
darcus pisze:
Zaprowadź mnie tam. Nie toleruję morderców.
darcus pisze:
<Rzuca nożem w jego rewolwer> Zapomnij o tym ustrojstwie.
darcus pisze:
Nie. Noże najlepsze.
darcus pisze:
Nikt nie rzuca nożami tak dobrze jak ja, więc zamienimy się rolami. Zaczyna się ściemniać, idź, ściągnij jeog uwagę. Będę czekał na dachu. <Wybiaga>
darcus pisze:
<SKacze z dachu> <Powala mordercę> <Zabija go ukrytym ostrzem> Requiescat in pace... <Zamyka mu oczy>
darcus pisze:
Co ty tam za list piszesz?
Gniotek7 pisze:
<wiesza>
Poszukuję 4 osób , osób które często są w karczmie , spotkanie w dolinie płomieni na zachodzie , TO BARDZO WAŻNE ! , wszyscy chętni niech przyjdą
- Gniotek
Umpa94 pisze:
Będę. O co chodzi?
darcus pisze:
nie byłbym tego taki pewien...
darcus pisze:
<Podchodzi do Gniotka, i zauważywszy że ten śpi siada przy ognisku> Oby dzisiaj nie było pełni... <Patrzy w niebo>
darcus pisze:
Tak, powiedziałem "Oby dzisiaj nie było pełni".
darcus pisze:
Nadal nie rozumiesz? Druga natura, pełnia? <Spojrzał na niego> Jestem wilkołakiem.
darcus pisze:
Hah. Mówiłem ci że Beliar nic nie miał z mojej służby.
darcus pisze:
Radość nie jest tym samym co kożyść.
darcus pisze:
<Wstaje> Po co w ogóle mieliśmy tu przyjść?
darcus pisze:
Wiem o tym. Zew krwii jest silny. Umiem służyć bogom tak, by nie mieli xz tego żadnych kożyści. Jaki jest plan?
darcus pisze:
Wiesz... <Wyciąga za pazuchy coś co wygląda jak rękojeść miecza> <Z "rękojeści" wysuwają się elementu, które w końcu kształtują się w pastorał, artefakt> Wciąż go nie podzieliłem na części. Myśle że może on zatrzymać pole słuchu bogów. Ale najpierw... <Udeża w artefakt ukrytym ostrzem> <artefakt pęka na pięć części, które krztałtują się w po kolei: Miecz, włócznię dwustronną, sztylet i łuk> Świetnie, to jest magia tych którzy byli przed nami. <Bierze sztylet> Wezmę to... <Chowa sztylet za pasek> <Patrzy nagląco na Gniotka> Weź jedno z nich. uchroni cię przed słuchem bóstw.
darcus pisze:
To prawda. Zakon jest bezcelowy w tym świecie.
KeSia4321 pisze:
Nie... NIE POZWOLE NA TO!
saskacz pisze:
Ehh...<wychodzi z karczmy>
darcus pisze:
<Jakiś asasyn wchodzi do karczmy> Dobra. <Kładzie na blacie resztę artefaktów> Dobra. Mistrz kazał mi to przynieść. Dobra. <Wychodzi na zaplecze i wchodzi do podziemi karczmy>