<budzi się i czuję parzenie w plecy>
ARGH !!!
- spokojnie ...
- Czego ode mnie chcecie !?
- przewidzieliśmy przyszłość
- i co z tego !?
- tylko ty możesz to zrobić ...
- co ?
- zabić naszego arcykapłana ...
- jakiego znowu arcykapłana !?
- nasza pani przewidziała , on chce przywołać potężnego demona ... nikt nie będzie w stanie go pokonać...
- MARDUK !
- ty też kiedyś popełniłeś ten błąd ...
- czemu nie możecie mu tego powiedzieć ?
- mówiliśmy ! ale ten głupiec nie słucha
- więc jak mam to niby zrobić ?
- damy ci naszą zbroję i powiemy że zostałeś wybrany i dołączyłeś do nas
- zaraz .... czemu miałbym to zrobić !?
- cóż ... wy ludzie nizin uważacie że jesteśmy ludźmi wierzącymi w demony prawda ?
- noo ... tak
- właśnie , mamy inną wiarę , jedyny bóg jakiego czcimy to Sithis ,bóg śmierci , straszniejszy od Beliara i Charnela razem wziętych , to on stworzył Marduka , ale nasz Arcymistrz nie słucha że Sithis naz zgładzi jeśli mu go zabierzemy !
- skoro to bóg śmierci to czemu nie ucieszy się z zagłady tego świata ?
- ponieważ musi się czymś bawić , ktoś musi w niego wierzyć!!!
<odruchowo drapię się ręką po plecach i zauważam że nie mam znaku zentry>
- gdzie wasz znak ?
- Zentra to tylko nasi ludzie służący tam ... na dole
- gdzie jesteśmy ?
- nigdy się nie dowiesz
- dobra <wstaje> co teraz ?
<ten człowiek używa jakiegoś zaklęcia i na plecach czuję zapach krwi ale nie ból >
co ty robisz !?
<daje mi lustro>
<na plecach wyciął mi nożem znak : >
Znak Sithisa
co to !?
- znak Sithisa ... <daje mi szatę>
- dobra . jak mam się zachowywać ?
- jak każdy , osoba która zabije bez wachania ...
- taki jestem
- ... wierząca tylko w śmierć i Sithisa ...
- dobra dam radę
- poczekaj aż będzie zebranie a potem zgłoś jako ochotnik , musisz zdobyć zaufanie u Arcykapłana , będę cię informował z czasem
- dobra
<wychodzę drzwiami >
PS:
Darcus , co do imion twoich postaci rozumiem Maraliusa ale Axiliarusa i Paranghotara już nie trawie :D