Po przebudzeniu nerwowo spogląda na "strażnika"
-Witamy na pokazie muzycznym pod tytułem "Jesteś jeńcem". A oto nasz jedyny uczestnik! Przedstaw się, albo dostaniesz w ryj.
//Wolałem użyć słowo telenowela, ale to trochę wybiegające z naszego słowniczka .-.
- Jak śmiesz mnie więzić, psie. Jestem Mateus Palamecia !
-Dzięki. Możemy bawić się tak w nieskończoność, jednak daję ci 5 szans. Skłamiesz, obrazisz mnie- tracisz szanse i obrywasz. Niekoniecznie pięścią. Zrozumiano zasady?
- Nie masz prawa, by mnie więzić ! Jesteś nikim !
Po jego słowach zapodał mu soczysty cios w nos.
-Zła odpowiedź, jedna szansa stracona.
Zdał sobie sprawę, że zagrożenie jest realne - Nie mogę tutaj zginąć, więc muszę współpracować.
-Brawo! Myśliciel roku!
Zaczął bić brawo, po chwili jednak przestał.
-A teraz powiedz mi, ilu was jest u Stalowych. Chcę poznać liczbę magów.
- Nie wiem tego. Ja tylko z nimi współpracowałem, nie wdrażali mnie w ich własne plany
- Powiem to tak. Nawet, jeżeli chciałbym się czegoś dowiedzieć, to oni trzymają wszystkie karty zakryte
-Powiedz wszystko. Coś z pewnością zauważyłeś.
- Nie wchodziłem nawet do ich zamku. Przekazali wytyczne przez strażnika.
- Może i nie wiem o nich niczego, ale nie powiedziałbym, że zbędny
- Może i nie mam informacji, ale na razie mogę mieć jeszcze dostęp do ich zamku
-Mogę się przebrać za ciebie, żaden problem.
Tak na pokaz wyjął nóż i nim obracał.
- I tutaj byłby problem, do "identyfikacji" oni wymagają pewnego symbolu, którego nie znasz
-Za to ty znasz. I z chęcią mnie z tym zapoznasz.
- Prędzej zginę niż to się stanie
-Skoro nalegasz.
Wyciągnął scimitar, a następnie zamierzył cios mający na celu odrąbać palce prawej dłoni jeńca.
- Blefujesz. Nie zrobisz tego. Ale skoro tak nalegasz, mogę zdradzić ten sekret.
///Blefuję? Ku*wa koleś, odciąłem ci palce///
//źle coś zrozumiałem, bo według tego co napisałeś wygląda, jakby on dopiero zamierzał to zrobić//
Właściciel
Vader:
Odrąbałeś mały palec, środkowy i ten między nimi (nie mam pojęcia jakąś nosi nazwę ._.).
Zero:
Poczułeś ogromny ból. Nic dziwnego, w końcu straciłeś trzy palce.
Pomiędzy krzykami wypowiada słowa - Jak śmiałeś, nic ode mnie nie wyciągniesz.
A teraz odrąbał kciuk i wskazujący.
///Ten "nieznany" to palec serdeczny
Właściciel
Pozostał, więc bez palców prawej dłoni, trwale okaleczony, ale szybka pomoc Maga Leczenia mogłaby pomóc.
- Prędzej zginę niż ci to zdradzę. Nie będę plamił honoru rodu.
-Powiedz mi, potrzebujesz zaklęć do swojej magii?
- Jeżeli jesteś na tyle naiwny, że to cokolwiek by zmieniło, to mylisz się. Cały czas tylko próbowałem ugrać coś dla siebie. Ja nie działałem na zlecenie stalowych !
-Kłamiesz.
Zbliżył ostrze broni do gardła jeńca.
- czy ktokolwiek poza szkolonymi zabójcami kłamałby w takiej chwili ?
- Jak widzisz, nie jestem taki, jak ty.
-No tak. Jesteś bardziej fajtłapowaty, gnuśny... ech. Długo by wymieniać.
- Jeżeli tak to oceniasz, to musisz być głupcem, nikt nie potrafiłby kłamać w takiej chwili.
-To ty nie grzeszysz inteligencją, obrażając osobę, która ma przy sobie broń, kiedy ty jesteś bezbronny.
- Ja tylko stwierdzam fakty.. Nie moja wina, że one tak wyglądają
-Więc na tym zakończymy naszą znajomość, nieprawdaż?
- Zależy, co chcesz osiągnąć.. Może się okazać, że pomimo braku wiedzy odnośnie stalowych coś innego może ci się przydać
- Nie wiem nic o stalowych, ale jeżeli chodzi o inne aspekty to co innego
-To gadaj. Zdobędziesz cenny czas.
- Krzyżowcy z Argentu... Oni nieoficjalnie wspierają Stalowych. Prawdopodobnie to dlatego, że Stalowi są uważani za jedną z większych sił militarnych i będą starać się o sojusz, by razem przejąć władzę w księstwie.
Właściciel
//Prawie to rozgryzłeś, Zero. Prawie. Choć ta sprawa jest bardziej głęboka, niż się początkowo wydaje.//
-Cieszy mnie to, że porzuciłeś dumę osobistą i zacząłeś gadać. Rozwiń to.
//To w większości tylko jego domysły, ale rozmówca o tym nie wie//
- Krzyżowcy już przejęli prawie wszystko w Argencie, nie minie wiele czasu zanim oni staną się bardziej wpływowi niż szlachta, lecz do zdobycia całkowitej władzy w księstwie musieliby pokonać armię księcia, do czego potrzebowaliby albo mnóstwa pieniędzy albo wsparcia. A jako, że uznali Stalowych jako jedną z większych potęg militarnych w Verden to chcą wesprzeć ich w tłumieniu buntu, a za to będą chcieli sojuszu przeciw władzy.