Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
///No nie rozrientowałęm się :v///
- Mogę sobie wybrać co chcę? - zapytał Akryl przeglądając sprzęt.

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Po prostu poczekajcie jakiś czas i nie piszcie.///
Akrylowi szczególnie spodobał się jeden z mieczy, był długi, ale nie na tyle by były potrzebne do niego dwie ręce, wyglądał na wytrzymały i ostry. Wziął go do ręki i zamachnął się nim parę razy by sprawdzić wygodność poruszania nim.
- Ten jest dobry. - powiedział

Tymczasem chwilę po tym kiedy reszta opuściła zamek Oghren postanowił zwiedzić jeszcze lochy pod zamkiem.
///Ponieważ musicie chwilę poczekać to akurat Kuba pogieemuje i opisze wygląd lochów.///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Świetnie. - powiedział przypinając go do swojego pasa. - Dzięki, a teraz, wrócę do Ebona i pomyślimy co dalej. - odparł i wyszedł powoli z kuźni.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Karler spojrzał na Darcusa nie rozumiejąc.
- Tak świetnie... Przez chwilę próbowała cię zabić a teraz postanowiłeś tak po prostu za nią iść, a potem przyjdzie ktoś, i uzna Xardasa za szaleńca. - mówiąc to wciąż mimo wszystko pilnował Stratuma i był gotowy na każdy jego ruch.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Chyba sobie daruję, wolę mieć tego spryciarza na oku. - mówiąc to spojrzał jeszcze raz na Stratuma, ten go ignorował.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Kerlar szedł z zdjętym hełmem gdyż w tak ciężkim pancerzu było mu strasznie gorąco, cały czas jednak obserwowali się nawzajem z Stratutem gotowi by jeden drugiemu rzucił się do gardła.

Avatar Omeg12
Tymczasem do karczmy wszedł Duncis. Z wyglądu nie wyróżniał się niczym szczególnym, a raczej wyróżniał się normalnym wyglądem spośród reszty bywalców. Ot, człowiek po trzydziestce z okazałym zarostem. Nosił porządne skórzane ubranie. W rękawie ukryty miał sztylet, do pasa przyczepioną sakiewkę, a kuszę nosił na plecach. Wynajął pokój na poddaszu, poszedł zobaczyć czy nie ma tam zastawionej pułapki, po czym czekał aż ktoś "wartościowy' przyjdzie.

Avatar
Konto usunięte
Tymczasem do Karczmy wrócił Aravil.
- Jedno piwo i kawałek mięsiwa - rzekł do Karczmarza.

Avatar Kuba1001
Do Karczmy wszedł Walon i usiadł obok Aravila.
- Co będziesz robić teraz?

Avatar
Konto usunięte
- Nie wiem. Przydałoby się znaleźć jakiś dom i pracę, bo złoto kiedyś się skończy. Jeśli planujesz niedługo jakąś kolejną wyprawę, to chętnie ruszę z tobą. - powiedział Aravil do Walona, po czym dał pieniądze Karczmarzowi, wziął posiłek i zaczął jeść.

Avatar Kuba1001
- Wiesz, ja jestem najemnikiem, łowcą potworów, poszukiwaczem skarbów, przemytnikiem jak zwał tak zwał, ale nie dla mnie osiadłe życie. Też chyba rozejże się za jakimś mieszkaniem, bo zawsze warto mieć własny kąt. A co do wyprawy to mój przyjaciel mówił, że w górach jest jakiś wilkołak. Zabił sporo bydła i porwał dwie kobiety z wioski. Może za kilka dni się z tym zajme, ale najpierw świętujmy, że żyjemy!
- Karczmarzu piwa i ciepłego mięsa.

Avatar Omeg12
Duncis usłyszał, że dwaj wojownicy rozmawiają o planach na przyszłość. Dosiadł się i zagadał.
-Wybaczcie mi brak manier, ale chciałbym złożyć wam propozycję. Nie jestem pewien, co do jej ryzykowności, ale jest okazja zdobycia cennych łupów. Mówić dalej?

Avatar
Konto usunięte
- Heh, faktycznie. Walka z posągami to nie to samo, co z elfami. Z nimi, to ja żem się nawalczył... Ale z wilkołakami nigdy styczności nie miałem. Mam nadzieję, że będzie to godny przeciwnik, gdyż z takimi walczyć lubię najbardziej. - rzekł do Walona.

Avatar Kuba1001
- Godny przeciwnik? Wilkołak to bestia opanowana przez pragnienie mordu. Jest silniejszy, szybszy i zwinniejszy od człowieka, i to trzykrotnie. Raz z takim walczyłem. To był duży osobnik. Czarna sierść, żołte ślepia, blisko trzy metry wzrostu. Ja i Mird ledwo uszliśmy z życiem, ale pokonałem stwora. Na jego terenie, podczas pełni księżyca napewno będzie godnym przeciwnikiem.
Spojrzał na nieznajomego i powiedział:
- To zależy co masz na myśli.

Avatar Omeg12
///Dziękuje za zwrócenie uwagi///

-W niedalekiej jaskini do niedawna znajdowała się kryjówka bandytów. Ale ostatnio nie widać ich w tamtej okolicy. Może zginęli przy napadzie, może porzucili to miejsce, a może wydarzyło się tam coś jeszcze innego. Jako rzezimieszek pierwszej klasy słyszałem o ich wyczynach, więc niemal na pewno składowali tam jakieś kosztowności i bronie. Sam nie chcę się tam zapuszczać, wiec proszę was o pomoc. Zyski możemy podzielić po równo.

Avatar
Konto usunięte
//zobaczyłem twojego posta dopiero po napisaniu mojego, i już nie wiedziałem, jak go zmienić, coby zwrócić w nim na ciebie uwagę//

- Hmm, brzmi interesująco. Ja się na to piszę!

Avatar Omeg12
-Świetnie. Kompan także idzie? A przy okazji - mam na imię Duncis.

Avatar
Konto usunięte
- Ja jestem Aravil. Miło poznać.

Avatar Kuba1001
- Możesz mi mówić Walon. A to jest Mird *wskazał na zwierzaka.* Możemy się wybrać, ale kiedy wyruszamy?

Avatar Omeg12
-Najbezpieczniej byłoby penetrować jaskinię w nocy, więc wypadałoby wyruszyć przed zmierzchem. Może być dziś, może być jutro. Mało ludzi wiedziało o kryjówce, ale i tak nie chciałbym zostać uprzedzony.

Avatar Kuba1001
- Dobrze, ale Ty skąd o niej wiesz?

Avatar
Konto usunięte
- Dziś raczej nie... Dopiero co wróciłem po plądrowaniu zamku razem z Walonem, chciałbym trochę odpocząć.

Avatar Omeg12
Uśmiechnął się
-Lubię wiedzieć, co dzieje się dookoła. Wszędzie pałęsają się jacyś samozwańczy bohaterowie bez krzty rozumu, co rzucają się na wroga gdy tylko go zobaczą, a wystarczy powęszyć trochę, poszpiegować i czekać na dobry moment. Po za tym mam... pewne powiązania. Jutro o tej samej porze będę tu na was czekać. Jeśli stchórzycie, pójdę sam.

Avatar Kuba1001
- Kto jak kto, ale ja nie stchórze. Przeżyłem tyle, że już nic mnie nie zaskoczy.

Avatar Omeg12
-Dobrze wiedzieć. Widzimy się jutro - powiedział, po czym poszedł zamówić coś do jedzenia.

Avatar Kuba1001
- Karczmarzu czy nie wiesz gdzie można kupić jakiś dom lub mieszkanie?

Avatar Gniotek7
Właściciel
///HubaBuba1001 wciąż czekam aż opiszesz mi wygląd lochów dla mojego krasnala ;-;///
Tymczasem paladyn został ze Stratumem na wypadek gdyby ktoś próbował zakraść się do obozu, albo wykraść.

Avatar Kuba1001
//Prosze bardzo Gniocie ;-;
Loch w tym zamku nie były imponujące. Było tam wilgotno i zimno. Przy ściaie leżał szkielet. Było tam też kilka beczek i skrzynek, ale uwage przyciągała czarna skrzynia. Była oparta o ściane, szeroka na metr i wysoka na dwa. Pokrywały ją różne zdobienia, które przedstawiały sceny z bitew, krzyczących i umierających ludzi. Jednym słowem Apokalipse.

Avatar Omeg12
Po spędzeniu ostatniego dnia w ciszy, Duncis przysiadł przy barze, zmówił piwo i zaczął czekać na Aravila i Walona.

Avatar Kuba1001
Walon i jego zwierz dosiadli się do Duncisa.
- A więc ruszamy?

Avatar
Konto usunięte
Tymczasem do Karczmy wszedł również Aravil.
- Witajcie, towarzysze. (//to zabrzmiało jak powitanie w ZSRR//) To jak, ruszamy na tą wyprawę?

Avatar Kuba1001
AquoZ23 pisze:
Tymczasem do Karczmy wszedł również Aravil.
- Witajcie, towarzysze. (//to zabrzmiało jak powitanie w ZSRR//) To jak, ruszamy na tą wyprawę?

//Spoko. Ja też tak czasem gadam.
- Ja jestem gotów.

Avatar Omeg12
-Wiec możemy ruszać. Zabierasz "zwierzaka"? - spytał się Walona

Avatar Kuba1001
- Mird był ze mną cały czas. Razem walczyliśmy, mordowaliśmy i łupiliśmy. Tak. Idze ze mną.

Avatar Omeg12
-Dobrze. Poprowadzę was, to nie zajmie długo. - powiedział, po czym zarzucił kuszę na plecy i wyszedł z karczmy.

//Zrobić skipa, zaczekać na GMa czy co? Nowy jestem jak coś//

Avatar Omeg12
//Czyli mam uprawnienie doprowadzenia narracji w pewnym stopniu? OK//

Nieco przed północą dotarli do wejścia niewielkiej jaskini. Duncis zapalił pochodnię, a do wolną ręką chwycił sztylet.
-To jak, ktoś zostaje na czatach?

Avatar
Konto usunięte
- Po co? Jeśli ktoś jest w środku, to przyda się nas trzech.

Avatar Omeg12
-Jak zwykle nieroztropni... Ale może i masz rację. Chodźmy.
W środku nie było nic nadzwyczajnego, poza prowadząca w dół szczeliną i przymocowaną liną. Na dole było ciemno, ale dało się dojrzeć dno.
-Nie wiem jak wy, ale ja nie jestem ani wojownikiem, ani akrobatą.

Avatar
Konto usunięte
- Ja jestem przynajmniej tym pierwszym, ale akrobata ze mnie żaden.

Avatar Kuba1001
- Jak widze znów wypada na mnie.
Zaczyna się opuszczać na linie.
- Duncis spokojnie. Zostawiłem Mirda na czatach.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią