravil wrócił do Alberta. - Mam nadzieję, że dobrze walczysz?

Avatar
Konto usunięte
- Świetnie obiecuje że nie pożałujecie tego

Avatar
Konto usunięte
Chwyta rolnika za nogę. - Zostałem napadnięty. Nie mogę chodzić. Wezwij pomoc, a dobrze zapłacę. Mam oszczędności...

Avatar Kuba1001
- Skład jak rozumiem gotowy?

Avatar Omeg12
-No masz... jakiś opis tego, co tam napotkam? Bo muszę tam wejść i dotknąć odkształcenia.

Avatar
Konto usunięte
-Tak. Jak już mówiłem, wyruszamy za 2 dni.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Przecież cię tutaj nie zostawię, zaniosę cię do Karczmy kawałek stąd, może oni coś ci dadzą. - powiedział rolnik i podniósł go bez problemu, ruszył w stronę Karczmy.

Po niedługim spacerze przez lodowy tunel dotarli do miejsca gdzie stał stół oraz dwa krzesła, na jednym z nich od strony ściany siedział człowiek w szacie jak ten który ich przyprowadził, miał tylko niewielką siwą brodę.
- Długo musiałem czekać. Ale wreszcie jesteś... cie... Po co go tutaj przyprowadziłeś?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Czy wy dalej myślicie że to jakaś zasadzka? Czy coś w tym rodzaju? Nie rozśmieszaj mnie, gdybym chciał zdobyć księgę w taki sposób, już dawno byś jej nie miał, wystarczy że opuściła by schronienie Nei'qula a całe miasto mogłoby zamarznąć. Nie, ja chciałem być, uczciwy.

Avatar
Konto usunięte
Albert kiwa głową i wraca na swoje miejsce przy ladzie

Avatar
Konto usunięte
- To był pirat. - Mówi gdy daje się nieść chłopowi.

Avatar Kuba1001
- Skoro wyruszasz to znasz się na wojaczce? - zapytał Walon Alberta.

Avatar
Konto usunięte
- Można tak powiedzieć

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Oczywiście że mam. - mówiąc to wyjął z torby która leżała na ziemi obok niego Prastary Zwój. - Zastanawiam się tylko - powiedział kładąc go na stole przed Sanem. - po co przyprowadziłeś tutaj Nei'qula, zgaduję że to nie przypadek?

- Pirat? Tu w mieście? Jakoś trudno mi w to uwierzyć.

Avatar Kuba1001
- Przekonamy się za dwa dni.

Avatar
Konto usunięte
- Powiem teraz wprost żołnierz ze mnie średni ale mam jak to się mówi "Asy w rękawie"

Avatar Kuba1001
- Pffy... Nie ma to jak dobry topór. Chociaż magia bywa pożyteczna.

Avatar
Konto usunięte
- Hah magiem nie jestem a nawet gdybym był to tutaj by mnie nie było

Avatar
Konto usunięte
- Nie chcesz to nie wierz, strażnicy uwierzą. Długo jeszcze do tej karczmy? - Ponaglił.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Koleś, nie jestem najlżejszym elfem jakiego mogłem nieść więc nie marudź. - powiedział rolnik.
Po kilku minutach weszli do Karczmy a rolnik położył elfa na stole.

Avatar Kuba1001
- Aha... Napijesz się czegoś?

Avatar
Konto usunięte
- Czemu nie

Avatar Kuba1001
- Barman! Daj coś mocnego. Żyje się raz.

Avatar
Konto usunięte
Albert przygląda się z zaciekawieniem elfowi i rolnikowi

Avatar
Konto usunięte
- Pirat mnie napadł i przestrzelił dwie nogi. Pomóżcie, a dobrze zapłacę!

Avatar
Konto usunięte
Albert podchodzi do elfa
- Widzę że szukasz pomocy medycznej

Avatar
Konto usunięte
- Jakiego szpitala? No chyba mówię, że zapłacę więc niech jakiś mag mi wyleczy nogi teraz! - Oburzał się.

Avatar
Konto usunięte
- Wiadomo! Jak elf to nikt nie pomoże ale jak człowiek to by go zaleczyli na śmierć. Rasizm! - Krzyczał elf.

Avatar
Konto usunięte
- Spokojnie spokojnie jestem lekarzem i chce pomóc

Avatar Gniotek7
Właściciel
Rolnik przyglądał się całej sytuacji.
- No dobra, a wiesz dokąd mógł pójść ten pirat? Musi być niebezpieczny.

Avatar
Konto usunięte
- Co mi po lekarzu? Wyjmie kule, a nogi nadal niesprawne. Dajcie maga! - Dodał - Nie wiem gdzie polazł, pobiegł w głąb miasta. Pewnie do burdelu.

Avatar
Konto usunięte
- Słuchaj chcesz pomocy czy nie bo wiesz masz dwie dziury w nogach może nie przywrócę ci ich sprawności ale zrobię tak że nie złapiesz gangreny albo innego choróbska

Avatar
Konto usunięte
- Albert ma rację. Rany trzeba opatrzyć. Co do tego pirata, jak wyglądał? Jakieś szczegóły? Może uda się go znaleźć. - powiedział Aravil.

Avatar
Konto usunięte
- Dobra! Opatrz nogi ale dużo za to pieniędzy nie dostaniesz. - Oburzał się cały czas. - Jack Szpada się nazywał. Ma brązowy kapelusz kapitański i piracki strój też brązowy.

Avatar Kuba1001
- To o czym mówisz osiągniesz też amputacją kończyn.

Avatar
Konto usunięte
- Miał jakąś brodę, bliznę, cokolwiek charakterystycznego?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią