Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Masz - podała mu amulet lekko podenerwowana

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie dziękuj mi, gdyby nie Parakhangotar nigdy by mi się nie udało.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dziękuję - zarumieniła się - kiedy będziesz w stanie normalnie chodzić?

Avatar Gniotek7
Właściciel
Była tak szczęśliwa że przytuliła go z całej sił że omal się nie wywrócił
- Trzeba będzie zamówić piwo do Karczmy bo wszystko spłonęło - uśmiechnęła się

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To świetnie - puściła darcusa - zostaje jeszcze sprawa Karczmarza... Skoro Gniotka niema a Salem... No wiesz

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Możliwe że się nada. Dobrze też że paladyni nam pomagają.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie wiem, ale mam nadzieję że wróci... Dobrze skoro już czujesz się lepiej. To może pójdziemy zobaczyć jak idzie budowa?

Avatar Gniotek7
Właściciel
Na zewnątrz dwie z wież były już zrobione w połowie a brama która wychodzi na dolinę z lasem była już dokańczana, robota szła bardzo szybko

Avatar Gniotek7
Właściciel
- I jak myślisz? W dawnych czasach mieliście lepiej?
///stary wyjadaczu co myślisz o tym żeby zrobić podróż czasową w przód o jakiś, nie wiem miesiąc? Chodzi o to żeby miasto było już całkowicie skończone.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A planujecie jeszcze powstrzymywać jakieś potężne demony w najbliższym czasie? - zaśmiała się cicho

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Masz rację, najlepiej by było gdyby nigdy się już żadna z nich nie odważyła... A więc co zamierzasz teraz robić?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Rozumiem, ciekawe jak Gniotek zareaguje na nowe miasto kiedy wróci... O ile wróci...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Miasto mi już przypada do gustu.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Masz rację, tylko mam jedną prośbę do ciebie

Avatar Cards
Do karczmy wchodzi Wysoki, dobrze zbudowany blondyn o niebieskich oczach, w jednym ręku trzyma miecz a na plecach przyczepiona jest niezwykła i duża tarcza z żelaza. Mężczyzna jest ubrany w normalne, niczym się nie wyróżniające ubrania.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Póki nie będzie innej możliwości, nie każ mi więcej zabijać...

Avatar Cards
Rozgląda się ciekawsko po karczmie.
-Ciekawe czy ktoś tu jest?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Wiem, ale to uczucie... Jak komuś rozcinasz gardło... Okropne...

Avatar
Konto usunięte
/// Próba trzecia wejścia do podziemi ;_; ///
(Slejt podszedł do strażników pilnujących wejścia do podziemi)
-Mógłbym wkońcu wejść?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Przyzwyczaić? Nie, nie chcę się do tego przyzwyczajać... Nigdy

Avatar Cards
// Nudyyyyyyyyy
Postanowił że wypoleruje swój miecz po czym zaczął to robić

Avatar Cards
darcus pisze:
///Bo akurat jest przerwa w wątkach...///
Podszedł do niego jakiś asasyn. - Pracy szukasz? -

-Ta, na chleb trzeba zarobić!

Avatar
Konto usunięte
(Slejt zdziwiony podszedł do Darcusa)
-Widzę że wyzdrowiałeś. Ale przejdźmy do rzeczy: wiesz że byłem kiedy assasynem ale mój mistrz zmarł... więc chciałbym dołączyć do twojego bractwa żeby znów stać się assasynem.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dobrze, wy sobie porozmawiajcie a ja się przejdę - Elisif poszła do fontanny na środku placu

Avatar
Konto usunięte
(Slejt uradowany poszedł do Ardo)
-Ach... Masz ochotę na kufel piwa jak za starych czasów?

Avatar Gniotek7
Właściciel
slejt pisze:
(Slejt uradowany poszedł do Ardo)
-Ach... Masz ochotę na kufel piwa jak za starych czasów?


- Hmm? W tym momencie nie, posiedzimy tu chwilę z moim synem a potem udam się do Paladynów żeby spytać się czy nie potrzebują prawdziwego krasnoludzkiego kowala!

Avatar Cards
Idzie do lasu
-To trochę potrwa, ale przekonały mnie jego słowa "Dobrze płacę"

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku