Filizaneczkaherbaty
[Alisson]
- A możesz mi aktualnie powiedzieć gdzie jest ten zombie? Może da się to rozwiązać.
niemamnietu
Deku
- Ja się do niego nie zbliżam. Nie wiem, gdzie jest, ale byle daleko ode mnie.
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Jak pojawi się w pobliżu, rozwiążemy ten problem, dobrze? A na razie wyjaśnijmy jakiej dokładniej pomocy potrzebujesz.
niemamnietu
Deku
- Z kluczem... Otworzysz pokój? Padam na twarz.
Filizaneczkaherbaty
Alisson
Wyjęła klucz i otworzyła drzwi, przytrzymując je dla Izuku. No nieźle trafił.
Alisson
Drzwi się otworzyły.
niemamnietu
Deku
No to wchodzi.
- Ja się położę od razu, dobra? - kładzie się na swoje łóżko i idzie spać
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Jasne. Dobry dzień, czy coś. – zaśmiała się lekko i wyjęła pastylkę ładowania. Ot taki cukierek. Szybko go zjadła i popiła herbatą. Od razu poczuła się lepiej.
Deku
Coś nie pozwala tobie spać
niemamnietu
Deku
Usiadł. Tylko nie bezsenność...
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Coś się stało? – spytała, zaplatając do końca warkocz.
niemamnietu
Deku
- Nie mogę zasnąć. - powiedział ziewając
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Za dużo emocji pewnie, albo zbyt mocne działanie zmysłów. – powiedziała, patrząc na niego z lekkim uśmiechem. – Wampiry nie mogą fizycznie spać przez te drugie, ot taka ciekawostka. A ty raczej nie masz żadnego ukąszenia, nie? – zaśmiała się lekko.
niemamnietu
Deku
- Żartujesz sobie, prawda? Nie, nie jestem wampirem. Ale kto wie, w tej szkole wszystko może się zdarzyć...
Filizaneczkaherbaty
Alisson
- Rzecz jasna, że żartuję. I sekunda. – spróbowała wejść i zhackerować system monitoringu w tej szkole.
Alisson
Wyskoczył ci komunikat "Nope".
niemamnietu
Deku
Mimo wszystko obmacał sobie szyję. Jak jest wampirem to nie wytrzymie.
Filizaneczkaherbaty
Alisson
Przynajmniej dokumenty.
Weszła w plik dokumentów. Tam powinny być informacje. Oczywiście ważne dokumenty szkolne.
Deku
Nic nie ma. No może poza kilkoma siniakami.
Alisson
Kolejny raz odmowa. Pojawił się komunikat "Kolejna próba zakończy się wysłaniem trojana"
Filizaneczkaherbaty
{Alisson}
Dobrze. Wróciła do spojrzenia i przeskanowała Izuku. W końcu ważne jest, czy na pewno nic się nie stało z nim po ucieczce od martwiaka.
Alisson
Izuku był mocno poobijany. Stłuczenia, siniaki i tym podobne.
niemamnietu
Deku
- Dobra, chyba nic mi nie jest. Czemu się tak patrzysz?
Filizaneczkaherbaty
[Alisson]
- Koleś, martwi się tak nie biją. Ktoś cię pobił?
niemamnietu
Deku
- Mówię, że zombie. Ale z tego co mówisz to kto wie, może jeszcze wtedy żył. W końcu kiedy Forsetti próbował go uspokoić nie posłuchał się od razu. To ma nawet sens. Ale w czym rzecz?
Filizaneczkaherbaty
[Alisson]
Zaczęła sprawdzać dane.
- Więc... Brak informacji. Możliwe: Forseti miał wyczerpany zbiornik magii odśrodkowej.
niemamnietu
Deku
- Nie znam się na tej całej magii, ale ci zaufam.
Filizaneczkaherbaty
Alisson
Obejrzała uważnie Izuku. Wskazała najmocniejsze potłuczenie.
- Nie boli? – spytała.
niemamnietu
//Przydałby się mistrz gry, bo nie wiem czy boli czy nie.//
//A ok\\
Deku
Wskazywane miejsce boli. Bardzo.
niemamnietu
Deku
- Jest dobrze. Dam radę. Za chwilę pójdę do pielęgniarki, ale pozwól mi odpocząć.
Filizaneczkaherbaty
Alisson
Skinęła głową.
- Dobrze.
niemamnietu
//BTW, powinniśmy przejść do naszego pokoju.//
Deku
Przypyka oczy i opiera się o ścianę przy łóżku.
- A ty co robiłaś, kiedy się rozeszliśmy?
//No to niech Alisson tam wejdzie to będzie zmiana.\\
niemamnietu
//Ona gada ze mną przez drzwi? Nieźle.//
niemamnietu
Daniel
Wyleciał ze schodów i próbuje znaleźć piąty pokój.
Daniel
Jest on niedaleko.
niemamnietu
Daniel
Dobra, próbuje otworzyć drzwi kluczem.
Daniel
Drzwi się otworzyły.
niemamnietu
Daniel
To leci do środka. To był długi dzień. I te powracające wspomnienia. Oby nikt nie poślizgnął się na tamtej kałuży.
Daniel
No i wleciałeś do pokoju. Z dołu usłyszałeś krzyk
- JAK JA DORWĘ TEGO [CENZURA] [CENZURA]
CO ROZLAŁ TĄ WODĘ TO GO RODZONA MATKA NIE POZNA!
//I zaraz będzie temat\\
Kenny
- To znajdź mnie jak już ogarniesz sobie tego zombie czy coś - Powiedział do Maksa i poszedł w stronę wyjścia.
W międzyczasie jakiś ziomek przewrócił się na kałuży, haha leszcz
A teraz dobre pytanie, która godzina?
Filizaneczkaherbaty
Kenny
Kaira Aeaelen poleciała za chłopakiem.
- To nawet zabawne nie jest. – mruknęła, podlatując do dziecięca w wodzie i nastawiając mu kość kolana. Posłała go do pielęgniarki, po czym wróciła do Kenny.
niemamnietu
Daniel
Wyleciał ze swojego pokoju i szuka schodów na dół. W sumie późno jest, ale i tak się przejdzie.
Daniel
No i znalazłeś. Przy okazji mijałeś trzech Rusków, w tym jednego całego mokrego i do tego wściekłego.
niemamnietu
Daniel
...
Leci przed siebie starając się wyglądać normalnie.
Daniel
Gratulacje. Przywaliłeś w sufit, bo leciałeś prosto, a nie zlatywałeś na niższe piętro.
niemamnietu
Daniel
No to wtopa. Leci w dół, byle dalej od dresa. Byleby się go o nic nie pytał.
Daniel
No i zleciałeś. Dresy były daleko.
//Le zmiana tematu\\
Kenny
- Przeżyłem takie coś kilka razy, mam prawo się śmiać, działa jak zasada, że tylko czarny może mówić N-word