Właściciel
Wtedy usłyszeli odgłos portalu i zobaczyli grupę paladynów i około 30 budowniczych, od razu zaczęli rozstawiać namioty na starym placu
Właściciel
Odezwał się jeden z paladynów
- Owszem, pomożemy wam odbudować miasto.
Właściciel
Jeden z paladynów wziął plan i dał jednemu z budowniczych w jakimś dziwnym pancerzu.
- No dalej, mamy miasto do naprawienia!
Właściciel
///I znowu jakieś super ekstra moce związane z wampiryzmem... <przewraca oczami>///
Paladyni zdążyli rozstawić już obóz i zaczęli od gromadzenia mniejszych kawałków ruin przy tym co zostało z bramy miasta
Właściciel
///Zapomniałem że jesteś wilkołakiem. Nie pisałem bo skoro na razie postać Karczmarza gdzieś wyruszyła nie mam zamiaru opisywać co drugiego pałętania się tam gdzie jest.///
Kiedy widział asasynów przy darcusie podbiegł zdziwiony.
- Co mu się znowu stało?
Właściciel
- Ehh, ten to ma pecha. Dobra wracam do roboty - i wrócił do budowy Karczmy
Konto usunięte
(Usiadł przy skale ze zmęczenia)
-Mój boże czy to Darcusa ciągneli?
(wstał i podbiegł do strażników wejścia)
-Teraz muszę z nim porozmawiać!
Właściciel
Tymczasem dwóch paladynów patrzących na budowę Karczmy o rozmawiali
- Nie rozumiem tylko jednej sprawy
- Tak?
- Spójrz, nasi ludzie przeszukali gruzy jednej trzeciej miasta i znaleźli dopiero 4 zwłoki. A przecież w mieście żyło ponad 300 ludzi!
- Nie mam pojęcia Rajidiusie, może udało im się gdzieś uciec, ale gdzieś się ukrywają
- Miejmy taką nadzieję bracie Konwiszu
Konto usunięte
-Wiedziałem że coś jest nie tak... muszę się go o coś spytać!
Właściciel
slejt usłyszał głos Masila
- Tak a on chce odpocząć, koleś wątpię żeby chciało mu się teraz z kimkolwiek rozmawiać.
Konto usunięte
- Nigdy mi się to nie uda!
(Slejt poszedł odpocząć na drzewo)
Właściciel
Minęły ze 3 minuty kiedy otwarła
- Słucham?
Konto usunięte
(Slejt czytał prastarą księgę ćwicząc magie chaosu i ładu)
Właściciel
- Zaraz... Jak to? Co się stało? - widać było że zbiera jej się na płacz
Właściciel
- Zaprowadź mnie do niego - na jej twarzy malował się wyraźny smutek
///slejt po cholerę piszesz że on ciągle coś czyta? Co on w dupie nosi te książki czy jak? ._.///
Konto usunięte
/// No pewnie ~_~ w plecaku///
Właściciel
Szła za nim bez problemu przyspieszając od czasu do czasu
Właściciel
Podbiegła i złapała darcusa za dłoń
- Boże... Darcus... - Z oczu zaczęły jej płynąć łzy
Właściciel
- Boże, dlaczego to musiało się przytrafić akurat tobie... Powiedz mi... proszę powiedz że wyjdziesz z tego cało...
Właściciel
- Oczywiście, zrobię wszystko...
Właściciel
- Ale... Gdzie go znajdę? I czy poradzę sobie sama?
Właściciel
- Nie rozumiem... Co mam zrobić? - wytarła sobie łzy z policzków i spojrzała na niego
Właściciel
Elisif zastanawiała się chwilę po czym wzięła fiolkę i wypiła całą zawartość
Właściciel
- Ta... Tak... Ale sama sobie nie dam z tym rady. Jestem kiepska w walce a ten... wampir... Nie należy do tych słabych...
Voldek
A krasnolud imieniem Juras siedział oparty o mur nieopodal i chlał bimber
Voldek
Spojrzał na niego lekko niemrawym wzrokiem
-Może i tak..hik...a co?
Voldek
-Mam zapierniczać na budowie?! - zerwał się na równe nogi - Synek! Nie chędóż mnie tutaj! - dobył topora