Plac przed szkołą (3 sezon)

Avatar Deuslovult
Moderator
//odpis dam w Pierwszym piętrze kk? A potem wejdź jakoś na drugie

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Ray
Były na panelu sterowania.
Alisson
- Pamiętasz to?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Tardis, bądź grzeczna! - zabrał kluczyki, wyszedł na zewnątrz i zamknął budkę. Następnie wbiegł do szkoły.

Glitch

Rozejrzała się, próbując znaleźć miejsce z którego zarzucono ofiarę.

Avatar
niemamnietu
Daniel

- Jasne, pamiętam wszystko od uderzenia tej przeklętej skały i kawałek przed. I uwierz na słowo: bycie w formie czarnego płynu nie jest zachwycające.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Alisson
Zaśmiała się.
- Wierzę, wierzę. – odparła. – Wiesz, jest wiele teorii o tym jak zginęły dinozaury. To która z nich jest prawda, Daniel?

Avatar
niemamnietu
Daniel

- Wielka skała spadła na ziemię i zabiła wszystkich. A przynajmniej mnie. Ale zgaduję, że inni też umarli. Ogólnie to działo się to tak, że wszelka roślinność zmarła przez co roślinożercy nie mieli pożywienia, a kiedy ci umarli to i mięsożercy nie mieli co jeść.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Jakaś kobieta mówiła, że ludzie rzucali w dinozaurów kamieniami tak długo, aż umarli. W sensie dinozaury umarły, nie ludzie.

Avatar
niemamnietu
Daniel

- Ta, pamiętam. Jedni tacy zabili mi kolegę.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- To prawda? – spytała nieco próbując okazać zdziwienie.

Avatar
niemamnietu
Daniel

- Tak. Byliście wtedy prawdziwym utrapieniem. Nigdy się nie poddawaliście. I widzę, że wyszło to wam na dobre.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Nie jestem człowiekiem tylko robotem. – odparła Alisson.
- No cóż, bywa. – powiedziała po chwili.

Avatar
niemamnietu
Daniel

- Więc jesteś najlepszym przykładem, że ludzie to jednak banda upartych bestii. - uśmiechnął się podciągając czapkę

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Nie do końca rozumiem. Wyjaśnisz?

Avatar
niemamnietu
Daniel

- Z rzucającej kamieni bandy idiotów wyewoluowali we władców świata. Czyż to nie fascynujące?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
- Jest. – przyznała Tygner.

Avatar
niemamnietu
Daniel

- No cóż, to ja już idę. Do szkoły się jeszcze nie zapisałem. - leci w stronę drzwi

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Do następnej konwersacji. Żegnam. – odpowiedziała Alisson.
Wyjęła telefon i napisała do swojego stwórcy.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
RayGuy_Player pisze:
Ray

- Tardis, bądź grzeczna! - zabrał kluczyki, wyszedł na zewnątrz i zamknął budkę. Następnie wbiegł do szkoły.

Glitch

Rozejrzała się, próbując znaleźć miejsce z którego zarzucono ofiarę.


//Nie żebym się narzucał, tak tylko przypominam

Avatar Koteczek_21
Marta
Wchodzi na teren szkoły przez bramę trzymając w ustach marchew. W jednej ręce miała walizkę, a w drugiej jakąś kartkę. Miała również na sobie plecak. Była ubrana w swój zwyczajny strój. W myślach
- To chyba tutaj.

Avatar
niemamnietu
Adam

Wchodzi trzymając torbę podróżną i topór w ręce.

- Dobrze. To tu. - idzie przed siebie

Avatar Koteczek_21
//No to se poczekamy na odpisy\\

Avatar Koteczek_21
Marta
Połyka ten kawałek marchewki jaki trzymała w ustach i zagłębia się bardziej w teren szkoły oraz się rozgląda po placu

Avatar Deuslovult
Moderator
Marta
Było kilka osób, drzewa, wejście do szkoły, jakiś stary moher
-nadchodzi sąd ostateczny! Szykujcie się!-
Krzyczał moher wymachując krzyżem.

Avatar
niemamnietu
Adam

Idzie przed siebie jak taran.

Avatar Burger2004_09
Adam
No to idziesz przed siebie i przy okazji zdobyłeś Konstantynopol.

Avatar
niemamnietu
//Serio zdobyłem czy się śmiejesz? Bo po tobie to można się spodziewać takich rzeczy.//

Avatar Burger2004_09
//śmieję się. No bo jak taran. No musiałem :P//

Avatar
niemamnietu
Adam

Wchodzi do budynku.

Avatar Koteczek_21
Marta
Wchodzi do budynku

Avatar
niemamnietu
Deku

Wychodzi na plac. Szuka roweru, o którym mówił diler.

Avatar Burger2004_09
Stoi przypięty przy bramie. Ale o nie. Obwąchuje go jakiś włochaty samruaj.

Avatar
niemamnietu
Deku

Spokojnie czeka, patrząc kątem oka na samuraja. Żeby być bardziej wiarygodny puszcza małe eksplozje z lewej ręki. W sumie to niezły sposób na nudę. Już wie, czemu Kacchan tak często to robił.

Avatar Burger2004_09
Włochaty samuraj zszedł do parteru (czyt. jest na czterech łapach), podniósł prawą tylną nogę i siurnął na rower potężnym, żółtym strumieniem. Weź tu teraz jedź czymś takim...

Avatar
niemamnietu
Deku

Poszedł więc w kierunku wyjścia z placu. Całkiem normalnie, jak gdyby nigdy nic. Kiedy już wyjdzie zacznie przemieszczać się eksplozjami i tyle.

Avatar Burger2004_09
Już prawie przekroczyłeś bramę szkoły, gdy nagle jakieś samuraj zagrzmiał:
- Stać! Gdzie idziesz? - podbiegł do ciebie.

Avatar
niemamnietu
Deku

- Przejść się. Lubię biegać. - żeby go teraz nie zatrzymali

Avatar Burger2004_09
Samuraj cię obwąchał
- Dobra, jesteś czysty. Możesz iść.

Avatar
niemamnietu
Deku

Więc idzie, a raczej biegnie paredziesiąt metrów, a potem używa eksplozji do przemieszczanie się górą.

Avatar Burger2004_09
//zmiana tematu, tu zacznij//

Avatar
niemamnietu
//Tu?//

Avatar Koteczek_21
Ray
TARDIS została tam gdzie powinna być. Jest twoją wierną towarzyszką.

Glitch
Zauważasz okno gdzie zwisał trup. Ale był taki jeden problem. Trupa już nie było.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

W sumie racja, nogi jej przecież nie wyrosną. Oparł się o drzwi Tardisa i zobaczył, czy z której strony nie nadchodzi morderca.
- dzieci... Po co chcą ratować tego kolesia? Nie rozumiem dlaczego - wyciągnął piersiówkę i dopił resztę alkoholu. - w sumie to ja im ti zaproponowałem. Chciałbym znów czuć tę ekscytację jak oni, ale to po prostu robi się nudne. Wolę ratować planety. I walczyć z kosmitami

Glitch

Poszukała w kieszeni chemikaliów do tropienia.

Avatar Koteczek_21
Ray
Kiedyś to było.

Glitch
Znajdujesz probówki z chemikaliami. Kolorów jest mnóstwo. Niektóre są podpisane, inne nie, a kilka ma nieco starte oznaczenia

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- hej Tardis. Pamiętasz jak teleportowaliśmy chleb? To było zabawne. Znaczy się, nie dla tamtych naukowców - zaśmiał się. - wydaje mi się, że mogę mieć sadystyczne zapędy

Glitch

- muszę kiedyś zrobić porządki w tych probówkach - poszukała czegoś do odkrywania śladów butów.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- O Boszu. Jak tak w ogóle... Nie będę się odzywać. Co może powiedzieć o okrucieństwie osoba zabijająca każdego, kto jest jej cenny? – spytała z lekkim śmiechem.
- Wydaje się, że ta sprawa nie ma rozwiązania, Adheleid. To się stało.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Glitch

Westchnęła. - chyba masz rację. Nie ma sensu zmieniać czegoś, co już miało miejsce. Może po prostu zostawimy to tak jak jest i pójdziemy do tego Spa, o którym mówił Ray?

Ray

- ciekawe co oni teraz robią. Pewnie świetnie się bawią. Ech za moich czasów to było... - krzyknął. - czy ja serio to powiedziałem!? Niemożliwe! Nie chcę być starym grzybem!

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Serio? Ja prędzej myślę o sprawie sądowej. Jak będzie. – powiedziała Febra.
- Chodźmy do Ray'a, bo słyszę krzyki. – powiedziała. Pobiegła tam szybko.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Glitch

Pobiegła tam sprintem, jakby strach dodawał jej sił.

Ray

- o ludzie... Starzeję się... - westchnął. - nie chcę być starym marudą

Avatar Koteczek_21
Glitch
Biegniesz szybko. A co cię napędza tak naprawdę? To nie wiadomo.

Ray
Każdego to spotka prędzej, bądź później.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]