Widzisz mapę na ścianie 10 metrów od ciebie.
Marek
- Nareszcie zamontowali jakąś mapę.
Podchodzi do mapy i ją sprawdza
Plan budynku o kształce litery H. Sekretariat, pokój dyrektora, sklepik, pokój nauczycielski, sale lekcyjne (od matematyki,angielskiego,języków obcych(liczba nieograniczona. Tak jest klingoński), od historii, od geografii i od wszystkich innych przedmiotów jakie są lub można sobie wymyślić). Wejście do podziemi szkoły, 1 łazienka męska, obok której jest damska. Przebieralnia na WF dla dziewczyn i trzy pomieszczenia dalej dla chłopaków. Obok pokoju nauczycielskiego są schody na 1 piętro, schowek woźnej i mieszkanie woźnego.
Marek
Idzie w kierunku sekretariatu
Po paru minutach stanąłeś u drzwi sekretariatu.
Marek
Puka do drzwi od sekretariatu.
- Proszę wejść - powiedział żeński głos.
Marek
Wchodzi do sekretariatu.
niemamnietu
Hed
Wchodzi. Idzie do sekretariatu. Już tu wcześniej był, więc zna drogę.
Nidus
-Co mogę dla ciebie zrobić zarazo? -Nadal klęczy i schyla głowę .Ma nadzieję na zyskanie sojusznika.
Moderator
Tanja
Okej, dawno ktoś ją tak traktował
-yyyyyy chwilowo sporządź mi listę uczniów- powiedziała zaskoczona
Adrian
Wyszedł z sali gimnastycznej próbując nie myśleć za dużo o tym co się odpi***ala.
Tylko w sumie nie wie co robić, kompletna pustka, która jest w ogóle godzina?
Moderator
Adrian
Zegar na ścianie wskazywał 16:20
Właściciel
Ray
Wyszedł na korytarz.
- dlaczego zawsze muszę pracować samemu?
Mark
Puścił ją.
- na kogoś o słabej woli mogłoby to zadziałać, ale nie na mnie - brutalnie ją podniósł. - po prostu nie chcę zrobić przykrości Febronie, wiesz?
Glitch
- może lepiej powiedz coś Mark'owi. Nie wygląda na to, aby miał jej odpuścić
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Zmarszczyła brwi i zwróciła na nich uwagę. W tempie ekspresowym się podniosła, po czym podbiegła do pary.
Epione
- Jej? Przykrości? W jaki sposób? – zaśmiała się gorzko.
Febrione
Zatrzymała się słysząc słowa Epione.
- Mark, Epione! Przestańcie! – próbowała się jakoś w to wmieszać.
Adrian
Przynajmniej godzina jakaś sensowna.
Rozejrzał się po korytarzu, może jakiś spokojny uczeń powie mu co się działo przez ostatnią godzinę
Filizaneczkaherbaty
Adrian
Mało kto był spokojny. Jakiś koleś unosił dosyć Brutalnie dziewczynę, inną laska z trudem podnosiła się z ziemi. A jeszcze jedna kucała przy niej.
Właściciel
Ray
Rozejrzał się po korytarzu.
Mark
Puścił ją.
- niektórzy ludzie nie zasługują nawet na śmierć
Glitch
Odetchnęła z ulgą.
Filizaneczkaherbaty
Ray
Szarowłosa, której rysy i twarz w lekkiej rozpaczy i panice poznałeś - to była Febra. Naprzeciw niej czarnowłosa dziewczyna, która była z lekka nieżywa, i człowiek.
Epione
- Przykładowo ty. – powiedziała Epione.
Moderator
Tanja
Ehhh ja pie**olę ku*wa. Nawet czystka ich nie powstrzymała przed wybijaniem nawzajem. Zerknęła za okno. Poszła do wyjścia ze szkoły. Popatrzy kto przychodzi a kto wychodzi
Adrian
Mmmmm nie ma nawet opcji, żeby gadał z jakimkolwiek z tych czubów, jeszcze będą się kłócić a mu nerwy puszczą.
Może u sekretarki się czegoś dowie, tylko gdzie ona była...
Filizaneczkaherbaty
Adrian
Była jeszcze jakaś blondynka przy oknie.
Właściciel
Ray
Ignorując wszystkich dookoła podbiegł do Febronie. Uśmiechnął się.
- wróciłem... Po tylu latach w końcu wróciłem... - łzy same zaczęły napływać mu do oczu.
Mark
Roześmiał się. - zaczynam cię nawet lubić
Glitch
Spojrzała na Febronie pytająco.
niemamnietu
Hed
Wychodzi z sekretariatu. Spojrzał na numer klucza.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Przytuliła Ray'a.
- Ciszej, ciszej... Ja też się cieszę... – szepnęła do Ray'a cicho.
Epione
- Z wzajemnością. – odpowiedziała natychmiastowo.
Febrione
- Ray... Bo... Glitch ma pytania. Chyba do ciebie. – szepnęła Febrione, przedtem całując Ray'a lekko w policzek.
niemamnietu
//Poproszę kawałek mistrza gry.//
niemamnietu
Hed
Idzie do schodów i wchodzi na górę.
Filizaneczkaherbaty
//dalej na pierwszym piętrze, zrób pierwszy odlis
Właściciel
Ray
- to niech zaczeka - pocałował ją. - niech da mi się tobą nacieszyć - przytulił ją mocniej. - tyle lat cię szukałem
Glitch
Uśmiechnęła się. Patrzyła na nich, sama nie do końca pewna, czy zazdrosna, czy może jednak nie.
Mark
Roześmiał się, ale po chwili spoważniał.
- tylko się nie zakochaj, bo będziesz cierpieć
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Szukałeś, może przez, to, że umarłam w Centrum. – uśmiechnęła się leciutko i pocałowała Ray'a.
Epione
- I cóż cierpieć? – spytała, wstając naprzeciw Mark'a z pytającym wyrazem twarzy.
Właściciel
Ray
Odwzajemnił pocałunek.
- a ja utknąłem w innym wymiarze, na wiele, wiele lat temu
Mark
- ja nie potrafię kochać
Filizaneczkaherbaty
Epione
- Niespodzianka. Mam ten sam problem. – rozłożyła ramiona w geście bezradności i się zaśmiała.
Febrione
- Jak się wydostałeś? – Spytała, lekko gładząc jego policzek.
Adrian
Wygląda na dość normalną, co mu szkodzi.
Podszedł do dziewczyny z dość nieprzyjazną twarzą, ale to u niego normalne.
- Cześć
Właściciel
Ray
- Tardis mi pomogła. Skakaliśmy między wymiarami aż w końcu trafiłem tutaj. Po paru latach podróży. Przynajmniej dla was zniknąłem tylko na parę godzin - uśmiechnął się.
Mark
Również się zaśmiał.
//No do Tanji bo filiżanka mnie na nią naprowadziła
Moderator
Tanja
-cześć- odpowiedziała. A kto to znowu ją zaczepia? Nie ufa mu, wyglada podejrzanie jest brzydki i jest mężczyzną. To wystarczające powody
Adrian
Już czuje, jak głupio to zabrzmi
- Wiesz co się działo na sali gimnastycznej? Apel?
Moderator
Tanja
-tak, na początek był apel a potem połowa ludzi na świecie wyparowała, tak w jednej chwili, zmieniła się w pył. Na serio. Zapytaj raya o wyniki z czego jest ten pył lub włącz TV, non stop o tym gadają. Z 7 miliardów ludzi pozostało aż trzy i pół miliarda. A z resztą stworzeń to nie wiem
Marek
- Co za [CZYTELNIK JEDYNEGO SŁUSZNEGO ŹRÓDŁA WIEDZY POSTANOWIŁ TO OCENZUROWAĆ, BO NIKT BY NIE WYTRZYMAŁ TEGO CO PRZECZYTAŁ] z tej sekretarki. Jeszcze zobaczymy kto ma rację.
Idzie w kierunku wyjścia.
Filizaneczkaherbaty
Epione
Uśmiechnęła się lekko.
Febrione
Uśmiechnęła się leciutko ze łzami w oczach.
- Godzin? Raczej dla mnie to już trochę minęło. Świat martwych jest taki nudny, Ray. – mruknęła Febrione lekko się zamyślając.
Właściciel
Ray
- z kolei wszechświat jest bardzo piękny. I zamierzam pokazać ci każdy jego zakątek - uśmiechnął się. - każdą pojedynczą gwiazdę. Tylko ty i ja - ucałował ją.
Glitch
Odsunęła się od tej pary, aby im nie przeszkadzać.
Mark
Uśmiechnął się.
Filizaneczkaherbaty
Epione
- Zresztą, chciałabym się zapytać... Skoro nie umiesz kochać, to jak pokochałeś moją siostrę? – spytała szczerze zaciekawiona.
Febrione
Zarumieniła się leciutko i skinęła głową.
- Mam nadzieję, że we wszechświecie nie umrzemy. – prychnęła rozbawiona i przytuliła Ray'a.
Marek
Jesteś przy drzwiach wejściowych.
Marek
- Chyba jednak zbyt wcześnie, aby opuszczać teren szkoły. Może ktoś będzie coś wiedział.
Idzie szukać kogokolwiek.
Właściciel
Mark
- po tym jak stałem się człowiekiem, jakaś cząstka człowieczeństwa mnie zmieniła. Ale nic się nie martw, znów jestem tym samym zimnym draniem
Ray
- no cóż, ja raz zdążyłem umrzeć - roześmiał się. - ale tylko zdołali mnie wkurzyć. Teraz twój smoko-ludź wygląda nieco inaczej