niemamnietu
Hunter
Był w pobliżu i machał ogonem. Chyba chce, żebyś za nim szedł.
No to idzie, zwołując też swoje ptaki.
Właściciel
Clyde
- prowadź mnie - pogłaskał go po głowie.
niemamnietu
Lilith
Mewy nagle odleciały.
Hunter
Ptaki szybko przyleciały. Velociraptor szedł prosto, cały czas patrząc w tył czy nadążasz.
Clyde
Posłuchał, odwracając się i idąc przed siebie.
niemamnietu
Hunter
Dinozaur prowadzi cię przez kolczaste krzewy, sam się nimi nie przejmując.
Ścinał je nożami. Chociaż...
- Biegnij, ptaki będą za tobą. Na miejscu zamienię się z jednym z nich - powiedział do dinozaura.
niemamnietu
Hunter
Dinuś niespecjalnie się tym przejął, po prostu dalej biegł przez krzaki.
Nakazał ptakom lecieć za nim. Sam zaś poszukał bezpiecznego miejsca, aby potem jedno Oko przełączyć na widok jakiejś z tych mew.
Moderator
natasza
Biegnie za dinozaurami
niemamnietu
Hunter
Ptaki poleciały. Jednym okiem widzisz jak sobie mewa lata nad jeziorem.
Natasza
A konkretnie to za velociraptorem. Jednym. Zostawiając ten biały worek, który przed chwilą dostłownie spadł jej z nieba.
Moderator
natasza
Zawraca i biegnie po worek
//przepraszam ale mogę dzisiaj być lekko padnięty, krótko spałem//
niemamnietu
Natasza
W środku było:
- 1 nożyk do papieru;
- 1 rewolwer 6-strzałowy z pełnym magazynkiem;
- 5 batoników wysokoenergetycznych;
- 1 plastikowa butelka wody o pojemności 500 ml;
- 1 kartka z napisem "starczy sprzętu czy nasza królewna chciałaby czegoś jeszcze?";
No to nad jakąś, która była przy dinozaurze.
niemamnietu
Hunter
Ogólnie to mewy tak trochę są ignorantkami wielkimi i szybko dały sobie spokój z twoimi rozkazami. Wszystkie się rozleciały.
Moderator
natasza
-no i to ja lubię.- zjadła odrazu dwa batoniki i schowała naładowała rewolwer. Kartkę zgięła a batoniki i wodę schowała do kieszeni kombinezonu, nóż wzięła w prawą rękę a rewolwer w lewą. I zaczęła biec za velociraptorem
niemamnietu
Natasza
Który już wbiegł w jakieś krzaki. Trzeba się pospieszyć, bo go zgubisz!
To na jednego ze swoich ptaków.
niemamnietu
Hunter
Twoje ptaki usiadły sobie wygodnie na velociraptorze, bo przecież i tak on biegnie tam, gdzie zmierzają to po co miałyby latać, c'nie?
Moderator
natasza
Biegnie z całej prędkości w kierunku krzaków, najszybciej jak umie.
niemamnietu
Sillen
Ostatecznie, biegnąc za Romeem, wylądowałaś przed murem z cegieł. Mur był miejscami uszkodzony i wyglądało na to, że są to uszkodzenia świeże. Pies stanął jak wryty w miejscu i zaczął wąchać ziemię.
Natasza
Kolce raniły ci skórę i niszczyły ubrania.
Widać, że są mądrzejsze od niego... Teraz pozostaje czekać, aż dotrą na miejsce.
Lilith
Sprawdza ilość granatów w plecaku
niemamnietu
Hunter
Jednym okiem widzisz jak dinuś wyszedł z krzaków przed ceglany mur.
Sillen
Z krzaków nagle wyszedł velociraptor z czterema ptakami na plecach.
niemamnietu
Lilith
Miałaś 10. Zużyłaś 3. Więc zostało 7.
Lilith
Próbuje się teleportować za jezioro, aby być jednocześnie przy murze
niemamnietu
Lilith
Teleportowałaś się prosto w wodę. Nic tu nie ma, tylko MUR.
niemamnietu
Hunter
Jakaś demonica czy ptak wie co i zombie pies.
Lilith
Płynie przy okazji patrząc, czy kogoś nie ma
Moderator
natasza
Lekko zwalnia i obcina gałęzie przed sobą i dalej idzie.
niemamnietu
Lilith
Masz szczęście, że jesteś POTĘŻNYM ENTEM i twoje ciało samo się unosi na wodzie. Nadal jednak jesteś w wodzie, a do lądu trochę brakuje. Natrafiasz za to na statek.
Natasza
Nożyk do papieru średnio się tu sprawdza, ale udaje ci się w końcu odciąć jedną gałąź.
Lilith
- To pewnie statek wroga
Płynie w stronę muru
GrandAutismo
Korwin
I po naładowaniu wyruszył na łowy na Lilith. Zaczął skanować okolicę w okół siebie.
niemamnietu
Lilith
Lekko zmęczona dodryfowałaś na ląd. Ten sam, z którego się wcześniej teleportowałaś.
Korwin
Skan wykazał, że jest w pobliżu velociraptor. Głos mówił o velociraptorach, które doprowadzą do celu. Warto za nim iść.
niemamnietu
Andrzej
Był przed tobą i się uśmiechał. A przynajmniej tak wyglądał.
Lilith
Obserwuje, czy nikogo nie ma w pobliżu
Kazał piaskowej kanapie za nim podążać.
Przeniósł się tam, zamieniając się z jednym z ptaków. Gdzie ta demonica?
GrandAutismo
Korwin
Postanowił je śledzić, ale z szczególną ostrożnością.
niemamnietu
Lilith
Jak nie było tak nie ma. Czujesz za to, że całe te pływanie cię zmęczyło. Po co w ogóle to zrobiłaś?
Sillen
Nagle jeden z ptaków zamienił się w człowieka w masce.
Andrzej
I tak się stało.
Hunter
Pojawiasz się tak właściwie obok niej. Siedzisz sobie na velociraptorze, który ugiął się pod twoim ciężarze i zmarł.
niemamnietu
Korwin
Zwierzę szło szybko przed siebie.
Moderator
natasza
Dalej idzie przeciskając się pomiędzy gałazkami
Lilith
Bierze jeden baton i łyk wody, po czym nieco się oddala i udaje normalne drzewo
Sillen
Co do kur--- Dobra, a gdzie Romeo?
GrandAutismo
Korwin
Przyspieszył kroku.
niemamnietu
Natasza
Dinuś zniknął ci z oczu. No to masz problem. Drugiego ci raczej nie przyślą.
Clyde
Doszedłeś przed jakiś mur. Była tam jakaś dziewczyna, facet w masce, pies i martwy velociraptor.
Lilith
Szybko wypoczęłaś w tej pozycji. Wypuściłaś nawet korzenie! A i listków zrobiło się więcej. To całe bycie drzewem to nawet pożyteczne.
Sillen
Piesek dreptał sobie i wąchał ziemię.
Silleni Hunter
Nagle z krzaków wylazł velociraptor, a zaraz po nim jakiś cowboy.