Miasto Gilgasz.

Avatar Creepy_Family
- Dobrze na pewno będę. - odparł zadowolony.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Rafael:
//Czyli Elarid ma za Ciebie za niski poziom?//
Wiewiur:
Słonecznie, jedynie kilka białych chmurek na czystym niebie.
FD_God:
- Panie, te wszystkie zdobienia i sam proces wytwarzania broni to jakaś Magia. Ale skoro nie, to mogę to wycenić przynajmniej na tysiączka, ale jakiś kolekcjoner na pewno da więcej.
Vader:
No i wyszedłeś. Co dalej?
Creepy:
Skinął Ci nieznacznie głową i zamówił u karczmarza pokój, a następnie rzucił nieco złota na ladę, wziął kluczyk i poszedł na piętro.

Avatar Vader0PL
Chodził trochę po mieście, szukając zajęcia.

Avatar FD_God
-Tylko gdzie ja teraz znajdę kolekcjonera, wizja takiej ilości złota jest niebywale kusząca.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Żeby znaleźć zajęcie, to musiałbyś najlepiej iść do tablicy ogłoszeń.
FD_God:
- Tego to ja nie wiem, ale w tym mieście na pewno są jacyś. Najlepiej to niech pan machnie ogłoszenie na tablicy.

Avatar Vader0PL
I tam ruszył.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Znalazł ją bez problemu, co jest niezłym osiągnięciem jak na ślepca.

Avatar wiewiur500kuba
Cóż za piękna pogoda. Jeszcze tylko sprawdzić czy ma wszystko co potrzebne i można zaczynać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Surowców nieco mało, trzeba będzie dokupić.

Avatar wiewiur500kuba
Jaka szkoda. Pójdzie może wieczorem, w końcu nie zamknie kuźni ot tak w środku dnia. Może ktoś jeszcze przyjdzie. Oby ktoś miał wtedy otwarte. Ciekawe czy żołnierze go wpuszczą. Wcześniej jeden z nich go znał, ale prawdopodobnie też z powodu iż był ranny. Najwyżej pośle jakiegoś klienta, albo kogoś. Od czasu do czasu wysyła jakiegoś przypadkowego przechodnia, płacąc mu za to. Cóż warto spróbować.

Avatar FD_God
-Zależy, czy zgłosi się taki do końca dnia, inaczej może być niezbyt wspaniale, bo długo tutaj przebywać nie będę.

Avatar Vader0PL
Zajął się przeglądaniem ogłoszeń.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Było ich sporo, łatwiej byłoby określić co go dokładnie interesuje.
FD_God:
- Mi go wtedy możesz dać na przetrzymanie, oddam Ci złoto jak wrócisz.
Wiewiur:
W takim razie czekasz, bez efektów. Naprawdę warto byłoby wybrać się po te surowce.

Avatar wiewiur500kuba
Szkoda takiego pięknego dnia. Zawsze mogą skorzystać z Tablicy która jest po drodze do niego. Oczywiście większość woli ugadać, zobaczyć do stworzył i takie tam. // Wspominałem o tej Tablicy? Bo coś w mi w głowie świta :v // Zamknął dom na klucz// Wiadomo mieszka tam ;p // i ruszył w stronę miasta. Oczywiście bezpieczniejszymi i zbadanymi szlakami.

Avatar FD_God
-Wybacz, ale wolę zachować jakąś ostrożność w tej sprawie, w końcu jak sam mówiłeś sam ten miecz może być wart więcej, niż twoja kuźnia...

Avatar Vader0PL
Jakieś zadania, gdzie mógłby powalczyć. Nie chciał być chłopcem na posyłki, ani nie zamierzał brać udziału w zbieraniu 5 marchewek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wiewiur:
No i ruszyłeś, a po kontroli wszedłeś także do miasta.
FD_God:
- Sprytnyś, nie powiem. Niech więc będzie tak jak chcesz.
Vader:
Tutaj nic takiego nie było, ale zawsze mógł poszukać kupca, któremu potrzebna była ochrona.

Avatar FD_God
-Ale za twoją pomoc wynagrodzę cię już nawet teraz.- Powiedział grzebiąc w mieszku, by z niego wyciągnąć sto sztuk złota, które wręczył mężczyźnie.

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
Rafael przeszedł się parędziesiąt metrów w obie strony, oddychając pełną piersią, by złapać nieco orzeźwienia od odoru alkoholu i tym podobnych w karczmie. Jak już się nachapa świeżego powietrza to wraca do karczmy i patrzy, czy nadal jedynym trzeźwym osobnikiem w karczmie jest Drow.

Avatar Vader0PL
Rozpoczął więc poszukiwania.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
- No, taką współpracę to ja rozumiem i życzę powodzenia w szukaniu kogoś kto kupi ten miecz.
Vader:
Najlepiej zacząć na rynku.
Rafael:
Przez te kilka minut niewiele się zmieniło.

Avatar wiewiur500kuba
Skierował się w stronę Targu.// Jak go nie ma to coś podobnego ;p//

Avatar Vader0PL
I tam szukał.

Avatar FD_God
-A dziękuję.- Powiedział, a następnie udał się na rynek szukać znowu tablicy ogłoszeń, może będzie tam informacja o jakimś entuzjaście zdobionej broni.

Avatar Taczkajestfajna
Alek
-Wiesz może kiedy będzie następny statek na ten archipelag? - Zapytał się.

Jayna
Uśmiechnęła się.
-A do jego miasta wypływamy? - Zapytała się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wiewiur:
Cóż, było to centrum całego miasta, pełne kramów i straganów oferujących najrozmaitsze towary z całego Elarid.
Vader:
Trafiłeś tam, kupców było wielu.
FD_God:
Niestety, nie było nic takiego.
Taczka:
- My płyniemy znów za miesiąc, ale kiedy będzie inny - nie wiem.

- Przybijemy do małego portu w Nirgaldzie, a stamtąd wprost do Ur.

Avatar Vader0PL
Jakieś widoczne oferty?

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
Rafael lekko mrużąc oczy zbliżył się do stolika, gdzie siedział Drow i usiadł przy nim (przy stoliku), jak było tam jakieś wolne krzesło.
- Jak to jest, że Mroczny Elf nie pała żądzą mordu do Elfów? - odezwał się nieco melancholijnym tonem Łak, spoglądając beznamiętnie na ścianę przed sobą.

Avatar FD_God
-Skąd wziąć papier i jakiś atrament, by zapisać ogłoszenie...- Powiedział ciszej do siebie drapiąc się po głowie.

Avatar Taczkajestfajna
Alek
-Dobrze wiedzieć chociaż tyle. Dzięki. - Odpowiedział i wznowił poszukiwanie jakiejś karczmy.

Jayna
-Ur to największe miasto w Nilgardzie, tak?

Avatar wiewiur500kuba
No cóż, czas zacząć zakupy. Na pewno będą tutaj ludzie chcący naciągnąć go na jakiś tani badziew, bredząc że jest to najwyższej klasy towar, ze specjalnie dla niego obniżoną ceną. Cóż, zaczął chodzić wśród straganów szukając tego co go najbardziej interesuje.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Nie, pozostaje tylko chodzenie i pytanie każdego z osobna.
Rafael:
- Może Cię to zdziwić, ale nie pałam żądzą mordu wobec żadnej innej rasy, a zabijam kiedy to konieczne. Nie odczuwam przyjemności z zabijania jak moi współplemieńcy.
FD_God:
Zawsze mógł gdzieś kupić albo też odpuścić sobie ogłoszenie.
Taczka:
Większość marynarzy kierowała się do jednej, więc "Strudzony Żeglarz" był najbliższą opcją.

Potwierdził skinieniem głowy.
Wiewiur:
Straganów i kramów wiele, kupców i sprzedawców jeszcze więcej. Lepiej zawęzić obszar poszukiwań do jakichś konkretnych towarów.

Avatar Vader0PL
Więc to robił.

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
- Wybacz tą bezpośredniość, ale... od urodzenia nie czujesz chęci mordu, czy to skutek nieprzyjemnej przeszłości? - Rafael czuł, że wstąpił chyba na cienki lód, ale miał nadzieję, że nie utonie. Przysłowiowo rzecz jasna.

Avatar FD_God
Albo znaleźć jakiegoś bogato wyglądającego kupca na targu sprzedającego różnorakie antyki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Spytałeś już około połowę i większość Cię zbyła, twierdząc, że ślepy najemnik im nie potrzebny.
Rafael:
W tym momencie zauważyłeś, że dotąd spokojną twarz Mrocznego Elfa przeszedł grymas... bólu?
- Nieprzyjemna przeszłość to... dobre określenie. - powiedział po chwili wahania.
FD_God:
Kupca takiego nie było, ale może szukać jakiegoś antykwariatu, a w ostateczności może zagadać do szlachciców, w końcu oni lubią takie zabawki.

Avatar wiewiur500kuba
Metale, różnego typu. Oczywiście po jak najlepszej cenie.

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
- Uprzedzenia rasowe są czasami krzywdzące - Rafael widząc, że temat sprawia Drowowi problem nie naciskał. Nie miał w tym celu, więc spróbował nieco zmienić tor przebiegu rozmowy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wiewiur:
Było zwykłe żelazo, a także mocniejsza stal i słabszy brąz, oczywiście były też komponenty by samemu je stworzyć oraz różne stopy.
Rafael:
- Moja rasa poszła nawet o krok dalej. - zakpił i nawet lekko się uśmiechnął. - A jak jest z Tobą? Jakim cudem jesteś wolnym Łakiem?

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
- Sekret bycia wolnym Łakiem tkwi w tym, że prawie nikt nie wie, że jesteś Łakiem. Bo wtedy może się pojawić spora grupka pościgowa, która nie odpuści, póki cię nie dorwie - odparł Rafael, także lekko się uśmiechając. - Czasami trudno jest kryć swój talent, czy jak to zwą inni... "przypadłość", jak na przykład w tamtym zajeździe. - Łak wspomniał epizod w "Białym Jeleniu", gdzie od użycia pazurów powstrzymał go ten lizusowaty Krzyżowiec. Srał go pies swoją drogą.

Avatar wiewiur500kuba
Postanowił kupić stal. Chyba że była za droga jak na stal, wtedy kupił żelazo. W niemałych ilościach.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wiewiur:
//A może jednak podaj tę ilość?//
Rafael:
- A jakie masz plany? Skoro jesteś wolnym Łakiem to nie masz ochoty dołączyć do Sfory?

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
[i]- Sfory? Po raz pierwszy ta nazwa obija mi się o uszy, nie licząc terminu oznaczającego stado wilków, czy innych zwierząt -[/] Rafael autentycznie się zdziwił.
// Realne odgrywanie postaci robię jak coś. Wiedza gracza =/= wiedza postaci ;v //

Avatar Kuba1001
Właściciel
//No i dzięki temu zapunktowałeś.//
- To taka organizacja, zrzesza ona Łaki i Wilkołaki, a walczą z Magami, którzy Łaki niewolą i Stalowymi Ludźmi, którzy mordują Wilkołaki i Łaki oraz pomagają Magom niewolić tych drugich.

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
Jakby teraz Rafael coś jadł, albo pił, to pewnie wpierw by się zakrztusił, a potem popluł okolicę. Jednakże na szczęście nic w tej chwili nie spożywał, więc ostało się na nieco rozszerzonych źrenicach, podniesionych ze zdziwienia brwiach i burzy myśli w głowie.
- Zasadniczo poczucie więzów krwi z Łakami żąda teraz gorączkowego wypytywania "gdzie jest ta Sfora?", ale że jestem kulturalnym Łakiem to zapytam tylko, czy nie masz jakieś wiedzy, jak mógłbym się do niej dostać, skontaktować, czy cokolwiek tego pokroju. - Rafael mówił to tonem spokojnym i energicznym, ale nie nerwowym. Co nagle to po Melkisie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Raz pracowałem z ich przedstawicielem, proponował mi nawet dołączenie do organizacji jako honorowy członek, wiele dla nich zrobiłem, ale niestety - podczas misji zginął nim zdążył powiedzieć mi coś więcej o przywódcy lub lokalizacji bazy Sfory, o ile oczywiście taką mają, bo jak dla mnie to raczej są wędrowcami.

Avatar Rafael_Rexwent
Moderator
Rafael
- Nie mniej warto wiedzieć o istnieniu czegoś takiego. Może w końcu moje zdolności przydadzą się do celów wyższych od wybijania bandytów na zlecenie.

Avatar FD_God
No to cóż, pozostaje właśnie rozejrzeć się za antykwariatem, może tam chociaż otrzyma informację o jakichś zainteresowanych.

Avatar Vader0PL
Pytał dalej, twierdząc, że jest również magiem.

Avatar Creepy_Family
Ville odprowadził go wzrokiem po czym zamówił drugie piwo, a jego wyobraźnia wymyślała już najrozmaitsze pomysły na to, jaka to może być misja. Odpowiadało mu to, że mężczyzna się zgodził. Teraz przynajmniej miał robotę.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]