[Kapitol] Mieszkania

Avatar gulasz88
Właściciel
Dziewczyna nuciła sobie jakąś miłą melodyjkę, sprzątając jak gdyby nigdy nic.

Avatar Bilolus1
Hans natomiast całkowicie sparaliżowany rozejrzał się powoli za swoimi spodniami i możliwością szybkiego ich zdobycia.

Avatar gulasz88
Właściciel
Niestety wszystkie twoje ubrania były po drugiej stronie pomieszczenia. Jak na złość ręcznik też był poza twoim zasięgiem.

Avatar Bilolus1
Tak więc zostałem uwięziony..- postanowił spróbować chociaż w lekkim stopniu przeczekać Jully i posiedział tak chwilę w wannie rozglądając się bez celu..

Avatar gulasz88
Właściciel
Dziewczyna po chwili wyszła, ale za to zabrała twoje ubrania.

Avatar Bilolus1
- No nie..- stwierdził sam do siebie, wychodząc z wanny. Zaraz po tym porwał ręcznik i..utknął, stał przez przez chwilę zastanawiając się co zrobić po czym lekko uchylił drzwi i wyjrzał na zewnątrz żeby upewnić się czy aby nikogo nie ma na korytarzu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Na szczęście korytarz był pusty.

Avatar Bilolus1
Tak więc jak najszybciej przebiegł krótką drogę do swojego pokoju osłoniwszy ręcznikiem tylko swój skarb.

Avatar gulasz88
Właściciel
Udało ci się to bez problemu. Na szczęście w sypialni nikt na ciebie nie czekał.

Avatar Bilolus1
Zadowolony z siebie i swego szczęścia zrzucił ręcznik i ruszył do szafy żeby ponownie się w coś ubrać.

Avatar gulasz88
Właściciel
Miałeś akurat zestaw ciuchów podobny do twojego.

Avatar Bilolus1
Tak więc założył owe ciuchy, przeszedł się po pokoju i radośnie wywalił na łóżku bez dalszych planów, leżał tak dłuższą chwilę gdy nie mając co robić skierował się do swojej piwnicy.

Avatar gulasz88
Właściciel
Piwnica była taka jaką ją zostawiłeś. Nikt tu nie sprzątał ani nie grzebał.

Avatar Bilolus1
Za próbę zrobienia owej rzeczy prawdopodobnie udusiłby osobę która się tego dokonała, tak więc przysiadł do swojego stołu, sięgnął po swoją laseczkę i zaczął ją lekko zmieniać.. otóż odciął jej górną część od reszty a w dolnej części wyżłobił nieco miejsca na ostrze które także zaraz zaczął przygotowywać, najpierw przygotował odpowiednią ilość stali z której zaraz zaczął tworzyć wymagany kształt.. pod koniec wyostrzył go i z pomocą śrubek spróbował zamontować je w górnej części. Gdy to zrobił zamontował w obu częściach magnesy o przeciwnych biegunach i złączył całość.

Na koniec przyjrzał się swemu dziełu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Magnesy nie były zbyt silne, ale poza tym wszystko poszło zgodnie z twoimi oczekiwaniami.

Avatar Bilolus1
Tak więc zadowolony ze swojej pracy ruszył na górę do pokoju dziennego żeby troszkę się zrelaksować bez ataków Jully na jego prywatność.

Avatar gulasz88
Właściciel
Pokój ten właśnie sprzątała twoja ukochana Jully. Póki co cię niezauważyła.

Avatar Bilolus1
Dlaczego..?- spytał się sam w głowie po czym wziął jakąś książkę i usiadł na jednym z foteli także udając że nic się nie dzieje -.

Avatar gulasz88
Właściciel
Trafiłeś na jakiś stary podręcznik do majsterkowania. Jully pogwizdywała sobie tylko psując atmosferę.

Avatar Bilolus1
Tak więc postarał się zignorować Jully i zaczął czytać ów podręcznik, bo i tak nie miał co robić.

Avatar gulasz88
Właściciel
Jully po chwili sobie poszła i zostałeś samemu w salonie z książką.

Avatar Bilolus1
Tak więc został, i nadal czytał ową książkę bo i tak nie miał zbyt wiele do roboty.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kilkanaście minut póżniej usłyszałeś trzask drzwi wejściowych i stukot znajomych obcasów.

Avatar Bilolus1
- Nareszcie..- uśmiechnął się pod maską po czym odłożył ową książkę i wyszedł jej na spotkanie -.

Avatar gulasz88
Właściciel
Dziewczyna była w tej samej sukience co rano a na twój widok uśmiechnęła się szeroko. Za nią wszedł pan Grundberg niosąc jakąś walizkę.

Avatar Bilolus1
- Cóż to za walizka moja droga Chell ?- spytał wpatrzony w ogrodnika -.

Avatar gulasz88
Właściciel
- Nic wielkiego, tylko kilka rzeczy których zapomniałam zabrać od kuzynki. - Pocałowała cię w czoło.

Avatar Bilolus1
Objął ją czule bo całusa przez maskę oddać nie mógł.

- Czyli pożegnała się z nadzieją że cie oddam ?.- spytał z lekkim śmiechem -.

Avatar gulasz88
Właściciel
- Nie opierała się szczególnie. - Zaśmiała się odwzajemniając uścisk.

Avatar Bilolus1
- No..to mi raczej wystarczy.- zaśmiał się -. No to co, nie męczmy pana Grundberga i dajmy mu już zanieść twoją walizkę..

Avatar gulasz88
Właściciel
- Oczywiście. - Spojrzała na mężczyznę a ten zaniósł pakunek na piętro.

Avatar Bilolus1
- Nie mam teraz nic do zrobienia, a do wieczora jeszcze troszkę..masz jakiś pomysł ?- spojrzał na nią z nadzieją której zapewne nie widziała przez szkiełka -.

Avatar gulasz88
Właściciel
- No to nie licz, chcę byś miał siły na twoje "marzenie. - Zaśmiała się.

Avatar gulasz88
Właściciel
A więc ruszyła w kierunku swego miejsca zamieszkania, uprzednio chowając zegarek na powrót do kieszeni. Zostało jeszcze trochę czasu, ale... Mogła go przecież lepiej wykorzystać niż krążąc w kółko wokół domu, czekając aż czas jej jakoś minie, nieprawdaż?

W domu było czysto i cicho. Udało ci się spotkać Olivię która szeroko uśmiechnęła się na twój widok.

Avatar Bilolus1
- Uhh.. więc po prostu się przejdę..- po czym zaśmiał się -. Widzisz jaki ze mnie desperat ?

Avatar gulasz88
Właściciel
- Oj tam desperat. - Powiedziała z uśmiechem. - Na co masz ochotę?

Avatar Bilolus1
- Szczerze ? Sam nie wiem..- zastanowił się przez chwilę -. A na co ty masz ochotę ?

Avatar gulasz88
Właściciel
- Może zabrałbyś mnie na jakąś randkę? - Zapytała zalotnie.

Avatar Historyjka
Posłała Olivii pogodny uśmiech, jednak nie odezwała się, kierując się w stronę swojego pokoju.

Avatar gulasz88
Właściciel
Twój pokój jak zawsze był czysty i dobrze urządzony. Oprócz łóżka, szafy i kilku innych podstawowych mebli, w całym pomieszczeniu było wiele twoich rzeczy osobistych i innych szpargałów.

Avatar Bilolus1
- Co zatem powiesz na ten nowy wynalazek który zwą kinem a później hm..no nie wiem. Jakąś restauracje ?

Avatar gulasz88
Właściciel
- Hmm.. czemu nie! Tylko pójdę się przebrać w coś bardziej wieczorowego. - Powiedziała z uśmiechem i udała się na piętro.
//Kino to tutaj nie jest taki znowu nowy wynalazek :/

Avatar Bilolus1
//Hans jest staromodnym tradycjonalistom :VVVVV!//

Natomiast Leonceuer usiadł na jakimś krześle i rozpoczął czekanie na Chell

Avatar gulasz88
Właściciel
Nie śpieszyło się jej szczególnie, więc siedziałeś tak w ciszy przez dłuższą chwilę.

Avatar Bilolus1
Zaczął więc odczuwać tradycyjne oznaki znudzenia mężczyzny czekającego na przebierającą się kobietę, powoli zaczął bawić się magnesami swojej laseczki.

Avatar gulasz88
Właściciel
Po chwili przyszła do salonu ubrana w piękną, choć nieco skromną czarną suknie wyjściową.

Avatar Bilolus1
- Czy to bogini zeszła żeby umówić się na randkę z pewnym szczęściarzem ?- zaśmiał się wpatrzony w nią -.

Avatar Historyjka
Rozpuściła włosy, usiadła przy toaletce, sięgnęła po znajdującą się tam szczotkę i raz jeszcze je rozczesała, wpatrując się w swoje odbicie. Kiedy skończyła uczesała się w swój zwyczajowy sposób i poprawiła swój delikatny, ledwo zauważalny makijaż. Potem zerknęła na zegarek ponownie, aby zobaczyć ile czasu jej jeszcze zostało...

Avatar gulasz88
Właściciel
Bilo
- Raczej demon który przyszedł z piekła by ukraść ci duszę. - Powiedziała z uśmiechem i pocałowała cię, gdy tylko do ciebie podeszła.
Historyjka
Mały budzik na twojej szafce wskazywał z pięć szóstą.

Avatar Bilolus1
- Demon jak ty mógłby mi zabrać duszę bez problemu .- odparł na to -. Bo i po co mi ona ?- zaśmiał się zaraz po czym wziął Chell pod rękę -. Dżentelmen z klasą musi umieć uszanować demona.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku