- Wielka skała spadła na ziemię i zabiła wszystkich. A przynajmniej mnie. Ale zgaduję, że inni też umarli. Ogólnie to działo się to tak, że wszelka roślinność zmarła przez co roślinożercy nie mieli pożywienia, a kiedy ci umarli to i mięsożercy nie mieli co jeść.
Marta
Wchodzi na teren szkoły przez bramę trzymając w ustach marchew. W jednej ręce miała walizkę, a w drugiej jakąś kartkę. Miała również na sobie plecak. Była ubrana w swój zwyczajny strój. W myślach
- To chyba tutaj.
Spokojnie czeka, patrząc kątem oka na samuraja. Żeby być bardziej wiarygodny puszcza małe eksplozje z lewej ręki. W sumie to niezły sposób na nudę. Już wie, czemu Kacchan tak często to robił.
Włochaty samuraj zszedł do parteru (czyt. jest na czterech łapach), podniósł prawą tylną nogę i siurnął na rower potężnym, żółtym strumieniem. Weź tu teraz jedź czymś takim...
W sumie racja, nogi jej przecież nie wyrosną. Oparł się o drzwi Tardisa i zobaczył, czy z której strony nie nadchodzi morderca.
- dzieci... Po co chcą ratować tego kolesia? Nie rozumiem dlaczego - wyciągnął piersiówkę i dopił resztę alkoholu. - w sumie to ja im ti zaproponowałem. Chciałbym znów czuć tę ekscytację jak oni, ale to po prostu robi się nudne. Wolę ratować planety. I walczyć z kosmitami
- hej Tardis. Pamiętasz jak teleportowaliśmy chleb? To było zabawne. Znaczy się, nie dla tamtych naukowców - zaśmiał się. - wydaje mi się, że mogę mieć sadystyczne zapędy
Glitch
- muszę kiedyś zrobić porządki w tych probówkach - poszukała czegoś do odkrywania śladów butów.
Febrione
- O Boszu. Jak tak w ogóle... Nie będę się odzywać. Co może powiedzieć o okrucieństwie osoba zabijająca każdego, kto jest jej cenny? – spytała z lekkim śmiechem.
- Wydaje się, że ta sprawa nie ma rozwiązania, Adheleid. To się stało.
Westchnęła. - chyba masz rację. Nie ma sensu zmieniać czegoś, co już miało miejsce. Może po prostu zostawimy to tak jak jest i pójdziemy do tego Spa, o którym mówił Ray?
Ray
- ciekawe co oni teraz robią. Pewnie świetnie się bawią. Ech za moich czasów to było... - krzyknął. - czy ja serio to powiedziałem!? Niemożliwe! Nie chcę być starym grzybem!
Febrione
- Serio? Ja prędzej myślę o sprawie sądowej. Jak będzie. – powiedziała Febra.
- Chodźmy do Ray'a, bo słyszę krzyki. – powiedziała. Pobiegła tam szybko.
Między tagi [youtube] należy wstawić 11 znakowy identyfikator filmu na YouTube.
Identyfikator znajduje się w adresie filmu i zawsze ma 11 znaków. Skopiuj go z URLa, np. z watch?v=YgEHrca6Yj0
skopiuj YgEHrca6Yj0.