Kenny
Złapał się za nos, który pewnie teraz krwawi, ale nie jest w stanie stwierdzić
- Za co to?!
Filizaneczkaherbaty
Kenny
Wąż uderzył ciebie rękawiczką Thanosa w twarz.
- Ktoś przegrywowy jest tak kompotu?
Forseti
-Niczego nie dowiem się pytając takiego idioty.
Wyjmujemy sztylet który wziął z cmentarza i wbija mu w serce
Filizaneczkaherbaty
Kenny
Pojawiła się rzeczywistość.
Forseti wbił w ciebie sztylet. Auć.
Kenny
MEGA O O F
- TYPIE!
Forseti
Szybko próbuje sobie w ręce wyrić napis:KENNY NIEŚMIERTELNY
Kenny
- Boże boli jak za każdym razem! Jasna cholera! - Spojrzał na Forsetiego z wyrzutem, w międzyczasie zwijając się z bólu
Forseti
-Pie**ol się to co nazywasz klątwą jest marzeniem większości nekromantów ,a teraz masz jakiej kredki?
Kenny
- TYPIE JA TU UMIERAM! Chcesz to napisz sobie moją krwią na czole spie**olino! - Co mu w ogóle odpie**oliło?! Ale żeby tak od razu zabijać?!
Filizaneczkaherbaty
Kenny
Szatan się pojawił w twojej głowie.
- Kenneth ku*wa, nie przesadzaj. Przeżyjesz, ten sku*wiel trafił w żebro. – powiedział diabeł. Zniknął, a ból zaczął się nasilać.
Forseti
Zauważyłeś, że sztylet przemieszcza się na żebro.
Forseti
Bierze jego krew na palce i sobie na dłoni pisze :KENNY NIEŚMIERTELNY.Potem mówi :Kiedy powrócisz przypomnij mi że cię zabiłem.
Kenny
Tobie łatwo mówić Lucek! To cholernie boli! Wyślijcie mi jakiegoś anioła śtróża czy ciś bo mam dość!
- Dotknij mnie jeszcze raz, tylko raz a obiecuję ci osobiście oprowadzić cię po piekle! Idź po pielęgniarkę! Ja się wykrwawiam do jasnej cholery! - Anyway, typ wysmarował się jego krwią a na 60℅ ma HIV, haha leszcz
//po śmierci zostają mu choroby?
//Nie jesteś w stanie stwierdzić, czy złapał HIV przed ostatnią śmiercią, czy już po niej a wszystko jest możliwe ¯\_(ツ)_/¯
Forseti
-Tyle śmierci bardzo źle wpłynęło na twoją psychikę ,raczej tego nie przeżyjesz ale przypomnij mi że cię zabiłem .Poeksperymentuje na zwłokach nieśmiertelnego.
niemamnietu
//Jego zwłoki tu zostaną? Gdzie on się zrespi? Czy jeśli ożywilibyśmy zwłoki to mielibyśmy dwóch Kennych? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.//
Filizaneczkaherbaty
Kenny i Forseri
Szatan pojawił się obok Kenny'ego.
- Ja pie**olę, w co ty się pakujesz. – powiedział Lucek, i opatrzył tobie ranę, po czym ją wyleczył, podając mu sztylet.
Spojrzał na Forsetiego.
- Ten tobie to zrobił? – spytał Kenny.
//Tak, zwłoki zostaną. Potem pewnie znikną
Nie wiem gdzie się zrespi, zależy od filiżanki.
Kenny został raz wskrzeszony, nie było ich dwóch tylko został zombie, potem Kyle The Jew™ zabił go jeszcze raz, bruh
Kenny
- I jeszcze chce na mnie eksperymentować, czaisz typa? - Spojrzał na Forsetiego - Prędzej umrę, niż dam ci grzebać w moich martwych zwłokach - Chwilę pomyślał nad tym, co powiedział - Ok, to było głupie z mojej strony
Forseti
Witaj królu piekieł tak to ja mu to zrobiłem, ale ktoś nieśmiertny mieszka razem z nekromantą to musiało się tak skończyć. Ile dusz muszę ci dać by zostać liczem?
Filizaneczkaherbaty
Forseti i Kenny
- Poje**ło cię koleś? Dusze to mit. A oprócz tego, nie zabijaj nieśmiertelnych, bo mają minimum 10 anioły stróży. A powiem ci, że archanioły i anioły zwykle do najmilszych nie należą. – powiedział Lucek, po czym spojrzał na Kenny. – Weź się uspokój. Wpadasz po jutrze na melanż u Jezusa?
//Filiżanko, mogę cię prosić o ruszenie mojego wątku na parterze?\\
Forseti
-To opowiedz mi jak to dokładnie działa bo on ma ciągle halucynacje i w jakim sensie dusze to mit?
Filizaneczkaherbaty
Forseti
- Kenneth jest zjarany Afobamem. A oprócz tego, to działa to tak, że nie potrzebuję już dusz, mam ich nadmiar w piekle.
Kenny
- Ok, ok... Słuchaj... - Wdech i wydech - Po pierwsze, skoro mam niby minimum 10 aniołów stróżów to jakim cudem ciągle kończę w rowie, a po drugie oczywiście, że wpadam na melanż
Filizaneczkaherbaty
Kenneth
- Zajebiście. A w rowie kończysz, bo Stwórca się na ciebie kilka razy wku*wił i miał sprawę do aniołów, by przysłać cię do mojego piekła. Ch*j wie po co.
Forseti
-Jesteś ch*jem nie pozwalasz mi go zabić chociaż umarł tyle razy że mu rozwaliło psychike . I to ty tworzysz tu te paradoksy czy ktoś inny?
Kenny
- Ej, spi***alaj, umieranie nie jest fajne - Oj nie będzie go plebs zabijał dla chorych eksperymentów - A za paradoksy odpowiedzialny jest Cthulhu, nie polecam, ch*jowe bóstwo
// Kenny raz uratował niebo to nie wiem za co stwórca się wku*wił xD
Filizaneczkaherbaty
//za to, że ciągle zdycha i się odradza. Ma plan na jego rodziców xd//
Kenny i Forseti
Lucek spojrzał na tego drugiego
- Weź się zamknij, umieranie ssie. – spojrzał na Kenny'ego. – To tak: poniedziałek, godzina 23 zwitam u progu. Podobno nawet stwórca przychodzi, by się wyluzować.
Kenny
- Mam nadzieję na fajne panienki - Finger guns
//PARTER*Plotkowanie trzech dziewczyn*
PIĘTRO*Dźwięki przeklinania na szatana morderstw i planowania imprezy z Jezusem *\\
Forseti
-Pie**ol się dał byś mi chociaż dobrą książkę o nekromancji to bym nie przeszkadzał-powiedział do szatana
niemamnietu
//Wszystkie inne wątki: *cisza*//
Moderator
//a ja się pytam gdzie odpis dla krainy czarów
Filizaneczkaherbaty
Kenny i Forseti
- Prsz. – powierzał szatan, podając ci książkę. Dokładnie taką, jaka była jedną z najlepszych. Wrócił do Kenny'ego.
- Będą. W ogóle, wiesz, że idzą Greccy Bogowie?
Forseti
Milczy i schyla głowę .Bierze się za lekturę
//Stworze sobie postać Miętowej Jagódki i zniszczę Szatana oraz Kenny'egi
Filizaneczkaherbaty
//Szatana nie da się zniszczyć, a Kenny jest zjarany 24/7, oraz nieśmiertelny. //
//Ty chyba nie pojmujesz potęgi Miętowej Jagódki
niemamnietu
//Potęgi Miętowej Jagódki.//
//Najpotężniejszego super bohatera który pokonał Cthullu
Kenny
- Cool - Spojrzał na Forsetiego jeszcze raz, a potem znowu na Szatana - Ej weź powiedz starszemu, że przepraszam za cokolwiek zrobiłem, że się na mnie wku*wił, i żeby załatwił mi inne anioły czy cokolwiek bo nie przeżyję z nim 2 dni, dosłownie