Heresh

Avatar FD_God
-Miło poznać.- Skinął do nich głową odbierając piwko. Ja jestem Aldurn.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Obaj wykonali podobny gest, a dalsze chwile błogiego spokoju minęły w ciszy, mąconej jedynie odgłosem popijania nawet dobrego piwa z kufli.

Avatar FD_God
-Ach, nie ma to jak ten złocisty napój po krótkiej wymianie ciosów z siłami zła, z pewnością nastraja do dłuższej walki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Oby niezbyt długiej. - odparł Vikar ze śmiechem.

Avatar FD_God
-O ile nie zrobimy jakiegoś porządnego wyłomu w murze to ta walka może dosyć długo trwać, niestety.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- O ile oni nie dostaną jakiegoś wsparcia. - odmruknął Liszaj.

Avatar FD_God
-Miejmy nadzieję, że tak nie będzie. Już i tak są całkiem silni.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Najgorzej jak pomoże im Pakt Trzech, albo Nosgoth. Wtedy nie będzie ciekawie.

Avatar FD_God
-Liczmy, że nie przybędą na czas.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Liczmy, że w ogóle nie przybędą. - odparł Vikar. - Bądź co bądź, są naturalnymi wrogami i pokonanie jednego z rywali, będzie im na rękę.

Avatar FD_God
-Po pokonaniu jednego trzeba będzie po kolejnych się kiedyś wybrać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Co nagle, to po diable. - odparł. - Całe to plugastwo będziemy szlachtować powoli, jednego po drugim.

Avatar FD_God
-Takie w końcu nasze zadanie, a co po nim... Wypadałoby gdzieś osiąść.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jeśli już o tym mówimy, to... Co chcieliście robić po odsłużeniu swojego? - spytał Paladyn, a Liszaj i Vikar wyraźnie się zamyślili.

Avatar FD_God
-Może wypłacą mi jakieś złoto za tę służbę, to wtedy kupię sobie jakiś dom w mieście i tam jakoś mi ten czas zleci, może czasem zabiorę się za jakąś przygodę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Pffy... - odparł Paladyn. - Ja będę zgarniał kasę i sławę na turniejach, albo zostanę zawodowym hazardzistom.
- Mi zawsze marzył się mały zamek z kilkoma wsiami i spokojne oraz dostanie życie z rodziną. - dodał Vikar.
- Natomiast ja - dodał Liszaj. - pewnie nadal będę włóczył się po świecie.

Avatar FD_God
-Widzę każdy odmiennie do tego podchodzi.- Zaśmiał się nieco. Za żonę wziąłbym Elfkę, chociaż pewnie nie pożyłbym tak długo jak ona, niestety.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Będziesz marzyć o Elfce, podczas gdy ludzkie kobiety będą wzdychać do Ciebie, gdy wrócimy jako bohaterowie. - zaśmiał się Vikar.
Na wspomnienie o Elfce, Liszaj nieco zmarkotniał.
//*Kaszlu, kaszlu.* Szczyt Wron. *kaszlu, kaszlu.*//

Avatar FD_God
//Nie wiem nic o takiej gumie, mnie tam nigdy nie było :v//
-Cóż, ludzkie kobiety też są naprawdę dobre... Może jakąś czarodziejkę, dzieci by miały dobre wzory za rodziców.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Najpierw powinniśmy się jednak martwić przeżyciem bitwy.

Avatar FD_God
-Morale jakie teraz mam z pewnością pomogą w tym bym walczył jak najdłużej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Uważam, że padną w ciągu dwóch dni, góra trzech.

Avatar FD_God
-Zależy od tego jak szybko zniszczymy im mury.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Dzień lub dwa. - odparł pewny siebie Paladyn.

Avatar FD_God
-Ech, trzeba będzie to przespać aż zacznie się coś dziać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wszyscy przyznali Ci racje, spojrzeli smętnie na puste kufle piwa i udali się na spoczynek.

Avatar FD_God
No to i on tak nie postanawiał stać tylko dokończył jeszcze piwo o ile jakieś miał i udał się do siebie przespać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Spałeś dość smacznie, przynajmniej na tyle, na ile można spać smacznie podczas oblężenia twierdzy Nieumarłych.

Avatar FD_God
Po śnie wypadałoby wstać, przynajmniej dało się tutaj jakoś wyspać bez ataku nieumarłych nocą. Opuścił swój namiot i najpewniej zebrał się tam gdzie wszyscy na jakimś posiłku.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ponownie w centrum obozu wydawano posiłek, tym razem smażoną jajecznicę na boczku lub pomidorze, do wyboru.

Avatar FD_God
W tym przypadku lepiej byłoby zabrać dla siebie wersję z mięsem, te jak zawsze zapewni więcej energii i siły komuś takiemu jak on, udał się więc odebrać porcję dla siebie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Po odstaniu swojego w kolejce, otrzymałeś ową porcję wraz z dwiema kromkami chleba.

Avatar FD_God
//Można fast forward do jakiejś akcji? To już się nudne robi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Do pierwszej potyczki czy od razu większego starcia.//

Avatar FD_God
//Wszystko jedno byleby nie opierało się to dalej na jedzeniu śniadań.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ledwie co podniosłeś widelec do ust, a rogi i trąby zaczęły bić na alarm i wzywać do walki.

Avatar FD_God
Postanowił jeszcze napchać sobie tyle jedzenie na ile pozwalały mu usta, po czym ruszył na zbiórkę starając się to przełknąć podczas dojścia tam.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zdążyłeś połknąć nieco jajecznicy przez ściśnięte gardło, a później ustawić się na zbiórkę. Widok nie był ciekawy, ledwie kilkanaście tysięcy Szkieletów, Nieumarłych i Ożywionych Zwierząt pędziło w Waszym kierunku.

Avatar FD_God
-Wspólnymi siłami pokonamy bez strat nawet i takiego przeciwnika.- Powiedział od siebie, po czym ułożył glewię ostrzem do góry na swoim prawym ramieniu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pozostali Paladyni również szykowali się do starcia, nic dziwnego, bo tym razem szliście w pierwszym szeregu.

Avatar FD_God
-Radziłbym zakląć broń tych, którzy nie potrafią walczyć magią światła, takie coś zdecydowanie ułatwi walkę.- Rzekł do nich, po czym nałożył magię światła na swoją glewię.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Była to dość znana i niemalże rutynowa procedura, a miałeś do czynienia z prawdziwymi weteranami, którzy ruszyli powoli na wroga, ubezpieczeni salwą łuczników, kuszników, balist i katapult.

Avatar FD_God
No to hop za tymi całymi weteranami, jak jeszcze ktoś nie posiadał błogosławieństwa na swojej broni to starał się to naprawić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wszyscy mieli już broń zaklętą Magią Światła, więc ruszyli tak szybko, jak mogli Paladyni w pełnych zbrojach. A więc dość szybko, gnani przez Magię Światła.

Avatar FD_God
Ruszył, więc za nimi nie ociągając się w tyle.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pierwszy szereg zaczął już walkę, Tobie wypada też dołączyć.

Avatar FD_God
No to na dzień dobry warto posłać falę uderzeniową z magii światła by pozbyć się jakiegoś zastępu nieumarłych. Powoli też po wystrzeleniu tej fali kroczył dalej w kierunku boju. (Wystrzelił ją jak był bezproblemowo w zasięgu)

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Szczyt Wron, mordo ;-;//
Fala zmiotła przynajmniej tuzin Szkieletów i sześciu Nieumarłych. Ciebie obstąpiło z miejsca osiem Szkieletów, otaczając Cię i siekąc toporami, niezrażone tym, że ich ostrza najzwyczajniej zsuwają się po Twojej wytrzymałej zbroi lub robią w niej lekkie rysy.

Avatar FD_God
//Nie żeby coś, ale lepiej takie rzeczy pisać na privie.//
Postanowił się nieco skulić, po czym zebrał w sobie nieco sił by wykonać kolisty zamach (360 stopni) wokół samego siebie właśnie rzeczoną glewią.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Piękny zamach sprawił, że na świecie jest o osiem Szkieletów mniej. Szkoda tylko, że tuzin następnych, plus pięciu Nieumarłych, są w natarciu.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]