Dzikie Pola

Avatar FD_God
-Czasu będzie mnóstwo jak pozbędziemy się stąd wszelakich intruzów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Wampiry i ludzie. - powiedział Krasnolud. - Przy odrobinie szczęścia zajmie to nam kilka dni, a maksymalnie tydzień.

Avatar FD_God
-Najbardziej mnie ciekawi jak będzie wyglądała walka z tymi ludźmi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Najpierw Wampiry, jak przeżyjemy to się wtedy zastanowimy.

Avatar FD_God
-Przeżyjemy, bez obaw...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- No my tak, ale martwię się o resztę chłopaków. Tacy szeregowi to zawsze mają ździebko przesrane.

Avatar FD_God
-Nie ma bitew bez ofiar po obu stronach, czyż nie?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ale każdy mądry dowódca stara się te ofiary jakoś ograniczać.

Avatar FD_God
-To prawda, ale nie nie widziałem ani jednego dowódcy, który ograniczyłby je w stu procentach.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- No niestety, ale próbować zawsze można, a nawet trzeba.

Avatar FD_God
-Zrobię co się da, by jeszcze tego dopilnować, ale mocy wskrzeszania jeszcze nie posiadam.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Oghren zamilknął i odszedł, by ruszyć przed szereg i otworzyć Wam wszystkim drogę do serca góry za pomocą Magii Ziemi.

Avatar FD_God
Poczekał aż reszta wejdzie pierwsza, w końcu rannych przenoszą, a dopiero później postanowił samemu wejść do środka.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i wszedłeś, wiele się tam nie zmieniło.

Avatar FD_God
Ważne, że może poświęcić chwilę na odpoczynek, a tym samym na zbieranie jakiejś ilości energii.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pora więc tylko znaleźć sobie jakieś miejsce, by nie przeszkadzać Krasnoludom.

Avatar FD_God
No pora, rozejrzał się więc za takim w jakimś miejscu, a następnie przysiadł tam i odpoczął gromadząc jednocześnie energię.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I usiadłeś gdzieś na boku, nie potrzebowałeś specjalnych wygód, a regeneracja energii trwała powoli. Powoli, ale trwała.

Avatar FD_God
Zawsze lepiej powoli, niż jakby miał stać w miejscu, dla niego działało to i tak w sumie jak zwykły sen.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zregenerowałeś większość energii, lecz zostałeś wytracony z tego "snu" przez trącenie butem.
- Wstawaj, ku*wa. - usłyszałeś głos, podobny do tego, jakim mówił szałojownik Pwent.
- A może zdechł? - spytał inny Krasnal.
- Prędzej ja zdechnę niż on. No, wstawaj. - odparł mu Pwent i jeszcze raz trącił Cię nogą.

Avatar FD_God
-Raz by wystarczyło...- Powiedział stając na obu nogach. No to o co chodzi, wyruszamy dokądś?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Szef chce Cię widzieć, naradę robimy.

Avatar FD_God
-Ach, no to prowadźcie.- Powiedział idąc zaraz za nimi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W sali narad raz już byłeś, więc trafiłeś tam razem z Szałojownikiem. Na miejscu był już Oghren, a krótko po nim pojawili się kolejno Goblin i Wilkołak. Widać, że przeżyli i jakoś się trzymają, ale sądząc po bliznach i szwach mało brakowało.

Avatar FD_God
-Wyjątkowo niefortunne starcie.- Pomyślał sobie jeszcze i przystanął gdzieś bliżej i czekał, aż zaczną się narady.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Zajmijcie miejsca. - rzucił Oghren.

Avatar FD_God
Skoro znalazło się i dla niego to na nim zasiadł.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nasza sytuacja jest ch*jowa, ale stabilna. Pozbyliśmy się Goblinów, zostały jeszcze Wampiry i ludzie. W sprawie Wampirów to czekamy na pełnię i atak Wilkołaków, ale ludźmi możemy zająć się już teraz. Potrzeba mi ochotników na szpiegowanie ich, obserwowanie i ewentualne wyłapywanie gońców i kurierów, bo wiem, że tam pełno się ich szlaja. Więc? - spytał i spojrzał na każdego. No i Goblin zgłosił się, a Oghren się zgodził, lecz Pwent i Wilkołak nie mogli, bowiem każdy miał swój wkład w zaplanowanie przyszłego ataku.

Avatar FD_God
-Nie należę do najlepszych szpiegów, mogę najwyżej załatwiać jakieś cele po drodze do ich fortyfikacji.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Dobra. Dam Ci kilku swoich i Goblina. Razem pobawicie się w zasadzki na kurierów i posłańców.

Avatar FD_God
-Skoro uważasz, że potrzebuję wsparcia... No dobra.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jak kogoś złapiecie to trzeba będzie nie tylko go odstawić do nas, ale też dalej pilnować szlaku, a wątpię, żebyś potrafił się rozdwoić.

Avatar FD_God
-Był sposób na to używając magii, stworzenie takiego klona to już jednak ciężki kawałek chleba. Niestety obecnie tego już nie potrafię. A na co wam tutaj ten ich kurier?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Rozkazy i tym podobne ze sobą przewozi.

Avatar FD_God
-Zwyczajnie wtedy nosi jedynie jakiś zapisek o tym, jego nam średnio potrzeba... No, ale niech będzie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Krasnolud odprawił Ciebie i Goblina gestem ręki, bo pewnie od razu chciał wziąć się za omawianie późniejszych walk z Wampirami i ludźmi.

Avatar FD_God
//Czyli miał już iść się tym zająć czy teraz mieli gadać o walce z nimi? :v//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Ty na tę naradę zaproszony nie jesteś, Oghren Cię wyprosił, żebyś wziął się za swoje zadanie i im nie przeszkadzał.//

Avatar FD_God
//Zrozumiano.//
Skoro jego posiedzenie w tym miejscu zostało zakończone to zebrał swoich towarzyszy w tym zadaniu i ruszył ku wyjściu z góry.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wyjście było uprzednio otwarte przez Magię, więc z Goblinem bez problemu trafiłeś poza górę. Tam czekała już ośmioosobowa gromadka Krasnoludów, czyli trzech tarczowników, trzech kuszników i dwóch wojowników z toporami.

Avatar FD_God
-No to co panowie, ruszamy się czaić na szlaku do ich bazy. Rzecz jasna nie dosłownie...

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i ruszyli, rzecz jasna Krasnoludy przodem, w końcu znały ten teren najlepiej.

Avatar FD_God
Postanowił kwestie dotarcia tam zostawić im, jedynie za nimi podążał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I dotarliście na małe wzgórze, skąd rozciągał się idealny wręcz widok na Dzikie Pola, zwłaszcza dwie lokalne drogi. W samym wzgórzu uprzednio wykopano ziemiankę, w sam raz dla Was, oraz zamaskowano ją liśćmi, mchem, trawą i kamieniami. Stało tam też kilka innych głazów, w sam raz do zrzucenia ich na wroga lub skrycia się za nimi.

Avatar FD_God
No to teraz chyba należy tam przeczekać do czasu, aż nie zaczną słyszeć jakichś kroków.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Najpierw to trzeba wybrać tych do czatowania za skałami i tych, co będą siedzieć w ziemiance.

Avatar FD_God
On niestety nie nadawał się zbytnio do tego czatowania, więc pozostawił zgłoszenie się do tego nieco mniejszym osobom.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i zgłosili się kusznicy oraz Goblin, reszta weszła do ziemianki.

Avatar FD_God
No to dołączył do tych co siedzieli w ziemiance, może była przystosowana do jego gabarytów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No niestety, wejść tam możesz jedynie na czworaka, a jeśli już zdołasz to zrobić, to i tak będzie Ci cholernie niewygodnie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku