Właściciel
Elisif podeszła bokiem do krawędzi wejścia do jaskini na tyle cicho że wampir albo musiał być je*anym cyborgiem albo jej nie usłyszał po czym spróbowała dzięki słuchowi wykryć jego położenie.
Właściciel
Elisif pomyślała że walka z nim w ciemnej jaskini może być trudniejsza od walki na zewnątrz więc wzięła większy kamień i rzuciła o drzewo 20 metrów od wejścia do groty
Właściciel
Warto było spróbować - myślała - w tym śmiechu jest coś nie tak... - szybko wychyliła się za wejścia i wystrzeliła strzałę w środek jaskini. po czym załadowała łuk kolejną i stanęła przed wejściem do jaskini
Właściciel
Elisif stała tak przed wejściem trzymając łuk w gotowości myśląc czy wampir może jest głuchy czy oszalał.
Właściciel
Strzeliła jeszcze kilka razy po bokach ścian a na koniec w sufit.
Właściciel
Coś tu nie gra... - myślała wciąż - gdzie on w takim razie jest? To na pewno jakaś zasadzka
- Tak łatwo mnie nie nabierzesz! - Krzyknęła - pokaż się!
Schowała łuk i wyjęła sztylet
Właściciel
Zapaliła pochodnię i wrzuciła ją do środka
Właściciel
Powoli weszła do jaskini z sztyletem w gotowości.
Właściciel
Podeszła i rozejrzała się dookoła żeby zobaczyć czy coś jest jeszcze w jaskini
Właściciel
Kucnęła przy pudełku i zamiast je otworzyć wbiła sztylet w bok pudełka
Właściciel
Elisif ustawiła się w pozycji bojowej patrząc w kierunku kuli
Właściciel
Podniosła ją i zobaczyła czy jest coś tam napisane
Właściciel
Elisif schowała kartkę do kieszeni i pobiegła do Paraknagoratata
- W jaskini nie było wampira, tylko ta kartka
Właściciel
- Ale skąd mam wiedzieć gdzie jest ten cały zagajnik?
Właściciel
- Masz rację, dobra będę szła do wspomnieniach.
Wyszła z powrotem do lasu tym razem przy drwalach skręciła w prawo i szła granicą z lasem, przy wzgórzu weszła do lasu idąc w stronę zagajnika
Właściciel
Powoli weszła do niego z przygotowanym łukiem i załadowaną strzałą
Właściciel
- A myślałam że demony są okropne... Ty jesteś gorszy - celowała w niego z łuku
Właściciel
- Nie tak prędko! Najpierw będziesz musiał mi je wyrwać! - Odskoczyła kawałek wystrzeliła dwie strzały, jedną w jego stronę drugą w stronę w którą miał prawdopodobnie odskoczyć, załadowała trzecią
Właściciel
Elisif zrobiła unik i wystrzeliła kolejną strzałę w jego stronę po czym rzuciła łuk na ziemię i wyjęła szybko sztylet
Właściciel
Elisif uchyliła się i spróbowała podłożyć mu nogę
Właściciel
Pazury zadrapały szatę jednak nie wbiły się w skórę, Elisif wysłała mu kulę energetyczną prosto w twarz
Właściciel
Elisif wystrzeliła kolejną kulę w jego brzuch po czym zamachnęła się sztyletem
Właściciel
- Głucha nie jestem - Powiedziała i zamachnęła sztyletem w miejsce skąd dobiegł głos
Właściciel
Odwróciła się i zamachnęła w tamto miejsce
Właściciel
- A więc to tak? Jesteś taki słaby że musisz być niewidzialny żeby cię baba nie pokonała co?