Baza Defenders [Anglia]

Avatar Zygarde
Właściciel
Satoshi:
Czujesz się dziwnie, widzisz że całe twoje ciało w strasznym tępie zaczynają porastać brązowe włosy, twarz zaczyna się wydłużać a mięśnie rosnąć. //Tak bepis też//
Fronterin:
-Mam nadzieję że to go nie usmaży.
Helmut:
-U nas.
Vanetina:
-Albo samo dochodzą do władzy.

Avatar korobov
Helmut
-Na oko... koło 16...
Vanetina
-Mówisz to przywódczyni narodu, który wywołał największą wojnę...

Avatar Skwarek218
-Nie usmaży go, wyluzuj.

Avatar
Konto usunięte
- "Cholera, wygrali! No to co teraz ja zrobię? AŁA! Ku**a, nie czuję swojej krtani!"

Avatar Zygarde
Właściciel
Satoshi:
I teraz czujesz wszystko. Jesteś lekko większy, silniejszy i cały owłosiony. Możesz wyjść z komory.
Fronterin:
-Chyba można już wyłączyć.
Helmut:
//7:30//
Vanetina:
-Poginęła cała masa cywilów.

Avatar Skwarek218
Wyłączył i otworzył komorę.
-I co? Teraz nam wierzysz, Satoshi?

Avatar
Konto usunięte
Satoshi po wyjściu cały czas patrzył na siebie samego. Nie wierzył samemu sobie.
Chciał wykrztusić jakieś słowa... Ale pozostały tylko warknięcia. Jedyne co brzdąkało w jego głowie to jego klasyczne "Cholera..."

- :'<

Avatar korobov
Helmut
-Cholera... Pokićkało mi się z Koreą... 7:30... Zawsze zapominam, że o 7:30 wychodzę odgarąć śnieg...
Vanetina
-Nie myślmy o tym...

Avatar Skwarek218
-Spróbuj przemienić się w człowieka.

Avatar
Konto usunięte
Satoshi słysząc to, zaczął szukać w swojej pamięci odpowiedniej "żyłki".
Usiadł i spokojnie zaczął rozmyślać nad sobą, innymi oraz nad pewnym niepokojącym paradoksem. Oddychał spokojnie, chociaż widać było na jego mordzie soczysty stres i niepokój...

I to zadziałało!
Mięśnie i kości znowu zaczęły zmieniać kształt i położenie, a sam Wilczek odruchowo jęknął.
W końcu było już po wszystkim. Chyba.

Shigekazu próbował zebrać się do kupy przez niemal pół minuty, ale jak już skończył, to...
- No i szlag... Wygraliście... Mam pracować? Będę. Ale czemu ja? Zresztą no... Macie no... Innych! No, jakiegoś młodziaka na pewno znajdziecie...?

Sat zapauzował, wstał, po czym złapał się za głowę i zaczął krzyczeć:

- DOBRA, PRZYZNAJĘ SIĘ! JEŚLI BĘDĘ KIEDYŚ W JAKIŚ SPOSÓB ZAUWAŻONY JAKO WILKOŁAK, TO PÓŁ US*ANEGO INTERNETU ZACZNIE ROBIĆ ZE MNĄ PORNO. JA TO WIEM!!! JA TO W-

Japończyk urwał zdanie, po czym zaczął znowu rozmyślać. Rozluźnił swoje osłabione mięśnie, przytulił siebie samego i zaczął coraz wolniej oddychać...

- Ufff... Bardzo przepraszam. To chyba coś nowego, co nie? Pierwszy raz w taki sposób reaguję...!

Avatar korobov
//Gm tak bardzo. Misiek, serio... Nie GM-uj sam siebie.

Avatar
Konto usunięte
korobov pisze:
//Gm tak bardzo. Misiek, serio... Nie GM-uj sam siebie.

//Mówili, żeby Satoshi zamienił się z powrotem...

Avatar
Konto usunięte
//Haloooooo

Avatar Zygarde
Właściciel
//tutaj raz GMowanje uznam//
Satoshi i Fronterin:
Red Snake-Spokojnje, nic takiego się w internecie nie pojawi.
Helmut:
-Już Slasher ogarnął.
Vanetina:
-Staram się...

Avatar korobov
Vanetina
-To się bardziej staraj... Przepraszam... Duzo od siebie wymagam i...
Helmut
-Ordnung muss sein, a on go nie zachował.

Avatar
Konto usunięte
- Mam taką nadzieję...

Satoshi popatrzył się (więc) na resztę załogi.
- Skoro mówicie, że "dawno mnie u was nie było", to może chociaż przedstawcie mi się?

Avatar Skwarek218
-Alice Fox, zwana Red Snake.
Wskazał na Alice.
-Ja jestem Tommy Picenessi, Fronterin, jestem zastępcą Hawka, czyli drugim dowodzącym.. Kobieta w ciąży to Vanetina von Hohenzollern Habsburg Jagellon Wettin Aprad Romanov-Koniecpolska, Sithanka. Black Hawk to facet, który dowodzi Defendersami, nazywa się on Guliamu Koniecpolski. Brunetka z dzieckiem płci męskiej to moja żona, Alva a te dziecko to właśnie mój syn Michael. Swój pokój masz na 1 piętrze.

Avatar korobov
//W chwili obecnej jest tutaj 3 ciężarówek...

Avatar Skwarek218
//Daaaamn, sam znajdzie resztę.

Avatar Zygarde
Właściciel
Satoshi i Fronterin:
-A resztę poznasz.
Vanetina:
-Ciezko zapomnieć o tylu ludziach.
Helmut:
-Wiesz że nie znam niemieckiego...

Avatar Skwarek218
-Później Ryba Cię oprowadzi. Trening będziesz miał rano, czyli tak jak Slasher i Red Snake, Hawk je będzie prowadził, ja mam na razie urlop. Ryba, chodź na chwilę ze mną, musimy porozmawiać na osobności.
Poszedł do innego pokoju, gdzie nikogo nie było.

Avatar korobov
Helmut
-Porządek musi być. Jak zostawił przy hangarze to niech sam drałuje.
Vanetina
-Helmut może się nie przyznawać, ale... Też ma koszmary... Śnią mu się osoby które zabił, jego towarzysze... W '44 chciał w Normandii odejść na dobre do Aliantów...

Avatar Zygarde
Właściciel
Fronterin:
I odeszliście na bok
-O co chodzi?
Helmut:
-Może się nauczy.
Vanetina:
-Kazda wojna ma ofiary...

Avatar korobov
Helmut
-Już ja tego dopilnuję.
Vanetina
-Erika... To minęło. Wojna skończona. Wygraliśmy.

Avatar Skwarek218
-No i co? Powiedziałeś już Alice, że ją kochasz? Obiecałeś mi, że nie będziesz się z tym ukrywał.

Avatar Zygarde
Właściciel
Helmut:
-Czyli napewno się nauczy.
Vanetina:
-Tylko oficjalnie. Hydra dalej istnieje.
Fronterin:
-Tak, powiedziałem. Zresztą trzeba będzie powiedzieć Hawkowi że można połączyć nasze pokoje, znaczy mój i Alice, tylko nie tak jak u was że wystarczy wyburzyć ścianę, tylko schody z góry na dół.

Avatar Skwarek218
-Jak wszystko pójdzie dobrze, to załatwimy to przed świętami. I co? Cieszysz się, że jesteście razem?
Poklepał go po plecach.

Avatar korobov
Vanetina
-Wiem to. A uwierx mi. Dalej bierzemy z Hydry tyle, ile można. Za tydzień pokazujemy myśliwiec grneracji 6.5.
Helmut
-Wiem wiem... Ale pamiętaj, by mnie stopować.

Avatar Zygarde
Właściciel
Fronterin:
-Jeszcze jak.
Vanetina:
-Jeszcze pozostaje problem tamtego metalu. Jak go nazwać. Tego zielonego.
Helmut:
-Będę pamiętała

Avatar korobov
Helmut
-Dziękuję.
Vanetina
-Ja opcjuję na Defenderium.

Avatar Skwarek218
//Ej a ty nigdy nie dałeś normalnego wyglądu Ryby, lul XD
-Jak będziesz miał czas to oprowadź później Satoshiego, w porządku? Ja muszę iść.
Poszedł do Alvy.
-Wszystko w porządku?

Avatar
Konto usunięte
- Więc... Tommy? Mogę cię tak nazywać? Rozumiem że pokój mam na górze. Tak?

Avatar Skwarek218
//Poszedłem do pokoju, więc... Tego raczej nie usłyszałem.

Avatar Zygarde
Właściciel
Helmut:
-Zresztą, póki co muszę znaleźć miejsce na złożenie jaj
Fronterin:
//Bo mi się nie chce szukać :V, plus teraz kiedy nikt z jego prawdziwej rodziny, poza ojcem nie żyje przebywa w wersji rybiej.//
-Tak, problem jest taki że mały zaczyna próbować wchodzić na ściany.
Satoshi:
Podszedł do ciebie Ryba.
-Nie, pokój na dole. Twój pokój był na dole.
Vanetina:
-A jakieś inne opcje?

Avatar korobov
Vanetina
-Novuferro, Kiusum, Radianium, Notropos, Megal, Asimilum...
Helmut
-Wiem, też to dla mnie problem... Większość miejsc jest gęsto zaludniona... Znaczy możnaby spróbować w Bieszczadach. Z tego co słyszałem od Skandynawskich krewnyxh, nikt się tam specjalnie nie interesuje i to idealne miejsce. Bo ja z NIM nie mam oxhoty mieć cokolwiek wspólnego.

Avatar Skwarek218
-Pójdę po Hawka, może coś wymyślimy.
Poszedł po Hawka, jeżeli był w bazie.

Avatar
Konto usunięte
Satoshi zamyślił się i odwrócił się do Ryby.

- Można prosić o szybką "wycieczkę" po bazie, wliczając to wizytę w "moim" pokoju? To z czystej ciekawości - zaufaj mi.

Avatar Zygarde
Właściciel
Vanetina:
-A może coś powiązanego z miejscem występowania?
Helmut:
-W takim razie zaraz będę musiała lecieć.
Fronterin:
Był. Trafiłeś na niego w laboratorium.
Satoshi:
-Okej.
Zaprowadził cię przed drzwi na dole.
-To jest twój pokój.

Avatar korobov
Vanetina
-Przy Kiusu, więc Kiusum.
Helmut
-Jakby co pomogę, apokojnie... Będzie dobrze...

Avatar Skwarek218
-Hawk, mam sprawę.

Avatar Zygarde
Właściciel
Vanetina:
-Brzmi lepiej.
Helmut:
-Sama mogę polecić.
Fronterin:
-Jaką?

Avatar korobov
Helmut
-Wiem... Po prostu wolę mieć na oku potomstwo... Jeszcze się naukowcom przyrodniczych nauk zachce je badać...
Vanetina
-Wiem... Tylko symbol chemiczny jest dziwny... Kius, Ki czy Kiu...

Avatar Skwarek218
-Młody próbuje się wspinać na ściany, masz jakiś pomysł, aby temu zaradzić?

Avatar Zygarde
Właściciel
Fronterin:
-Nie mam pomysłu.
Vanetina:
-Ki
Helmut;
-Wszystko będzie dobrze. Tak ukryje że nie znajdą.

Avatar korobov
Vanetina
-Wiem wiem... Niby proste...ale to zależy od wiecu.
Helmut
-I tak się martwię na zapas... Dobra taktyka nawet.

Avatar
Konto usunięte
Satoshi rozejrzał się po pokoju...

//Zygó, powiec mi co tam widźi

Avatar Skwarek218
-Eh.. No dobra.
Poszedł z powrotem do Alvy.
-Hawk nie ma pomysłu.
Spojrzał na Michaela.
-Próbujesz włazić na ściany?

Avatar Zygarde
Właściciel
Fronterin:
Nagle słyszysz głos z komunikatora.
//Odpisz w Tajpeju//
Satoshi:
Widzisz tam jeden z najnowocześniejszych komputerów świata, duże okno, łóżko, ściany pomalowane na pomarańczowo oraz szafę.
Helmut:
-Jak by co będziesz wiedział gdzie jestem.
Vanetina:
-Problem jest taki że będą chcieli zaraz odkryć gdzie go wydobywujemy, szczególnie USA.

Avatar korobov
Vanetina
-Wiem to...
Helmut
-Dobrze. Będę się opiekował.

Avatar
Konto usunięte
- "Serio? Nie mogli wydać pieniędzy na coś bardziej przydatnego?! Na tym to chyba głównie Internet będę przeglądał, a nie jakieś zderzenia atomów symulował...!"

Satoshi położył się na łóżku i złożył ręce niczym Ramzes II w swoim sarkofagu.

- "Cholera, co się ze mną dzieje... I ze światem? Oczywiście, że ze światem!"

Wstał i zajrzał przez okno.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku