Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie mają co robić czy jak? - Westchnął Karler i spojrzał w stronę skąd słyszał głosy, Stratum również uniósł głowę wciąż leżąc na ziemi.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ej do cholery ! - zawołał w ich stronę Karler. - Myśmy prawie poginęli a wy do cholery macie czas żeby się kłócić?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Stratum pokazał zranioną ręką na zranione miejsce pod okiem tak żeby całość widział.
- Jakiś pieprzony potwór wskoczył do obozu kiedy sobie biegaliście po lesie i zbierali jagódki!
- Zraniliśmy go nieco i uciekł. Ale mam wrażenie że jeszcze go zobaczymy. - dodał paladyn i oparł się o swój miecz.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Zgaduję że ty wiesz co to było za gówno. - spojrzał na nią Stratum wyraźnie wkurzony.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Za przeproszeniem, ch*j mi to mówi. - odparł Stratum, paladyn również spojrzał na kobietę zdziwiony.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Stratum wstał powoli spojrzał na Victorię.
- Powiedziałaś im już po co tutaj przybyliśmy?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Czy ten przeklęty potwór ma coś wspólnego z tym, do kogo idziemy?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jak dużo? - niecierpliwił się Stratum.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Że co?! - zawołał Stratum - To są chyba jakieś żarty! I ty zamierzałaś mnie TAM zaprowadzić?! Nie no po prostu wspaniale psiakrew! Najpierw mordujesz moich ludzi a teraz prowadzisz mnie do jakiegoś faceta który hoduje bestie które o mało mnie nie zabiły! I wcześniej nic o tym nie mówiłaś! Czyli jednak postanowiłaś doprowadzić do mojej śmierci tak?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ja przynajmniej nie morduję niewinnych ludzi! Skąd mam wiedzieć że to nie jest tylko twoja sztuczka? Pułapka! Że dopiero teraz na to wpadłem! Nie zdziwiłbym się gdyby teraz rzuciło się na nas więcej tego cholerstwa!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Skąd mam wiedzieć czy to nie jakieś twoje przeklęte sztuczki! Dziwne że mimo takich odczuć nie postanowiłaś żeby powiedzieć mi co do cholery możemy tu spotkać!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Kto w ogóle jest na tyle głupi żeby hodować takie monstra!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dalej zabij mnie, a nigdy nie dowiesz się czy jestem tym kogo szukałaś, czy może to on się wrobił.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Róbcie co chcecie ale ja dalej z nią nie idę. - zaczął Stratum po chwili. - Mam dość ryzykowania własnego życia na rzecz tego że jej jaśnie mistrz ją ochujał. Mam lepsze rzeczy do roboty, muszę doprowadzić mój lud do pokoju, żebyśmy mogli żyć w spokoju, a przez takich... Takie istoty będzie to tylko trudniejsze - mówił wskazując na Victorię.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Po dobroci?! Ja tu ku*wa o mało nie zginąłem do jasnej cholery! Nie zamierzam więcej ryzykować dlatego że jej jakiś koleś wciska kit a ta ufa mu jakby znała go od zawsze!
Karler stał przyglądając się sytuacji trzymając miecz w gotowości w razie gdyby miało dojść do walki.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nigdzie się nie ruszę póki ona nie powie WSZYSTKIEGO co wie o tym kimś, do kogo zmierzamy.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jak cię uratował i czemu to zrobił?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A skąd on niby mógł wiedzieć kto cię zamknął?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- I on znał tego kto cię zamknął? Ciekawe skąd.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Taa, bardzo sprytnie. No dobra, czemu ten wariat hoduje te stwory?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Znaczki nie mordują ludzi. - odparł niemal od razu.
///skojarzył mi się od razu tekst "Legendy nie palą wiosek" ._.///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Szczerze wątpię że to one tak nagle postanowiły wszystko mordować, bardziej prawdopodobne jest to że hodowca je nasłał. - powiedział paladyn a Stratum tylko przytaknął.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To że ty jesteś istotą która przeżyła kilkaset lat zamknięta bez tlenu która była wstanie przebiec całą Myrthanę i Varant i w trakcie wymordować sporą grupą ludzi i orków, a twój wybawca hodowcą cholernych balverinów mówi samo za siebie.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Mam powtarzać od nowa? Niech będzie... O mało tutaj do cholery nie zginąłem przez jakieś pieprzone zwierzę które hoduje twój kumpel! Szlag niech was obu trafi. Na cholerę właściwie mam tam iść? Już bez tego ryzykuję życie, jeśli tam pójdę, to ten szaleniec albo jego pieski mnie ukatrupią, albo zrobisz to ty kiedy nie będę chciał iść. Co mi za różnica?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To pewnie zwiad jej znajomego bo dziwi się czemu tak długo jeszcze dyszę.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią