Filizaneczkaherbaty
Zder i Emma
Lasencja miała ciekawą historię, nie ma co. Tylko trochę... Nieprawdopodobną?
niemamnietu
Zder
- A tak w ogóle to masz jakieś zdolności, Emma? Wiesz, takie niezbyt normalne. To chyba, dlatego tu jesteś, nie?
Emma
- Me "zdolności" głównie pomagają mi w ogrodnictwie. Jedną z nich jest przyśpieszony wzrost roślin, które posadzę, bądź podleję wodą. A trafiłam tu, bo dostałam liścik.
Pokazuje mu list.
niemamnietu
Zder
- No, fajnie. Ja potrafię przekraczać dozwoloną prędkość. Na piechotę. A trafiłem tu, bo w sumie nie wiedzieli co ze mną zrobić.
Emma
- Mam dość ciekawy pomysł. Możemy zrobić plakaty, które będą reklamować nasze państwo. W ten sposób możemy zdobyć obywateli. Co ty na to?
niemamnietu
Zder
- Nie no, co ty. Nie jesteśmy Klubem Przyjaciół Myszki Miki, to poważna sprawa. A właśnie. Będziesz musiała coś wypełnić. Żeby dostać obywatelstwo. Każdy musi przez to przejść. Ja sam miałem z tym bardzo ciężko, bo jestem furry.
Emma
- Co będę musiała przejść?
niemamnietu
Zder
- Taką jedną procedurę. To nic takiego. Jeden papier i już masz obywatelstwo. Lub nie. Jeszcze nie wiem. Jak już mówiłem, to nie takie łatwe. Ale tobie powinno się udać. No, gdzie te schody?
Emma
- Odnoszę wrażenie, że zataczamy koło.
niemamnietu
Zder
- Może. A już myślałem, że się napiję. - spróbował uspokoić swoje nerwy
Emma
Rozgląda się w poszukiwaniu schodów, bądź jakiejś mapy.
Moderator
emma
Była prosta mapka piętra na ścianie
Emma
Podchodzi do mapy i sprawdza gdzie są schody.
Moderator
Emma
Wedle mapy są za twoimi plecami. Byliście przy schodach. Ale ich nie było, zamiast tego były drzwi. A może by tam wejść?
niemamnietu
Zder
Patrzył się w ścianę z nudów.
Emma
- Według mapy za tamtymi drzwiami jest zejście
Wskazuje na drzwi, które według mapy są zejściem.
- Co robimy?
niemamnietu
Zder
- Według mojego instynktu gracza platformówek powinniśmy tam iść, bo może być tam jakaś fajna znajdźka. - odpowiedział patrząc się w ścianę
Emma
- Znowu jakieś dziwne pojęcia.
niemamnietu
Zder
- Yiiif, jaka fajna ściana. - zastukał w ścianę
Emma
- Wszystko w porządku?
niemamnietu
Zder
- Jak najbardziej! - uderzył kilka razy głową o ścianę
Emma
- Więc dlaczego uderzasz głową w ścianę? Możesz zrobić sobie krzywdę.
niemamnietu
Zder
- Właśnie o to chodzi. - powiedział uderzając się jeszcze raz - Furryzm za szybko mi wchodzi. Muszę to zatrzymać chociaż na chwilę.
Emma
- A co to jest "furryzm"?
niemamnietu
Zder
- Coś co jest odpowiedzialne za większość zrytych rzeczy w internecie. A jak mi powiesz, że nie wiesz co to internet to się załamię.
Emma
- Wygląda na to, że raczej się załamiesz.
niemamnietu
Zder
- Internet to taki starożytny Egipt, jeśli wiesz co to jest. Wszyscy piszą tam na ścianach i wielbią koty.
Emma
- Jesteś pewien, bo to brzmi dziwnie?
niemamnietu
Zder
- Do tego się to sprowadza. Oczywiście jest też wiele innych rzeczy, ale ja ci to skróciłem.
niemamnietu
Zder
- Jedna rada: nigdy nie dopisuj "r34" do nazwy swojej ulubionej bajki z dzieciństwa.
Emma
- A co to "r34"? Wiem, że dla ciebie te rzeczy mogą być oczywiste, ale dla mnie to wszystko coś nowego.
niemamnietu
Zder
- Trzydziesta czwarta zasada internetu. Jeśli coś istnieje to w internecie jest z tego porno.
Emma
- Ta "zasada" jest okrutna.
niemamnietu
Zder
- I dlatego nie dopisuj tego do nazwy swojej ulubionej bajki. Nigdy.
Emma
- Ok. Idziemy do sklepu na zakupy?
Emma
Idzie do drzwi, które według mapy są zejściem na niższe piętro i ostrożnie je otwiera
//Gdzieś tu był, ale dawno zaginał.\\
niemamnietu
//Poproszę o kawałek mistrza gry.//
Moderator
Forseti
Zobaczyłeś zwierzaka i dziewczynę
//A co zobaczyła Emma po otwarciu drzwi?\\
Moderator
Emma
Zobaczyłaś korytarz w głąb. Nieoświetlony i trochę zapomniany
Emma
- To dziwne. Według mapy tutaj ma być zejście na dół, a jest korytarz, ale mroczny.
niemamnietu
Zder
- Mapa się zepsuła. Albo mówi prawdę. Trzeba to zobaczyć. - wchodzi na korytarz
Emma
Nie będąc do końca pewna idzie za Zderem.
Moderator
emma & zder
drzwi się za wami zamknęły, korytarz był stary, to było słychać po drewnianej podłodze i zbledniałych ze starości farbie która osypywała się na podłogę. Cały korytarz był bardzo ciemny i wilgotny co było czuć w oddechu, ledwo co było widać czubek własnego nosa. Trzeba znaleźć jakieś źródło światła!