Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Teraz? Jeśli jest tam tak fatalnie jak sobie wyobrażam to ostatnie chwile, za nim nasz świat zostanie pożarty wolę spędzić z swoim synem

Avatar
Konto usunięte
-Nasz świat pożarty?! HAHA... żarty sobie robisz! Wygramy tą bitwę!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Spójrz na to szczerze, nikła na to szansa. Wiem czym jest ten demon. Ten potwór opętał 70% naszej rasy i spowodował że przez nas dolina elfów jest teraz wielkim radioaktywnym gównem!

Avatar
Konto usunięte
-Będzie dobrze. Ardo ty zawsze byłeś smutny i w nic nie wierzyłeś. Teraz to się zmieni!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Wmawiaj sobie, - usiadł na kamieniu - rób co chcesz ja tu posiedzę i poczekam na to co przyniesie los

Avatar
Konto usunięte
(wsiadł na konia i pojechał na pole bitwy)
-Co to jest?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif próbowała się wyszarpać a po policzkach zaczęły płynąć jej łzy, czuła że zaraz zginie

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif z hukiem wylądowała w gruzach karczmy

Avatar Gniotek7
Właściciel
Wstała mocno zdziwiona - po czym pobiegła w miejsce gdzie wcześniej był demon w poszukiwaniu jakiś śladów darcusa

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Boże darcus! - Podbiegła i uklękła, jej krzyk brzmiał tak dziwnie ze strachu że obudził Akryla który w trakcie został ogłuszony przez jakiegoś krasnoluda wcześniej, ten wstał i się rozejrzał
- Co się...
- Akryl! Idź po kogoś!
- Co?? - wstał i zobaczył darcusa - o szlag, już pędzę - pobiegł do ruin karczmy rozgrzebał jej kawałki i zbiegł do bazy asasynów i krzyknął do pierwszego lepszego asasyna - zbierz pomoc! Darcus jest mocno ranny! - po czym wybiegł na górę do Elisif i darcusa

Avatar
Konto usunięte
(Slejt siedział w spokoju)
-Nie wiedziałem że on jest Assasynem i ma armię... Myślałem że jest dowódcą normalnej armi.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Akryl zaczął się rozglądać a Ebonem kiedy zauważył jego głowę leżącą swobodnie na ziemi
- O nie! Ebon! Nie! Obudź się! Cholera tylko nie to!
Nagle głowa otwarła oczy i buzię
- Ale o co ci chodzi?
- Emm... Ty... Ty żyjesz?
- No tak, ej od kiedy ty taki wysoki?
- No jakby ci to powiedzieć... Nie masz ciała
- Co? - rozejrzał się dookoła - cholera, pomóż mi je znaleźć! - powiedział i zaczął się toczyć

Avatar
Konto usunięte
(zaczął czytać prastarą księgę pt. "Sztuka Walki i Magi")
-Ciekawe....
(po tym zaczął ćwiczyć)

Avatar Gniotek7
Właściciel
Minęło może ze 3 dni kiedy przybyli paladyni a na ich czele król - chcieli zbadać sytuację.

Avatar
Konto usunięte
(Slejt wyćwiczył wszystko)
-Oh.. Co to była za wojna.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Przybywamy tutaj żeby dowiedzieć się co się stało. A także z pomocą.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Bardzo zabawne, wiem że był tu demon. Czego potrzebujecie żeby odbudować to miasta? Powiedzcie a przyślemy

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Aż to też wam dostarczę, myślę że po jutrze powinni dotrzeć.No chyba że macie jakiś szybszy transport

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jeśli będziecie jeszcze czegoś więcej to mówcie - my tymczasem wracamy, niedługo dotrą tutaj moi ludzie

Avatar Gniotek7
Właściciel
Król zostawił 3 paladynów i wyruszył w drogę powrotną.

Avatar
Konto usunięte
(Slejt podszedł do karczmy)
-Mimo świata który rani nas dzień w dzień my i tak się nie podamy
( powiedział do siebie i uśmiechnął się)

Avatar Gniotek7
Właściciel
Kate wyszła z podziemi i poszła rozejrzeć się po mieście - gdzieś w okolicach ruin koszar znalazła Akryl i Ebona który próbował doczepić sobie głowę
- Cześć, co robicie?
- Podczas ataku oberwałem kawałkiem wieży i oderwało mi głowę! Teraz nie wiem jak ją doczepić!
- Emm... Może Xardas by wam pomógł? Albo jego brat?
- Ta! Bo wiemy gdzie jest - powiedział Akryl
- mam pomysł - dodał Ebon - Xardon! Szukamy cię! Objaw się nam!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Ebon rzucił im pod nogi swoją głowę
- Może zrobilibyście z tym coś, co?
- Hmm... Ciekawe a myślałem że po stracie głowy twoja energia by wyparowała
- Byle najpotężniejszy demon na świecie mnie nie pokona! A teraz pomóżcie jeśli łaska!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- O tak, od razu lepiej.
- Ostatnio było tu mniej ruin, co z Darcusem?
- Udało mu się ale od paru dni leży w szpitalu, asasyni chcą odbudować miasto
- W sumie nie głupi pomysł

Avatar
Konto usunięte
-Hej ty Assasynie mogę zejść do podziemi?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- W sumie... Słuchaj słyszałem że gdzieś w klasztorze mają zwój cofnięcia. Działa on tak że można cofnąć w czasie dany przedmiot, osobę czy budynek. Może udało by się nam dzięki niemu przynajmniej szybciej odbudować Karczmę?

Avatar Cards
Przychodzi do karczmy.
-Ładnie tu

Avatar
Konto usunięte
-Ładnie ładnie... rozwalona na kawałki.
/// Cards poczytaj sobie strony wstecz przynajmniej 2 to konieczne///

Avatar Cards
slejt pisze:
-Ładnie ładnie... rozwalona na kawałki.
/// Cards poczytaj sobie strony wstecz przynajmniej 2 to konieczne///

// No przeczytałem

Avatar Kubox123456
<wombat wrócił przed karczme>

- Nie wiem co mam robić.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Pod karczmę przyszli także Ebon, Akryl oraz Kate, która odezwała się pierwsza
- Raczej sobie dzisiaj dużo nie popijecie, minie parę dobrych dni zanim Karczma stanie na nogach
- Ej Akryl, to jak? Wracamy do Xardasa? Na razie nie ma tutaj wiele możliwości roboty
- Racja, dobra. Jakbyś ktoś nas szukał to niech znajdzie Xardasa. Powiedział szkielet po czym obaj poszli w jakąś stronę

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Weź mitu takimi pomysłami nie strzelaj. Ja nie mam innych pomysłów. Póki co muszę się na razie udać do swojej wieży po parę spraw

Avatar Gniotek7
Właściciel
Xardas przeniósł się magią do wieży, tymczasem Elisif udała się do szpitala żeby zobaczyć co z darcusem.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku