Karczma pod Historią

Avatar
Konto usunięte
Gniotek7 pisze:
- Hmm? W tym momencie nie, posiedzimy tu chwilę z moim synem a potem udam się do Paladynów żeby spytać się czy nie potrzebują prawdziwego krasnoludzkiego kowala!

-Dołącz do Assasynów tak jak ja.
// Krasnolud Assasyn ;-; boli mnie łeb xd //

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Jak ciebie boli łeb od Krasnoluda asasyna to lepiej więcej nie pytaj na srajpie jak tam życie ._.///
- Nie, asassini to nie dla mnie. Nie jestem od cichego skradania się.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nawet jeśli, wolę sobie póki co to odpuścić, zostanę tym kim byłem. Starym dobrym kowalem

PS:
tak wyglądają ci magowie co pomagają w budowie :p, jest ich z 12.
Zdjęcie użytkownika Gniotek7 w temacie Karczma pod Historią
Ten demon z tyłu to nie ważne xd

Avatar Gniotek7
Właściciel
Usłyszała to lewa ręka Głównego paladyna Anders.
- Że co? Co za magowie? Przecież miasto jest w budowie

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Z zakładaniem siedziby W mieście będzie problem, mamy już ustalony projekt całego miasta a zmiana go może przysporzyć problemów

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Szkoda że nie postanowili tego uzgodnić wcześniej z nami, a co do farmy. Pierwsze słyszę

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Hmm, póki będzie nad nimi panował może tam mieszkać a może i nawet się przyda. Cóż udam się z tymi wieściami do mego przywódcy. - Powiedział po czym ruszył w stronę placu.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif siedziała zamyślona na boku fontanny.
Tymczasem przez bramę w trakcie budowy wraz z potężnym oparem bimbru wszedł chwiejnym dumnym krokiem Oghren
- Na wszystkie wydymane panie, trochę się tu zmieniło nie powiem. - Odór był tak potężny że jeden z budowniczych spadł z bramy. Oghren ruszył w stronę Karczmy.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Oghren widząc to podbiegł zdziwiony
- Hej stary wszystko wporzo?

Avatar Gniotek7
Właściciel
Oghren zawołał tak głośno że było go słychać w całym mieście
- NIE ŻEBY COŚ ALE PRZYDAŁA BY SIĘ POMOC W RATOWANIU ŻYCIA DARCUSOWI!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Wystraszona jako pierwsza przybiegła Elisif
- Co się znowu stało?!
- Nie wiem, pomóż mi go wziąć
Razem podnieśli darcusa i zaczęli nieść go w stronę Karczmy

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jasna cholera, pewnie nachlał się jakiegoś elfickiego gówna to teraz ma! - Donieśli go przed Karczmą a Oghren krzyknął do Axiliariusa - hej nie żeby coś ALE GŁUCHY JESTEŚ?! BO NAM BY SIĘ POMOC PRZYDAŁA!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Hej gościu spokojnie w moich rękach nikt nie umiera. Co najwyżej z moich rąk! - wnieśli go do Karczmy

Avatar Gniotek7
Właściciel
Oghren usiadł na ladzie
- Psia mać, muszę się napić

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif też pobiegła, a Oghren siedząc tak tylko w końcu wstał wziął z magazynu butelkę piwa i wypił całą duszkiem
- No nie chcem ale muszem!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif podbiegła i padła na kolana przy nim
- Co się z nim dzieje?! - krzyknęła do Axa

Avatar Gniotek7
Właściciel
- W normie? To jest norma?! Chyba sobie ze mnie jaja robicie!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Co mu się stało?! Czemu biegł?! Czemu wygląda tak a nie inaczej?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To żesz wybrał sobie taki moment!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Więc czy to dobry pomysł żeby nosił ten amulet?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To znaczy? Będzie zdrowy ?

Avatar Cards
Zauważa 3 wilki
-Hmm, wyglądają na groźne ale dam sobie z nimi radę!
Szarżuje na nie.

Avatar Cards
Wyjął tarczą i pobiegł na jednego wilka zasłaniając tarczą drugiego.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To może weźmy go do Karczmy, no chyba że ma tutaj zamarznąć?

Avatar Cards
Próbował uderzyć jednego mieczem, drugiego kopnąć a trzeciego odepchnąć tarczą.

Avatar Cards
Jednego wilka próbował rozgnieść ciężarem tarczy oraz jego samego a drugiego rozciąć mieczem
//darcus dobry z ciebie gm :D

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku