Karczma pod Historią

Avatar TimeOfMy
Jej, dzięki przyjacielu <wypija butlę śliwicy>Dobry trunek(nadal jesteś tą samą postacią czy inną)

Avatar Gniotek7
Właściciel
Darcus , poradzę sobie z nią , po prostu wolałem żebyś to wiedział
a co do rękawicy , to pierwszy raz o niej słyszę

Avatar Gniotek7
Właściciel
Witaj [...] (jak ty się nazywałeś:D ?)
<nagle przychodzi Masil >
- Gnio ! o widzę mamy nowego gościa
- w sumie to starego , co masz ?
- wiem jak dostać się do podmroku
- pod co ?
- pomieszczenie znajdujące się pod podziemiami assasynów
- no ?
- znalazłem wrota prowadzące do jakiejś krypty
- iii ?
- jest problem
- jaki ?
- potrzebujemy 5 magów do tego
- nas jest dwóch
- mamy też darcusa
- możemy też ...
- nie przesadzasz !?
- a mamy wybór ?
- dobra : ja ty darcus xardas ... i kto jeszcze ?
- Darcus ! znasz kogoś kto zna się na magii ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
< do karczmy wchodzi młoda dziewczyna z zielonymi oczami i czarnymi włosami do łokci >
hmm
- e gniotek
- co ?
- to chyba ona
<Masil pokazuje na dziewczynę siadającą przy stoliku >
- masz rację , nie wygląda na "zakłopotaną" lub coś tego typu
- dobra idź bo zmieni zdanie i pójdzie
<podchodzę>
- ty jesteś ?
- Kate , a ty to ten Karczmarz ?
- tak , miło mi
- mi też :)
<stoję chwilę cicho>
- czy twoja mama mówiła ci o...
- tak
- przepraszam ... mm ... ale wiesz że ...
- wiem , i cieszę się z tego
- jak to ?
- wiedziałam kim jest ale moja matka mnie nie słuchała
- aha...
- nie współczuję mu , niech zdycha
- ... chcesz wybrać sobie pokój ?
- dobrze
- chodź za mną
<idą na górny poziom>
wybierz sobie ,
- dobrze , wezmę ten
- ok , mam nadzieję że ci się tu spodoba
<wchodzi do pokoju>
<ja schodzę na dół>
- i co ?
- wygląda na miłą myślę że się dogadamy\
- dobra teraz zajmijmy się artefaktem
- Darcus , to jak znasz kogoś ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
hmm
- macie kryptę ? fajnie , jestem magiem , i wiem że to nie "wasza krypta" ta krypta została zbudowana jeszcze zanim assasini pojawili się na tym świecie , powiem tak przyjdź z Maraliusem pod kryptę , ale powiem tak , do tych drzwi które chcemy otworzyć nie potrzebna nam wasza "rękawica"
- Masil
- co ?
- a jeśli jest potrzebna ?
- uważasz że nie znam się na drzwiach krypty ?
- dobra dobra . ok darcus przyjdźcie z Maraliusem
<na dół schodzi Kate>
<zauważa nas i podchodzi>
- co robicie ?
- nic ważnego
- tak oczywiście , na pewno 3 ludzi stoi tu z bronią bo nie dzieje się nic ważnego , karczmarzu nie jestem idiotką , jak mam tu mieszkać to wolałabym trochę wiedzieć co się dzieje
- ehh no dobra , Masil może ty wyjaśnisz ?
- powiem tak młoda panienko , skały które ludzie króla znaleźli nie dawno temu , jeśli dobrze narysować linie łączone te skały na mapie to wyjdzie Pentagram , po jego środku znajduje się nasza karczma
- moja
- jego , głęboko pod karczmą jest krypta a w niej pewien artefakt , jestem prawie pewny co to jest
- co to ?
- na razie nie powiem bo nie jestem pewien , słyszał ktoś o mitologi ?
- tak
- to coś z mitologi , dobra gniotek idziemy ?
- dobra , wiesz co chciałaś Kate ?
- tak :) , ja się idę przejść
- hmm dobra
<Kate wychodzi a ja wołam jednego siedzącego w rogu >
- tak Abraxas ?
- pilnuj jej Aion jak ktoś z bronią do niej podejdzie ,
- dobra rozumiem co wtedy
- dobrze
<Aion wychodzi>
- dobra darcus spotkamy się na miejscu
- a co z Xardasem ?
- teleportuj się po niego , powiedz że przysyła cię Abraxas
- ok
<idę do podziemi>
<Masil teleportowuję sie do Xardasa

Avatar Gniotek7
Właściciel
<czekam obok wejścia do krypty >
<pojawia się Masil z Xardasem>
no jesteście
- hmm twój kolega masil miał rację
- ja zawsze mam rację
<Xardas przygląda się drzwiom >
- tutaj potrzeba 5 magów
- przyjdzie jeszcze dwóch , według nich potrzeba jeszcze jakiejś rękawicy gabriela
- chyba nie ... zaraz ... <przygląda się drzwiom> nie otwierajmy lepiej tego
- co ? co tam jest ?
- NIE OTWIERAJMY !
- CO TAM JEST !?
- nie mogę powiedzieć ...
- więc otworzymy
- oo chyba idą

Avatar TimeOfMy
<mówi do siebie>Iść za nimi czy jak zwykle oglądać jak jacyś debile zabijają się? Przemyśle to...

Avatar Gniotek7
Właściciel
<cała piątka magów używa swojej mocy>
<drzwi ani drgną>
co jest ?
- cholera , darcus najwyrazniej cie nie doceniłem
- co się dzieje ?
- twój przyjaciel ma racje , potrzebujemy tej rękawicy
- darcus , kiedy ją zdobędziesz ?
- Xardas idziemy się napić piwa ? , to pewnie trochę potrwa
- racja , chodźmy,
- dobra darcus spotkamy się na górze
<cała trójka wychodzi na górę karczmy>

Avatar TimeOfMy
Witam <zwraca się do gniotka>To ty jesteś tym karczmarzem który zaginął?

Avatar Gniotek7
Właściciel
TimeOfMy pisze:
Witam <zwraca się do gniotka>To ty jesteś tym karczmarzem który zaginął?


no cóż zaginął ... to źle powiedziane , po prostu przez dłuższy czas mnie nie było :)
<wchodzi kurier z wielkim bukietem kwiatów>
- To Dla Pani Kate !
- ściema ...
<podchodzę>
napewno ?
- no przecież podpisane jest ,
- od kogo ?
- nie wiem ! bierzesz to pan i jej dasz czy nie ??
- dobra dobra ,
<biorę i kładę na stole>
<kurier wychodzi>
- co to ? <masil>
- kwiaty dla Kate
- eem , od kogo ?
- nie podpisane
- spoko ,

Avatar TimeOfMy
No cóż miło cię poznać słyszałem o tobie wiele dobrego <podaje mu ręke na powitanie>

Avatar Gniotek7
Właściciel
darcus pisze:
[OFFTOP] Gniotek, są dwie rękawice... Źle czytasz ._.

<Wychodzi z podziemi, trzymając w rękach skrzynkę pokrytą różnorakimi runami> <Na twarzy ma triumfalny uśmiech> <Stawia skrzynkę na stole> Trochę mnie nie było, ale w końcu, wraz z moimi najlepszymi magami i specami od zamków otworzyliśmy tą skrzynię... <Podnosi wieko skrzyni i wyciąga z niej DWIE rękawice> Oto rękawice Gabriela. Tylko że... kiedy się je założy, nie znamy sposobu aby je zdjąć. Nie wiem kto je założy...

[OFFTOP] Rękawice są zrobione z nieznanego metalu, mają w sobie mieniące się różnymi kolorami kryształy, a po założeniu obejmują całe ramiona i część dłoni. Jeśli grałeś w Fable the Journey, wiesz jak wyglądają.


hmm , szczerze bałem się że potrwa to dłużej ale ok , powiem tak , ja i masil raczej ich nie założymy
- ja też <mówi xardas>
- właśnie , więc zostajesz ty albo któryś z twoich kolegów
<wchodzi Kate i zauważa kwiaty>
- dla kogo to ?
- dla ciebie , od jakiegoś nieznajomego
- Jaki On słodki
<podchodzi uśmiechnięta do kwiatów>
- czyli "GO" znasz ?
- taak
<wącha kwiatki>
widzę że jesteście zajęci :3 , nie będę wam przeszkadzać
<bierze kwiaty i idzie na górę>
- ehh ...
- ahh ta dzisiejsza młodzież , aż mi się przypomniało jak was uczyłem he he
- ile ty masz w ogóle lat ?
- za 13 dni obchodzę 666 urodziny
- o_o
- to jak idziemy otworzyć tą kryptę?
- Gniotek !
- tak ?
- spójrz na tą mapę , jeśli dobrze myślę w tych podziemiach nie ma jednego artefaktu a aż 5 !
- o kur...
- jestem pewien tylko co do jednego artefaktu
- "ale powiem jak znajdziemy"
- dokładnie
- ehh
- dobra cho...
<wchodzi jeden z BTP >
- i co ?
- sledziłem ją ,
- wiem , czego się dowiedziałeś
- spotyka się z kimś
- imię albo coś ?
- o ile dobrze słyszałem to Emeriusz
- dziwne imię jak na człowieka ...
- jest elfem
- o_o
- dobra to ja idę ...
<idzie sobie>
- ehh , dobra chodźmy , ej TY ! <to do ciebie Time > idziesz z nami ?
<cała piątka schodzi i na dole ... >
- dobra otwieraj to ...

Avatar KeSia4321
<wchodzi do karczmy>
(sory że mnie nie było, byłam gdzie indziej XD)

Avatar TimeOfMy
<idzie za nimi>Może przydała wam by sięmoja pomoc?

Avatar TimeOfMy
(Nie jestem taki drobiazgowy :D)

Avatar Gniotek7
Właściciel
Darcus , obydwaj należymy to silnych zakonów , otwieraj to a nie gadaj
- zgadzam się , tam jest coś co może mi się przydać
- Masil , czemu nie możesz powiedzieć teraz ?
- czyżbyś mi nie ufał ?
- czy ja tak powiedziałem ? Otwierasz to czy nie !?

Avatar Gniotek7
Właściciel
<tymczasem na górze wchodzi człowiek należący do BTP >
- szukam gniotka !
<schodzi Kate>
- chyba jest zajęty szukając zabójczych artefaktów
- ... aha ... mam dla niego list od Arcymistrza , mogła byś mu go przekazać ?
- dobrze
- a jakby jeszcze mógł z nim przyjść Masil
- dobrze , dobrze
<bierze list >
- tylko nie otwieraj !
- jasne ...
<wychodzi>

Avatar Gniotek7
Właściciel
nie wiem , i widzę że to trochę potrwa , jak coś masz ważnego to do Masila ja idę na górę
<w karczmie>
- gniotek !
- co się stało Kate ?
- jakiś człowiek list do ciebie od Arcymistrza , i powiedział żebyś przyszedł z Masilem do ich
- z masilem ? <otwiera list> MASIL !
<wchodzi>
- co ?
- znasz nie jakiego Erdnuma ?
- znam , a raczej znałem , nie chcę mieć z tym gnojem już nic wspólnego
- mam go zabić
- mówisz poważnie !?
- czytaj
<czyta>
- ooo ... dobra mogę ci pokazać gdzie mieszka ale i tak najlepiej przyjść w nocy bo w dzień się szlaja
- dobra , zapisz mi jego miejsce zamieszkania
- dobra <pisze > a , mam sprawę
- nom ?
- jakby znalazł u niego pewien pierścień , taki złoty z czerwonym pentagramem ,
- dać ci ?
- bingo
- dobra
- dzięki , ok to ja wracam do Darcusa i reszty
- dobra
<siadam przy stoliku i przeglądam jakieś papiery >

Avatar TimeOfMy
Ide się z kimś powalczyć, może w kolicy kręci się jakiś ork morderca czy cuś.<wychodzi z karczmy i kręci się po polach>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<powoli zaczynać się ściemniać>
ehh dobra jeszcze pójdę do bazy a potem zajmę się tamtym gościem
<po 30 minutach dochodzi do kryjówki>
- witaj Abraxas !
- witaj , jest ArcyMistrz ?
- zajęty jest ,
- ehh dobra
<patrzy nie niebo jest już prawie ciemno>
idę wykonać zlecenie
- życzę powodzenia
- nawzajem ...
<odchodzę >

Avatar Gniotek7
Właściciel
<staję przed jakimś domem>
to chyba tutaj
<jest już noc>
pusta okolica przyznam
<przykładam ucho do drzwi i słyszę>
- dobra panienko , jeśli chcesz jeszcze pożyć , rozbieraj się
- proszę nie rób mi krzywdy
<głos wydaje mi się znajomy>
- COŚ POWIEDZIAŁEM !
- dobrze ...
<słychać szloch tej kobiety>
<wyjmuję miecz i otwierając drzwi wbiegam w Erdnuma (jego miałem zabić)
- CO DO !?
<wbijam mu ostrze w brzuch a krew ochlapuje kobietę która bez górnej części ubrania usiadła zapłakana w rogu , włosy zasłaniają twarz>
<Erdnum umiera>
<podchodzę i kucam przed kobietą >
<odgarniam jej włosy i osłupiałem z widoku , po chwili krzyknąłem>
- ELISIF !
- gniotek ... <płacze>
- cii , spokojnie , nic ci się nie stanie , zrobili ci coś ?
<Elisif wstaje przykrywając nagą część ciała staje plecami do mnie i pokazuje , na plecach ma wypalony znak Zentry>
chodźmy stąd musisz odpocząć , <podaję jej koszulę >
jesteś w stanie iść ?
<kiwa głową>
<biorę ją na ręce i idę>
<przy okazji zdejmuje z ręki Erdnuma pierścień który chciał Masil>
<wychodzę z domu , idę w stronę Karczmy>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<wchodzę do karczmy z Elisif na rękach>
pobudka kotku ,jesteśmy w karczmie
- Kim Ona Jest <zapytał Xardas>
- długa historia
- aha ...
<idę na górę kładę ją na łóżku po czym wracam>
- coś nowego ?
- Darcus dalej się bawi rękawicami , nie długo pewnie otworzy
- świetnie idę do nich
<schodzę na dół>
Masil
- taak ?
- masz tu mapę , to baza BTP zanieś ten list ArcyMistrzowi
- ehh dobra ,
<Masil wychodzi z podziemi>
- DARCUS ! miałem zadanie zabić jednego z Zentry , ci cholerni su**nsyni więzili Elisif !

Avatar Gniotek7
Właściciel
ech , dobra widzę że jesteś zajęty , idę się przespać , jak coś to mnie obudź
<idzie do karczmy>
<idzie na górę>
<staję przed drzwiami pokoju Elisif , otwieram>
<nagle po otwarciu drzwi ze strony Elisif dostaję nożem w ramię przebijając nie prawie na wylot > <najpewniej trzymała nóż i się wystraszyła bo nie zdążyła by go podnieść z stołu>
UGh...
<ona zauważając kim jestem . zasłoniła sobie głowę jakby się bała że coś jej zrobię>
<siadam obok niej na łóżku>
Elisif ... <zaciskam zęby i wyjmuję sobie nóż z ręki > ghm... nic ci nie zrobię , wiem że ostatnio wiele przeżyłaś , i twoje reakcja są normalne , wiem do czego są zdolni ,
spójrz na mnie
<patrzy , ma oczy w łzach >
nic ci nie będzie
<przytulam ją , czuję że jej zimno więc nie puszczam , usypiamy , ( oczywiście z mojej ręki dalej leje się krew , nadając całej scenie raczej dramatyczny wygląd :D ) >

Avatar Gniotek7
Właściciel
[OFF TOP]
Wiem że piszę duże komentarze , ale to dlatego że piszę prawie same dialogi więc się nie czepiać :D

Avatar Gniotek7
Właściciel
<budzi się>
kur ... ciszej ona śpi , jakbyś mnie słuchał to byś wiedział
tak to jest twoja siostra , a co do rany ? <patrzy na zagojoną ranę> szczerze niezbyt się przejąłem , chyba się umyję ... Elisif zresztą też powinna
<wstaje>
a co do tej rany ? Elisif mi go wbiła , więcej mówić nie muszę ,
dobra , udało ci się tą bramę otworzyć ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Elisif się budzi i zauważa że jest cała w krwi>
widzę że się obudziłaś
- przepraszam za ten nóż wczoraj
- nie szkodzi , rozumiem że wiele przeszłaś
- witaj bracie
- może pójdziemy się umyć ?
- dobrze
- darcus powiedz Masilowi żeby dostarczył ten list
<daje>
potem pogadamy
<wychodzi z Elisif>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<po jakimś czasie wracają>
no nareszcie bez własnej krwi na całym ciele
- ja się jeszcze prześpię , dobrze ?
- jasne ,
<Elisif wchodzi do swojego pokoju i zasypia a ja schodzę na dół i siadam przy jednym stoliku>

Avatar
Konto usunięte
<przychodzi> <pije kakałko>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<budzi go walenie młotkiem na polu>
co ? co się dzieje !?
oo witaj wombacie ...
<wychodzi na zewnątrz>
<zauważa że obok coś budują jacyś dziwnie wyglądający rycerze >
przepraszam co tu robicie ?
- budujemy koszary
- emm , kim wy jesteście ?
- cesarskimi
- KIM ?
- gównem psim ! powiedziałem "CESARSKIMI" dotarło ?
- słyszałem o was ... ale co robicie tutaj ?
- to wy nic nie wiecie !?
- co mamy wiedzieć ?
- MAMY ŚRODEK WOJNY !
- Z KIM !?
- z złotymi tarczami
- kto to ?
- ehh , elfy
- ELFY ?
- nie ku*wa teletubisie !
- z jakiego powodu ??
- sprzeczki religijne ...
- jak zwykle
- właśnie
- ale co robicie w naszym kraju ???
- wasz nowy król zapłacił nam za ochronę waszego kraju
- a czym zapłacił ?
- wszystkim , złotem bronią . ludźmi
- i wam ufa ?
- nie ku*wa dlatego nas tu wpuścił ! idź lepiej się prześpij , jestem zajęty
<odchodzi>
<wbiega do karczmy>
- DARCUS !!! MASIL !! KUBOX ! MAMY WOJNĘ ! o_o
<na dół schodzi Elisif>
- uahh ... co się stało ?
- wojna ...
- jak to wojna ?
- sam się ździwiłem , dziwne że nam nic nie mówili
- ale z kim ?
- z elfami
<to zwraca uwagę Kate>
- Elfami ??
- tak
- o jezu ...
- co się stało ?
- nie nic ...
- mi możesz zaufać
- no dobrze ale w cztery oczy
- dobra , Elisif !
- taak ?
- dla twojej informacji kotku nie masz koszuli
- jak t... o jejciu ...
<Elisif zasłania sobie klatkę piersiową i idzie na górę
<wchodzę z Kate na zaplecze>
- co się stało ?
- mój chłopak ... on ...
- tak ?
- jest elfem ...
- pracuje w armi złotych tarcz ?
- nie , nie wiem nie mówił mi nic o tym ... ale nie widziałam go od wczoraj a mieliśmy się dzisiaj spotkać i nie przyszedł
- jest też inna szansa ...
- jaka ?
- Cesarscy mogli go pojmać
- jak to ? dlaczego ?
- ehh , jedną wojnę już przeżyłem , zabierali każdego kto był rasowo spokrewniony z Undernami
- o boże ... tylko nie to ...
- jeśli chcesz mogą zajrzeć do więzienia
- poproszę ! boję się o niego
- zajmę się tym
- dziękuję ... Tato ...
- tato ?
- jesteś dla mnie jak ojciec , dziękuję że się mną opiekujesz , choć nie musisz
- dobrze ... córeczko
<przytula mnie i wychodzi z zaplecza a potem idzie na górę>
<wychodzę z zaplecza>
<przybiega Masil>
- co się stało !?
- wojna ...
- cooo !?
- kurde mam dosyć mówienia idź na pole i się dowiedz sam
- dobra dobra ... wojna ... e kurna ...
<wychodzi z karczmy>
- ehh
<siadam przy stole gdzie siedzi Kubox i otwieram butelkę Gniotkowego Miodu >
chcesz trochę ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Elisif schodzi z góry (już ubrana ._. ) >
to od darcusa <daje ostrze>
- om , gdzie on jest ?
- żeby otworzyć wrota potrzebuje jeszcze kilku rzeczy , wróci za kilka dni
<przychodzi Aion>
- słyszałeś o wojnie !?
- chwile temu się dowiedziałem
- ehh masakra ...
- tak ,
- to ona ?
<patrzy na Elisif>
- tak
- ale co ja ?
- słyszałem , o tym co ci się wydarzyło , współczuję ci
<Elisif patrzy na mnie pytającym wzrokiem>
- należę do pewnego bractwa , klan który cię porwał nosił nazwę Zentra
- proszę nie przypominaj
- dobrze , w każdym razie ...
- Gniotek
- hm ?
- nasz ArcyMistrz chciałby z nią porozmawiać
- co ? po co ?
- może dowiemy się gdzie ich szukać
- Nie ma mowy !!
- Gniotek nasz mistrz...
- Powiedziałem Nie !!
- SŁUCHAJ ! jeśli chcesz się zemścić na tym co oni jej zrobili , a widzę że ci na niej zależy
więc ... jak ci tak bardzo zależy to możesz iść z nami ,
- idę , ale tylko jeśli Elisif chce
- mogę pójść , choć szczerze wolała bym o tym nei pamiętać , ale jak pomogę ...
- dobra to idziemy ?
- dobra

Avatar Gniotek7
Właściciel
<dochodzą , i widzą zrujnowaną bazę BTP>
cholera co tu się stało !?
- ostatnio wyglądało to ina...
<pada>
- co jest !?
<wyciągam broń a elisif ostrze>
- dowidzenia
<zauważam jednego z zentry w tym momencie dostaję od niego strzałą snu>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<budzę się , stoję, w jakimś zielonym od roślin pokoju przed sobą stolik z trzeba kulami energii , czerwoną , czarną , i fioletową a za stołem tunel >
co jest !?
<w swojej głowie słyszę szept >
- musisz przejść Test ...
- co !? jaki test !? gdzie elisif i Aion !?
- wszystko spokojnie , wszyscy żyją , chcieliśmy tylko ciebie
- czego ode mnie chcecie !? jak chcecie mnie zabić , to zróbcie to !!!
- nie chcemy byś zginął , chcemy przeprowadzić teeest...
- jaki ku*wa test !?
- nasz zakon,bractwo czy jak wy to tam ludzie nizin nazywacie , przybył tutaj w wyższym celu ...
- niby jakim !?
- przejdź .test ... a będzie wolny ...
- a te kule ?
- to broń ... zaklęcie krwi ... zaklęcie śmierci ... lub zaklęcie chaosu , wybierz jedno z nich , żeby przeżyć test ...
<przeszukuje kieszenie , nic nie mam>
<biorę zaklęcie chaosu>
- co teraz !?
- idź dalej ...
<wchodzę w tunel>
<zauważam rozdroże w lewo i prawo>
<strzelam w prawo i w lewo zaklęciem chaosu , z lewej wylatuje jakiś zielony opar>
<idę w prawo>
<wchodzę do jakiejś sali>
<na ścianach pozawieszane są czaszki , >
<po chwili do czaszek wyrasta reszta ciała i rzucają się na mnie szkielety>
dobryy wybóór ... zaklęcia śmierci zabijają tylko życie istoty ...
- przymknij się już !
<strzelam w szkielety zaklęciem chaosu a kilka z nich pozabijało się przypadkiem na wzajem>
<po chwili leży tu tylko sterta kości>
<idę dalej>
<wchodzę do kolejnej sali , są w niej 3 dziwne posągi z wężem rybą i ptakiem , >
hmm ... o co tu może chodzić ? a to co ?
<na ziemi zauważam jakieś inskrypcje ...>
hmm a to co ? ptactwo ... ryby ... to chyba religijna wersja powstania świata według innosa ... zaraz .. już wiem !
<przestawiam posągi żeby były tak : ryba , ptak , wąż (jak ktoś grał w Skyrima to wie jak to wygląda ) , otwierają się jakieśwrota na drugiej ścianie>
<wchodzę>
<zauważam dwa krzyże , do jednego za ręce przywiązana Elisif , a do drugiego ArcyMistrz>

co to ma być !?
- czas na test ... twego ducha ... co dla ciebie jest ważniejsze ... kiedyś walcząc ze swym przyjacielem powiedziałeś że chcesz walczyć honorowo bez pomocy ...
- skąd ty to !?
- obserwujemy się od zawsze ... od twoich narodzin ... odkąd w ogóle twoja matka zaszła w ciąże ... odkąd zgineła przy twoich narodzinach ... wiemy o tobie wszystko ...
- i co teraz ?
- musisz wybrać , przed krzyżami są dźwignie , przeżyje ta osoba przy której przesuniesz dźwignie ...
- a druga !?
- jak myślisz ?
- wy bez honorowy su**nsynie !
- nasz J'maintiens nie ma honoru ... a wiesz czemu ? bo ludzie przez niego giną jak głupcy ... WYBIERAJ !
<w myślach>
hm ... nie mogę pozwolić zginąć Elisif ... ale honor nakazuje mi uratować mego mistrza ... on ma rację ... jestem zbyt honorowy ! ...
<już chcę przesunąć dźwignię kiedy nagle staję ...>
- skąd mam mieć pewność że mówisz prawdę ? że to nie zabije obydwóch !?
- masz moje słowo ...
<naglę czuję mocny ból w plecach , jakby mi ktoś coś wypalał ... ... , po chwili ból ustaje ... dotykam powoli pleców , tak jakby znikąd wypalił mi się znak Zentry ... już wiem przez co przeszła Elisif ... dlatego nie chciała o tym mówić ... >
<z całym impetem przesuwam dźwignię przy krzyżu na którym jest elisif , ona spada , łapie ją > <Mego mistrza przebiła od tyłu włócznia zabijając go >
dobra robota ... nasz człowiek dostarczy was do domu ...
<nagle mdleję ... >

===================================

Tym Czasem W Karczmie :
<do karczmy wchodzi jakaś zakapturzona postać , kładzie na stole mnie i Elisif , po czym bez słowa wychodzi>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<budzi się>
ehh ... co jest ...
<wstaje>
<wychodzę z pokoju i wchodzę do pokoju Elisif >
ehh ... nic jej nie jest
<schodzę na dół>
<zauważam Aiona w rogu >
Aion !
- Gniotek , darcus miał rację
- w sensie ?
- że nic wam nie jest
- ah , co z resztą ?
- nic im nie jest ,zatrzymali się w pobliskim hotelu
- to dobrze
- przygotowałem kilku ludzi możemy ruszać
- gdzie ?
- wiemy gdzie znajdziemy jednego z nich
- nigdzie nie idziemy
- Jak to nigdzie nie idziemy !? człowieku oni przesłuchiwali twoją ukochaną i chcieli cię zabić !
- NIE CHCIELI !
- skąd możesz wiedzieć !?
<podnoszę go za koszulę>
- Bo Wiem !!! , nigdzie nie idziecie !
- dobra dobra , więc co zamierzasz zrobić ?
- porozmawiać z nimi ...
- nie znajdziesz ich !
- znajdę ... Darcus ! idź otwórz bramę , przyjdę rano ... (była noc)
<wychodzi>
<po jakichś 30-40 minutach Aion zauważa że wziąłem mu mapę ... >

Avatar Gniotek7
Właściciel
to tutaj ...
<stoi na pustej ulicy>
hmm
<nagle omija mnie ktoś w kapturze klaszcząc rytmicznie >
hej ty !
<nie reaguje>
<ma się dziwnie jakby przy każdym klaśnięciu jakaś zielona strzała błyskała po niebie>
<nagle staje na dole ulicy>
<zaczynam powoli do niego iść>
<odwraca się w moją stronę , widzę jego twarz ! biegnę w jego stronę>
<nagle on wykonuje jedno klasknięcie wywołując jakąś zieloną falę
która zabija po drodze kota>
<szybko tworzę tarczę >
<odrzuca mnie w ścianę jakiegoś domu>
<otwieram oczy , ten człowiek zniknął>
<wracam do karczmy>
<zauważam kartkę >
<otwieram i czytam>

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią